Dotyk informatyka
Tagi: absurd, dziwny, humor, informatycy, ludzie, nerd, odchyły, przemyślenia, zuo 6 komentarzy »Informatycy to ogólnie rzecz biorąc, dziwna nacja, o tym wie chyba każdy. Stereotypowy wizerunek informatyka właściwie często w ogóle nie różni się od stanu faktycznego. Cherlawe, blade cienie w nerdowskich T-shirtach albo galowych flanelach, opalające się tylko przy blasku monitorów, często niewychodzące z domu tygodniami (albo tylko po artykuły pierwszej potrzeby, np czyste płytki DVD).
Uwaga! Dalszy tekst zawiera drastyczne zdjęcie informatyka w naturalnym środowisku, dlatego może być nieodpowiedni dla osób nie mających wcześniej styczności z podobnymi zjawiskami!
Generalnie ten gatunek stworzeń (z łac. Homo Nerdus) zajmuje się rzeczami, o których normalny człowiek nawet nie pomyślałby, że można się zajmować, a już na pewno nie miałby w sobie takiej dozy masochizmu niezbędnej do pracy z blaszakami (o pokrzywieniu umysłu nie wspominam, bo to oczywiste). Większość problemów, które rozwiązują sami sobie stworzyli, ba, często rozwiązaniem jednego jest kolejny, a na domiar złego rozwiązania rzadko kiedy przedstawiają wymierne korzyści dla normalnych ludzi. Niewielu osobom udało się w pełni zrozumieć informatyków, nie stając się przy tym jednym z nich.

Homo Nerdus w środowisku naturalnym. Widoczny jest zwyczajowy strój zwany potocznie flanelą, jak również owłosienie twarzowe, po którym można oszacować czas przyklejenia do krzesła.
Jednak w całym tym flanelowym szaleństwie informatycy wytworzyli potrzebę ich samych w społeczeństwie. Świat jest skomputeryzowany i oparty na wszelkiej maści mniej lub bardziej elektronicznych ustrojstwach, tak więc bez odrobiny wiedzy technicznej nie da się dzisiaj żyć. I teoretycznie każdy powinien móc samemu korzystać z wszystkich tych dobrodziejstw techniki, w końcu wszystko jest reklamowane jako łatwe i proste w obsłudze, intuicyjne czy wręcz inteligentne i inne takie tam cuda wianki. Problem leży w tym, że mimo wszystko nie do końca jest możliwe skonstruowanie jakiejkolwiek maszyny, którą każdy człowiek będzie potrafił sam obsługiwać (idiotoodpornych to już w ogóle nie ma). No, ale statystycznie większość jednak powinna to umieć. I tu pojawia się sedno sprawy – niektóre sprzęty zawzięcie i irracjonalnie odmawiają współpracy, w stylu ‘nie, bo nie’. A wtedy chcąc nie chcąc musi szukać pomocy kogoś ‘kompetentniejszego’ (określenie często mocno na wyrost). Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie szalenie irytujący fakt, że często taki informatyk robi dokładnie to samo co wcześniejsza osoba, albo co gorsza, nic nie robi, bo okazuje się, że problem z którym ktoś toczył morderczą walkę przez ostatnie półtorej godziny sam zniknął.
O ludziach się mówi że mają smykałkę do stolarki, rękę do zwierząt itd. W przypadku informatyków nazywam to ‘dotykiem informatyka’ chociaż większość opisuje to słowami wyrażającymi głęboką frustrację i generalnie niezbyt pozytywne emocje, czasem nawet wskazując na podejrzane i niejasnego pochodzenia powiązania maszyn z informatykami. To oczywiście wierutna bzdura (‘szatański pakt z maszynami’ – nie no, proszę was…) nie zmienia to jednak faktu, że komentarz ‘Przecież tak samo robiłem!’ przepełniony goryczą pojawia się równie często co problemy z kompami.
No ale cóż my możemy na to poradzić. ;)



‘Czy dotyk ma wpływ na siłę przekonywania?..’ -pytanie jak najbardziej nadaje się do zastosowania w relacjach międzyludzkich, ale w tym przypadku trzeba skonkretyzować:
Czy dotyk informatyka ma wpływ na siłę przekonywania komputerów?
Niby nie , a jednak… chociaż ja bym to podciągnęła pod złośliwość rzeczy martwych co nie zmienia faktu, że: „Tak samo robiłam” :P
Dość powszechnie znane jest takie stwierdzenie, które pozwolę sobie przytoczyć:
„Informatyk to ktoś, kto rozwiąże problem o którym nie wiesz w sposób którego nie rozumiesz…”
jakże trafne…
„Wszystkie komputery PC są kompatybilne, ale niektóre są bardziej kompatybilne od innych. Twój jest zawsze mniej kompatybilny” :D:D to prosta prawda jakoś tak sprawdza sie gdy ja siedze przy komputerze ;) no i wtedy przychodzi ktoś kto zna sie lepiej, robi dokładnie to samo co ja i……….. wszystko działa. frustracja sięga zenitu :P:PP
Dobrze … Poniedziałek : akcja flanela na kolosie z programowania ;) Mam nadzieje, że nasz ruch oporu( ników ) będzie liczny ;)
Dobra, dobra. Ja i tak nie mogę się połapać na swoim kompie jak Ty na nim swoje porządki zaprowadzisz. :P
Żeby nerdowstwa stało się zadość:
http://www.youtube.com/watch?v=WqkJhZ0OvhA
:D :D :D