<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ogurpad &#187; humor</title>
	<atom:link href="http://ogurpad.pl/tag/humor/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ogurpad.pl</link>
	<description>Blog Ogura</description>
	<lastBuildDate>Sun, 27 Mar 2011 00:18:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Słowa kluczowe</title>
		<link>http://ogurpad.pl/347/slowa-kluczowe</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/347/slowa-kluczowe#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 May 2010 15:41:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[ogurpad]]></category>
		<category><![CDATA[porównania]]></category>
		<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=347</guid>
		<description><![CDATA[Co jakiś czas zaglądam sobie w statystyki zbierane na moim blogu przez Google Analytics i wśród wielu różnych wykresików i tabelek jedna rzecz jest dość ciekawa. Mianowicie słowa kluczowe, czyli słowa które po wpisaniu w wyszukiwarkę google doprowadziły do mojego bloga. Generalnie najwięcej jest różnych zlepków dotyczących moich mongolskich wykładów o formacie 16:9 i 4:3, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co jakiś czas zaglądam sobie w statystyki zbierane na moim blogu przez Google Analytics i wśród wielu różnych wykresików i tabelek jedna rzecz jest dość ciekawa. Mianowicie słowa kluczowe, czyli słowa które po wpisaniu w wyszukiwarkę google doprowadziły do mojego bloga.</p>
<p><span id="more-347"></span>Generalnie najwięcej jest różnych zlepków dotyczących moich mongolskich wykładów o formacie 16:9 i 4:3, dalej różne wariacje na temat śledzika i nk, sporo jest też do Munchkina. Pozostałe to grupki po kilka słów odnośnie tematów, które poruszałem (stalker, soundtrack, informatycy) i inne.</p>
<p>A teraz kilka co ciekawszych rzeczy. I tak na przykład o ile z hasłem <strong>blog informatyka</strong> raczej się nie przebiję na googlu, to <strong>blog moherów</strong> daje już mojego bloga na pierwszym miejscu. Już lepiej z tekstami w stylu<strong> informatyk rozwiaze problem o ktorym nie wiesz</strong>.</p>
<p>Wspomniałem o nk, na ogurpad często wpadają ludzie mający takie życiowe problemy jak <strong>co smiesznego napisac na sledziku</strong> lub są wielce ciekawi <strong>po co pisza nareszcie koniec sledzika</strong>. Szukają również jakie są <strong>najpiekniejsze wpisy do profilunaszej klasy</strong>. Cóż, średnio dobrze trafiają. A propos nk to jest jeszcze <strong>kto w znajomych na nk jest pierwszy sylwia czy pati</strong> &#8211; zabiło mnie to :P</p>
<p>W podobnym stylu były pytania jak <strong>wygładaja zyczenia w bezpośredniej rozmowie </strong>i <strong>składanie życzeń urodzinowych osobiście czy telefonicznie</strong> chociaż po tych to bardziej się podłamałem, że ludzie w ogóle się zastanawiają nad takimi rzeczami :/</p>
<p>Najlepsze są teksty z serii poszukiwanie porad na problemy takie jak <strong>co zrobić jak sparzysz sie goracym żelazkiem</strong> i<strong> co robić jak dziecko popieści prąd.</strong> Taa internet skarbnicą wiedzy. Niektórzy nie uważali w podstawówce (<strong>czy swieczka wydziela co2</strong>) a inni w dzieciństwie (<strong>jak ulozyc lego</strong>), a pozostali mają problemy w pracy (<strong>wymówki wyjazd firmowy</strong>).</p>
<p>Temat o wulgarnych słowach dał trochę wyników w postaci pytań o rubaszne słowa itp, wpadło przez to kilka tekstów typu <strong>obciągałam kumplowi</strong> albo <strong>rozchylenie standardowe</strong>.</p>
