Tachionowe dywagacje nad lenistwem
Tagi: dziwny, humor, lenistwo, nerd, odchyły, pseudonauka, schizy, tachion, zuo 1 komentarz »Jako że idą święta, czyli okres który bardzo lubię, a zwłaszcza związany z nim zamęt, a jak wiadomo najlepiej myśli się trzepiąc dywan, to mój umysł starając się wyłączyć na świat zewnętrzny zaczyna działać w sposób dość losowy, chaotycznie przetwarzając informacje i do jeszcze bardziej chaotycznych wniosków dochodząc. I tak wymyśliłem nową wymówkę logiczne uzasadnienie lenistwa. Potrzebne będą: 1 motto życiowe i 1 hipoteza fizyczna.
I tak, motto które użyję to „Jak już coś robić, to robić to dobrze”, w tym przypadku będzie to oznaczać, że jak się coś zdecyduję robić to będę to robić tak szybko jak potrafię. I teraz załóżmy że w naszym eksperymencie występują Ogur Beta (dziwny twór robiący wszystko związane z pracowaniem 2x szybciej niż normalnie) i Ogur Prawdziwy (czyli ja, wiadomo :P). Chociaż widzimy się nawzajem, to nie wpływamy na siebie. Zaczynamy.
O godzinie 12:00 dostajemy polecenie zrobienia czegoś (np. wspomniane trzepanie dywanów, zuo). I tak do 12:10 wszystko dzieje się tak samo, ale o tej 12:10 postanawiamy w końcu to zrobić. I teraz, o 12:15 Ogur Prawdziwy jeszcze siedzi przy kompie, ale widzi, że Ogur Beta już pobiegł i zaczął trzepać dywan. O 12:20 OB kończy, OP zaczyna i kończy o 12:30. Co ciekawego było w tym eksperymencie – ja jako Ogur Prawdziwy obserwowałem swoją przyszłość w postaci Ogura Beta, z racji jego większej szybkości pracowania.
A teraz co by było, gdyby Ogur Beta pracował z prędkością przyświetlną? Momentalnie po zdecydowaniu się na wykonanie pracy, zobaczyłbym tą przyszłość w postaci OB.
No i teraz czas na hipotezę fizyczną. Generalnie zgodnie z teorią względności prędkość światła jest tak zajebista, że nic nie może jej osiągnąć. No, ale to jest na tyle ciekawą pożywką dla pisarzy Sci-Fi i innych fantastów, że wymyślili coś takiego jak tachiony, czyli hipotetyczne cząstki, które poruszają się z prędkością nadświetlną i mało tego, poruszają się w głąb czasu, czyli cofają się w czasie.
No to teraz zaaplikujmy taki motorek Ogurowi Beta, od teraz możemy go nazywać Ogur Tachion, bo tak szybko teraz pracuje. No i powtarzamy eksperyment, czyli godzina 12:00 dostajemy polecenie. I teraz najciekawsza część. Poprzednio, gdy decydowałem się coś robić obserwowałem jak Ogur Beta to robi. A teraz zważywszy na nadświetlny przekręt, ja najpierw zobaczę robienie tego, a potem się dopiero zdecyduję to zrobić. Innymi słowy: przy założeniu, że będę pracował z prędkością nadświetlną, dopiero jak zobaczę siebie (Ogura Tachion) robiącego coś, to dopiero wtedy zdecyduję się na zrobienie tego.
Niektórzy powiedzą, że to tylko wykręt od roboty, ale ja wiem swoje, fizyki nie oszukasz.



To chyba prędko Twoja mama nie ujrzy Cię robiącego zadane prace domowe. Może nie to,że fizyki nie oszukasz, ale swojej natury na pewno :P