26
wrz

Paranojada, odcinek 1

W kategorii Przemyślenia | 4 komentarzy » Tagi: , , , , ,

Żyjemy w cudnym kraju nad Wisłą, gdzie mądrzy politycy i tęgie głowy z różnych dziedzin myślą jak tu zrobić, żeby żyło nam się lepiej. I nie raz i nie dwa wydumają takie rzeczy, że człowiekowi włosy stają dęba z wrażenia, a i szczękę trzeba z ziemi zbierać. Chodźcie, chodźcie ludkowie i posłuchajta co tamci na górze uradzili.

Ilu nie żyje? 12? To jeszcze jeden i ogłaszamy!

Początek tygodnia zaczął się świetnie. Ludzie ochoczo idący do pracy śpiewali wesoło… STOP! Nic z tego zwykli, szarzy obywatele, bo oto obwieszczam co następuje: dwa dni żałoby! I nie ma przeproś. Tak więc chodziliśmy z głowami potulnie skierowanymi ku ziemi, pochlipując z nie wiadomo jakiego powodu.

Najlepsze jest to, że gdy bezczelnie mówiłem komuś, że jest żałoba, to najczęstszą odpowiedzią było “Żałoba? Ale dlaczego stało się coś?”. Nie sposób zaprzeczyć, ubyło nam 13 górników. Nie, chwila – 13 górników, których znała cała Polska, którym każdy Polak coś zawdzięczał, po śmierci których cudem podnieśliśmy się z kryzysu. Nie chce mi się tu przytaczać statystyk, wystarczy że policzyć że od że do III RP przypadało 0,16 żałoby na rok (9 żałób na 57lat) a już w III RP wskaźnik ten wynosi 0,92 (11 żałób na 12 lat). Nie chcę czarnowróżyć, ale jeszcze 3 miesiące zostały w tym roku, a wtedy wskaźnik wyniesie okrągłe 1.

Co chciałbym powiedzieć o tym – jak dla mnie, żałoba narodowa na dobrą sprawę jest pozbawiona najmniejszego sensu, bo co by się musiało wydarzyć, żeby każdy obywatel naszego kraju poczuł smutek, żal po tym? Zaznaczam każdy. Nie mówiąc już jak chory jest pomysł nakazu żałoby, zwłaszcza w sytuacji, gdy powody większości są absurdalne (5 Polaków zginęło w WTC? WOW! 4 zginęło w Madrycie? Jeszcze większe WOW!) albo do bólu polityczne (śmierć Bieruta, Wilsona) i zakłamane (śmierć Stalina). Ogłaszanie żałoby z byle okazji nie dość, że ośmiesza cały ten pomysł, to jest niesprawiedliwe społecznie, bo w końcu ile ludzi ginie dziennie w Polsce, a nikt o tym nie mówi?

Jądro ciemnoty

Ekoterroryści mają różne ciekawe pomysły jak mącić ludziom w głowach. I gdy na przykład przychodzi do elektrowni atomowych to snuja złowieszcze wizje, straszą Czarnobylem, a chwalą jak to cudownie można się obyć bez energii atomu, stawiając wiatraczki i panele słoneczne. Pomijam kretynizmy, ich braki wiadomości na ten temat lub może bardziej zatajanie wad tych rozwiązań. Jednak potrafią czasem wymyślić coś nowego, co autentycznie wyrywa z butów. Otóż niejaka Magdalena Środa postanowiła połączyć ideę feminizmu z ekoterrozymem poprzez następujące wnioski – alternatywne źródła energii takie jak wiatraki, ogniwa słoneczne są “mniej męskie niż energia jądrowa“. Nie no faktycznie, o to chodziło rozgryzła system! O to chodzi, faceci przy władzy potrzebują czegoś co będzie im się kojarzyć z facetami, mówiąc wprost, chcą żeby technologia miała jaja!

Idąc dalej dowiadujemy się o ciekawych faktach, np to że kraje europejskie zamiast budować elektrownie atomowe, wygaszają je, dalej są fascynujące problemy jakie stwarzają elektrownie i meritum – samoograniczanie się. Tak powinniśmy przestać korzystać z elektryczności, zamiast żarówek świeczki… Oj oj byłaby wpadka, świeczki wydzielają przecież CO2, więc może świetliki? Hmm no nie, nie będziemy męczyć robaczków… No w każdym razie ostateczny pomysł to edukacja ekologiczna w szkołach. Cóż rzec – jeśli ma być prowadzona wg koncepcji pani Środy i przez osoby kompetentne jak nauczycielki Wychowania Seksualnego, które mówią że prezerwatywa to dzieło Szatana, a najlepszy jest kalendarzyk i stosunek przerywany, brońcie bogowie przed taką “edukacją”.