<p>I znalazło się kilka perełek np coś co sobie dołączę do życiowego motto czyli <strong>lenistwo jest fizycznie uzasadnione</strong>. Niektóre to są naprawdę dziwne i właściwie nie wiem co mają wspólnego z moim blogiem &#8211; <strong>śmierc wyrywa z butów.</strong></p>
<p>Tak więc jak widać w Internecie jest spory śmietnik, skoro po takich wyszukiwaniach wpadają do mnie :P</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/347/slowa-kluczowe/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sfera Dysona</title>
		<link>http://ogurpad.pl/285/sfera-dysona</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/285/sfera-dysona#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 12:25:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[gwiazdy]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[kosmos]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[pseudonauka]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>
		<category><![CDATA[sfera dysona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=285</guid>
		<description><![CDATA[Przypomniało mi się ostatnio, o tzw Sferze Dysona. W skrócie to jest taka hipotetyczna megakonstrukcja, wielka sfera która zostałaby zbudowana dookoła Słońca (w odległości mniej więcej tak, żeby obejmować orbitę Wenus), a cel tego wszystkiego jest taki, żeby móc wykorzystywać całą co do dżula energię Słońca. Szalony wymysł futurystów, którzy mieli za dużo wolnego czasu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przypomniało mi się ostatnio, o tzw Sferze Dysona. W skrócie to jest taka hipotetyczna megakonstrukcja, wielka sfera która zostałaby zbudowana dookoła Słońca (w odległości mniej więcej tak, żeby obejmować orbitę Wenus), a cel tego wszystkiego jest taki, żeby móc wykorzystywać całą co do dżula energię Słońca. Szalony wymysł futurystów, którzy mieli za dużo wolnego czasu i zielska? Bardzo możliwe. Czadowo by to wyglądało z Ziemi? Oczywiście :D</p>
<p><span id="more-285"></span>Zacząłem się zastanawiać nad przymiarkami do budowy tego molocha. Opierałem się na danych z wikipedii i kilku innych miejsc. Plan taktyczny:</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 610px"><img title="Sfera Dysona" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8c/Dyson_Sphere_Diagram-pl.svg/600px-Dyson_Sphere_Diagram-pl.svg.png" alt="" width="600" height="600" /><p class="wp-caption-text">Sfera Dysona (z wikipedii).</p></div>
<p>Promień sfery ma mieć 1,5*10<sup>11</sup> metrów, a grubość 3 metry. Policzmy jaką objętość będzie miała sama sfera:</p>
<p>r<sub>wieksze</sub> to podany wyżej promień sfery, r<sub>mniejsze</sub> to ten sam promień zmniejszony o 3m<sub>.<br />
</sub></p>
<p>V<sub>wieksze</sub> &#8211; V<sub>mniejsze</sub> = 4/3 π (r<sub>wieksze</sub><sup>3</sup> &#8211; r<sub>miejsze</sub><sup>3</sup>) = 4/3 π 2,02 *10<sup>23</sup> = 8,48 *10<sup>23 </sup>m<sup>3</sup></p>
<p>Całkiem nieźle, dałoby się z tego uformować planetkę wielkości Saturna. W sumie gdyby Saturn był cały ze stali idealnie by się nadawał żeby go rozmontować w tym celu, no ale nie bez powodu nazywa się gazowym olbrzymem.</p>
<p>Liczmy dalej: biorąc gęstość stali 7860 kg/m<sup>3</sup> otrzymamy, że potrzebna stal będzie ważyć 6,67*10<sup>27</sup> kg. Sześć kwadrylionów ton. Oooosooom :D</p>
<p>Zupełnym przypadkiem posiadam tylko kilkanaście stalowych drucików i gwoździ, także moje prywatne zasoby są dość mocno niewystarczające. Nic to jednak, nie ma takiej rzeczy której nie można kupić. Spójrzmy na ceny &#8211; zgodnie z np <a href="http://www.polska-azja.pl/2010/02/17/malezja-ceny-stali-ida-w-gore/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.polska-azja.pl/2010/02/17/malezja-ceny-stali-ida-w-gore/?referer=');">tym</a> cena tony stali to jedyne 585 dolców. Czyli potrzebną mi ilość stali dostanę już za 3,9*10<sup>27 </sup>dolarów.</p>
