^ Pływanie belki ^
Zarejestruj się Zaloguj się
16
gru

O tym jak to nawet przeglądarce nie można ufać

Tagi: , , , , , , 4 komentarzy »

Ostatnio podczas ściągania demka Torchlight zauważyłem wielce osobliwą rzecz. Mianowicie, chociaż wiem że to polska i jak się nie patrzy to ludzie nie pracują, no ale myślałem, że przeglądarek to nie dotyczy. A okazuje się, że żeby ściągało się z przyzwoitą prędkością to nie dość, że trzeba patrzeć to jeszcze najlepiej trzymać za belkę i poganiać potrząsając. Tak przynajmniej było w moim przypadku.

Czy jest tego jakieś racjonalne wytłumaczenie? Czy może do końca życia będę musiał trząść okienkiem, żeby godziwie pobierać?

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • StumbleUpon
  • Wykop

Komentarze (4) do “O tym jak to nawet przeglądarce nie można ufać”

  1. Sylwia

    Bo to jest przeglądarka z serii tych inteligentnych, które wiedzą, kto się nimi posługuje.

  2. Pati

    To tak jak w grach w telefonach dotykowych – im mocniej potrząśniesz, tym kostki szybciej się turlają :P
    Na szczęście kostki mogą się po prostu znudzić, w Twoim przypadku irytacja byłaby na miejscu ;]

  3. Racjonalne wytłumaczenie…? Może obalę ideę tego posta, ale tak:
    Pasek postępu wyświetla uśrednioną prędkość z danej chwili, w momencie opuszczania okienka podaje nam wartość chwilową, która generalnie z wartością rzeczywistą, przez wzgląd na pakietowość transmisji danych oraz chwilowe spadki prędkości transferów, niewiele ma wspólnego…

    Ot racjonalne wytłumaczenie… nieracjonalne to znowu to:

    Dane, podczas potrząsania szybciej spadają z paska postępu na pulpit (podobnie jak sól z solniczki), stąd przyspieszenie transferu podczas potrząsania okienkiem zapisu… ;p

    Tyle ode mnie ;p

  4. ogur

    Wolę wersję z solniczką :D

Wpisz komentarz