Darwin przyjdzie po swoje

Wychowując dziecko prędzej czy później będzie sytuacja tego typu: gorące żelazko, garnek, cokolwiek a dziecko wiedzione ciekawością wyciąga swoje ręce ku temu. Mimo, że mówimy, że to gorące, że się sparzysz, póki do tego sparzenia nie dojdzie, to nasze słowa będą pustym gadaniem. Sensem tego wszystkiego jest to, żeby dziecko gdy już raz się sparzy i pozna czym to grozi, reagowało na podobne ostrzeżenia w przyszłości jak również same wyciągało wnioski i zauważało niebezpieczeństwa. O takich co mają problemy z wyobraźnią i przewidywaniem co się może stać, potem czytamy w Nagrodach Darwina.

Nie mniej jednak, niektórym udaje się wyrwać Darwinowi, problem jednak w tym, że nie dość, że nie wyciągają z tego nauki, to jeszcze rżną głupa i próbują zepchnąć winę na kogoś innego. I tak w historii z 2005 roku 14-letni chłopak wszedł na słup wysokiego napięcia, a następnie został porażony, niestety nie swoją głupotą, ale prądem. Co gorsza porażenie głupotą nie nadchodziło, a mało tego, chłopak uroił sobie, że to nie jego wina, że słup nie był należycie zabezpieczony. O święta mizeryjo, to co trzeba zrobić, żeby tacy ćwierćinteligenci się dowiedzieli, że jak się pchasz do prądu to on cię popieści?

Jednak najgorsze w tym wszystkim jest to, co mówią polskie sądy – otóż wg nich, nawet to że ktoś wlazł na słup jest oznaczony wielką czachą i piorunem, wiedziony tylko swoją głupotą, nie zwalnia przedsiębiorstwa z odpowiedzialności. Czyli co, zaczynamy się bawić w Amerykę, niedługo zaczną się pozwy o brak listy zagrożeń ze strony śliskiej, mokrej terakoty skierowane do producentów, albo co lepsze, do dostawców gliny na terakotę. A prawda jest taka, że rozsądzić by należało czy winę ponoszą rodzice bo nie chciało im się wychowywać, czy sam chłopak, bo ma sieczkę w głowie.

Komentarze (4) do “Paranojada, odcinek 1”

  1. Pati

    Gdyby w Księdze Rekordów Guinnessa była dyscyplina: “Państwa o największej ilości ogłoszonych żałób narodowych” , to Polska zdecydowanie pobiłaby wszelkie inne kandydatury. Śmierć człowieka(zwłaszcza niesprawiedliwa) jest straszna i bolesna zwłaszcza dla najbliższych i nie sądzę ,że wprowadzenie tej formy oddania czci ulży ich rodzinie. Idąc tym torem myślowym w Polsce żałoba powinna trwać przez cały rok chociażby przez wzgląd na to, ilu kierowców ginie na polskich “niedziurawych” drogach codziennie..(nie mówię tu o bezmyślnych kierowcach, którzy sami są sobie winni).

    Co do jądra Ciemnoty przez duże C, gdzie swoje miejsce odnajduje pani prof. Magdalena Środa powiem tylko jedno: tytuł profesora przed nazwiskiem, jeszcze profesorem nie czyni…

    I ostatnie odniesienie do, co do powyższych “nowin z życia wziętych” :
    chyba 14-letni chłopak powinien zdawać sobie sprawę,że prąd jest “bee” skoro wiedzą to dzieci w przedszkolu. Jak widać głupota i brak wyobraźni zbiera swoje żniwa..