<p>Kapkę dużo wyszło, dobrze by było trochę pożyczyć &#8211; może od Wuja Sama? Zobaczmy ile można by od nich wyciągnąć&#8230; Hmm cóż wychodzi, że potrzeba 272 173 122 409 962 ich całe PKB. Coś podobno kryzys mają, chyba nie pożyczą&#8230;</p>
<p>Trzeba poszukać gdzieś indziej. Można by jakąś gwiazdę podszczypać z materii. Nasze słoneczko musi zostać, planety też zostawimy, żeby dzieci miały się o czym uczyć, wiec poszukamy coś spoza Układu Słonecznego. W kosmosie wszystko strasznie daleko, wiec jak już chcemy zawinąć jakąś gwiazdkę to mogłaby być nie za duża. Czarne dziury zostawmy, za bardzo przyciągają uwagę, a poszukajmy gwiazdy neutronowej.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 275px"><img src="http://img202.imageshack.us/img202/882/07619.jpg" alt="" width="265" height="304" /><p class="wp-caption-text">Tak, tego właśnie mi potrzeba.</p></div>
<p>Zgodnie z wcześniej obliczoną masą materii i gęstością gwiazdy neutronowej ~5*10<sup>17</sup> kg/m<sup>3</sup> to trzeba nam obiekt o promieniu 1471 m. Świetnie, niecałe trzy kilometry średnicy, trzeba teraz tylko znaleźć gwiazdę neutronową, wyszarpnąć jej taki kawałeczek materii i przyciągnąć to do nas, a potem porobić z części neutronów protony i elektrony, następnie poskładać atomy węgla i żelaza i voila! Mamy stal na sferę Dysona!</p>
<p>Ktoś się zapyta &#8211; po kiego ci budować takie koromysło, które zasłoni Słoneczko? Akurat jeśli komuś będzie brakować światła to można wykorzystać część zbieranej energii by oświetlać ziemię, będzie to nawet lepsze rozwiązanie niż teraz, bo oprócz światła dostajemy masę różnego rodzaju promieniowania. A resztę energii można wykorzystać do zasilania np Mózgu Matrioszka albo Playstation 4 (chociaż tutaj eksperci spierają się czy Słoneczna Sfera Dysona wystarczy) (żeby nie było, idea wykorzystania energii jest Stachira, który jednak całym sercem próbuje mi wybić z głowy pomysł budowy sfery).</p>
<p><em><span style="font-size: x-small;">Wyniki mogą być błędne, przez błędne dane lub błąd obliczeń. Nie odpowiadam za katastrofy astronomiczne spowodowane opieraniem się na moich wynikach.</span></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/285/sfera-dysona/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Elektrownie atomowe to ZUO!</title>
		<link>http://ogurpad.pl/278/elektrownie-atomowe-to-zuo</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/278/elektrownie-atomowe-to-zuo#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 14:53:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[ekoterroryści]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[ludzka głupota]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=278</guid>
		<description><![CDATA[Wielu z was myśli pewnie, że elektrownie atomowe to bezpieczne i wydajne źródła energii elektrycznej. Że są ekologiczne i prawidłowo użytkowane nie będą stanowić zagrożenia dla ludzi, a Czarnobyl &#8217;86 to tylko jeden jedyny taki wypadek. OTÓŻ NIE! Elektrownie atomowe to czyste wcielone zuo, manifestacja szatana na ziemskim padole, wymysł szaleńców, którzy chcą zniszczenia rodzaju [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wielu z was myśli pewnie, że elektrownie atomowe to bezpieczne i wydajne źródła energii elektrycznej. Że są ekologiczne i prawidłowo użytkowane nie będą stanowić zagrożenia dla ludzi, a Czarnobyl &#8217;86 to tylko jeden jedyny taki wypadek. <strong>OTÓŻ NIE! Elektrownie atomowe to czyste wcielone zuo, manifestacja szatana na ziemskim padole, wymysł szaleńców, którzy chcą zniszczenia rodzaju ludzkiego!</strong></p>
