16
gru
O tym jak to nawet przeglądarce nie można ufać
Tagi: absurd, dziwny, FF, humor, Internet, nerd, pobieranie 4 komentarzy »Ostatnio podczas ściągania demka Torchlight zauważyłem wielce osobliwą rzecz. Mianowicie, chociaż wiem że to polska i jak się nie patrzy to ludzie nie pracują, no ale myślałem, że przeglądarek to nie dotyczy. A okazuje się, że żeby ściągało się z przyzwoitą prędkością to nie dość, że trzeba patrzeć to jeszcze najlepiej trzymać za belkę i poganiać potrząsając. Tak przynajmniej było w moim przypadku.
Czy jest tego jakieś racjonalne wytłumaczenie? Czy może do końca życia będę musiał trząść okienkiem, żeby godziwie pobierać?



Bo to jest przeglądarka z serii tych inteligentnych, które wiedzą, kto się nimi posługuje.
To tak jak w grach w telefonach dotykowych – im mocniej potrząśniesz, tym kostki szybciej się turlają :P
Na szczęście kostki mogą się po prostu znudzić, w Twoim przypadku irytacja byłaby na miejscu ;]
Racjonalne wytłumaczenie…? Może obalę ideę tego posta, ale tak:
Pasek postępu wyświetla uśrednioną prędkość z danej chwili, w momencie opuszczania okienka podaje nam wartość chwilową, która generalnie z wartością rzeczywistą, przez wzgląd na pakietowość transmisji danych oraz chwilowe spadki prędkości transferów, niewiele ma wspólnego…
Ot racjonalne wytłumaczenie… nieracjonalne to znowu to:
Dane, podczas potrząsania szybciej spadają z paska postępu na pulpit (podobnie jak sól z solniczki), stąd przyspieszenie transferu podczas potrząsania okienkiem zapisu… ;p
Tyle ode mnie ;p
Wolę wersję z solniczką :D