  2. karolina

    Zgadzam się że szanowny pan prezydent zdecydowanie nadużywa instytucji żałoby narodowej. Codziennie na drodze ginie tylu ludzi, że powinniśmy nosić żałobę chyba przez całe życie. Wydaje mnie się, że te poszkodowane rodziny mają tak naprawde w dupie ogólnonarodowe ogłoszenie o wielkiej stracie bo przecież to jest ich tragedia, to oni cierpią (pomijam fakt że i tak większości ludzi nie wie z jakiego powodu kolejna żałoba). O ile sensowniejszym pomysłem byłoby zająć sie tym żeby takich wypadków nie był0. No cóż sensowny pomysł równa sie tylko temu, że nikt z tych co mają do tego prawo, sie nim nie zajmie. Wolą prześcigać sie w konkursie na najgłupsze nowe formy wyrazu swojej bezmyślnej osoby. Im głupsza wypowiedź, tym częściej powtarzana we wszelkich wiadomościach, co oznacza też możliwość lepszego zapadnięcia ludziom w pamięci (i to jest dopiero pomysłowość)

  3. Brainer

    Szansa na śmierc w amerykańskim kontyngencie w Iraku w latach 2004/2005 była mniejsza niż szansa na śmierc podczas przejazdu dom-praca.
    Mimo to rozumiem nagłaśnianie śmierci np. żołnierzy. Górników zaś nie rozumiem ni w ząb. Górnik to przecież zawód ryzyka, śmierc tam jest na porządku dziennym, wszyscy się z nią liczą, jak żołnierze.
    Ogłaszanie żałoby narodowej z powodu śmierci nawet 100 osób jest śmieszne. Bo dziennie na drogach ginie naprawdę wielu ludzi. Czemu nie ma żałoby z powodu ich śmierci? Ich śmierc jest mniej ważna?

    W RP żałobę ogłaszano np z powodu klęski Powstania Warszawskiego. I to miało sens. A nie czysta popisówa made by PiS.

    Zapraszam na strony Wikipedii. Hasło – żałoba narodowa. I konfrontację tego co tam jest, z tym co widzimy ze strony Miłościwie Nam (niestety) Panującego Lecha.

  4. sylwia

    Rosja bije nas na głowę biorąc pod uwagę liczby. Między 1993 a 2008 rokiem ogłoszono tam żałobę narodową 23 razy, ale porównując liczby ofiar tam, a u nas, jest to trochę bardziej “sensowne”. Sami popatrzcie jak wygląda “ok. 950 zabitych” po ATAKU TERRORYSTYCZNYM w teatrze na Dubrowce W MOSKWIE (czyli samej Rosji) przy takim przykładowym komunikacie z Wikipedii dotyczącym “naszych” żałób narodowych: “Zamach w LONDYNIE (może to jakaś wieś w Polsce i o tym nie słyszałam?) 7 lipca 2005 (52 ofiary śmiertelne, W TYM 3 POLKI)”. Komentarz? Dla mnie oczywisty i zbędny.

    Co do kierowców: gdyby umawiali się na jakiś karambol to może by zostali zauważeni przez te “uczone głowy na górze”. Gdyby wyliczyć ile osób ginęło codziennie na polskich drogach w zeszłym roku to wychodzi niecałe 15 na jeden dzień. Ich pech polega na tym, że dzieje się to w różnych miejscach, więc ta liczba nie robi na nikim należytego wrażenia, bo jest tylko sumą poszczególnych składników i dlatego właśnie nie zostaną uczczeni (jakbyśmy zawdzięczali im jako naród coś więcej niż pogorszenie naszych statystyk) “instytucją” żałoby narodowej.

    Ktoś mógłby pomyśleć, że jesteśmy okrutni, nieludzcy i nic nie wiemy o życiu, bo mamy przecież dopiero 20 lat (podejrzewam, że niektórzy 70-latkowie mieliby mniej wartościowych rzeczy do powiedzenia o życiu niż część 20-latków) , ale:
    1. my po prostu myślimy racjonalnie (bardziej lub mniej, ale jednak);
    2. jasne, że szkoda, że giną niewinni ludzie, ale kamienia filozoficznego to my w kieszeni nie nosimy – codziennie umierają ludzie, a Ci po prostu umarli w tych samych oklicznościach;
    3. co nas to obchodzi, co ktoś pomyśli?

    I znam jedną kompetentną nauczycielkę WWRu, której nie można nic zarzucić, ale prawdopodobnie jest ona wyjątkiem potwierdzającym regułę. ;)

    A na tego yntelygentnego 14-latka i jemu podobnych ćwierćmózgich yeti szkoda szkoda mi słów.

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.