16
gru

O tym jak to nawet przeglądarce nie można ufać

W kategorii Geekness | 4 komentarzy » Tagi: , , , , ,

Ostatnio podczas ściągania demka Torchlight zauważyłem wielce osobliwą rzecz. Mianowicie, chociaż wiem że to polska i jak się nie patrzy to ludzie nie pracują, no ale myślałem, że przeglądarek to nie dotyczy. A okazuje się, że żeby ściągało się z przyzwoitą prędkością to nie dość, że trzeba patrzeć to jeszcze najlepiej trzymać za belkę i poganiać potrząsając. Tak przynajmniej było w moim przypadku.

Czy jest tego jakieś racjonalne wytłumaczenie? Czy może do końca życia będę musiał trząść okienkiem, żeby godziwie pobierać?

Komentarze (4) do “O tym jak to nawet przeglądarce nie można ufać”

  1. Sylwia

    Bo to jest przeglądarka z serii tych inteligentnych, które wiedzą, kto się nimi posługuje.

  2. Pati

    To tak jak w grach w telefonach dotykowych – im mocniej potrząśniesz, tym kostki szybciej się turlają :P
    Na szczęście kostki mogą się po prostu znudzić, w Twoim przypadku irytacja byłaby na miejscu ;]

  3. Racjonalne wytłumaczenie…? Może obalę ideę tego posta, ale tak:
    Pasek postępu wyświetla uśrednioną prędkość z danej chwili, w momencie opuszczania okienka podaje nam wartość chwilową, która generalnie z wartością rzeczywistą, przez wzgląd na pakietowość transmisji danych oraz chwilowe spadki prędkości transferów, niewiele ma wspólnego…

    Ot racjonalne wytłumaczenie… nieracjonalne to znowu to:

    Dane, podczas potrząsania szybciej spadają z paska postępu na pulpit (podobnie jak sól z solniczki), stąd przyspieszenie transferu podczas potrząsania okienkiem zapisu… ;p

    Tyle ode mnie ;p

  4. ogur

    Wolę wersję z solniczką :D

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.