<p><span id="more-278"></span>Nie dajcie się zwieść ekspertom, którzy w eleganckich garniturkach mydlą wam oczy, perspektywą czystej energii, pokazując ładne wykresiki i używają dużo mądrych i trudnych słów. To wszystko spisek, spisek! Spisek ma na celu zniszczenie obywateli polskich, bo nie daliście się chyba nabrać na to, że elektrownie są nieszkodliwe, o co to to, to nie! Zabójcze promieniowanie nie można powstrzymać jakimiś betonowymi murami itp. Promieniowanie zabije każdego w odległości co najmniej 50km! A to jeśli elektrownia nie wybuchnie, bo jeśli wybuchnie to strach blady padnie na wszystkich. Jedna potrafiła by zmieść województwo, co dopiero gdy będzie ich więcej! Nie trzeba chyba tłumaczyć czym to się może skończyć, każdy wie co się stało w Czarnobylu, a od tego czasu ich zabójcza technologia została jeszcze bardziej rozwinięta.</p>
<p>Poza tym, oczywiście jest to próba wrogiego ataku na polskie bogactwo narodowe czyli węgiel. Imperialistyczne zapędy będą próbować wcisnąć nam swój drogi i niebezpieczny uran, tak by nasz węgiel stał się bezużyteczny. Bezczelnie twierdzą też, jakoby również węgiel zawierał uran i tor, przez co spalając go wpuszczamy je do atmosfery. To oczywiste brednie, przecież wiadomo, że węgiel to tylko bezpieczna czarna skała.</p>
<p>Na domiar złego, elektrownia będzie produkować tony niebezpiecznych odpadów promieniotwórczych, które będą stanowić problem już na wieki wieków!</p>
<p>Co gorsza będą budować te elektrownie nawet wbrew nam, ale nie możemy się poddać, musimy je ciągle bojkotować, a jeśli już jakaś powstanie to trzymać się od niej z daleka.</p>
<p><strong>TU JEST KONIEC WPISU, NIE CZYTAJCIE DALEJ!</strong></p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 553px"><img class=" " src="http://img205.imageshack.us/img205/7325/infectioussubstance2.jpg" alt="" width="543" height="498" /><p class="wp-caption-text">Typowa elektrownia atomowa - ogromne kominy zatruwają powietrze radioaktywnymi odpadami</p></div>
<p>Oczywiście to co napisałem, co czyste brednie, myśleniem nieskażone, ale w tym szaleństwie jest metoda. Otóż społeczeństwo polsko-ciemnogrodzkie odpowiednio nastawione faktycznie będzie uważać elektrownie za śmiertelne zagrożenie, zabijające samą swoją obecnością. Wobec tego, jeśli elektrownia zostałaby ulokowana kilkanaście kilometrów od miasta, w okolicach jakiejś wsi, tambylcy w popłochu będą się wyprowadzać, nikt nie będzie chciał tam mieszkać, więc ziemia będzie tania. Co więcej, bliżej elektrowni prąd powinien być tańszy, kolejny plus. Idąc dalej, w elektrowni jest możliwość, że ja jako informatyk znajdę zatrudnienie. Czyli praca blisko domu, a jednocześnie poza miastem, plus jako pracownik sektora energetycznego miałbym zniżkę na prąd. Dodatkowo do elektrowni na pewno doprowadzony byłby internet, więc odpada problem informacyjnego zadupia na wsi.</p>
<p>Podsumowując &#8211; poza miastem, ale niezbyt daleko, praca na miejscu, tani prąd, doprowadzony internet itd. Żyć nie umierać :D</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/278/elektrownie-atomowe-to-zuo/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie tak dawno temu i w nie tak odległym miejscu&#8230;</title>
		<link>http://ogurpad.pl/263/nie-tak-dawno-temu-i-w-nie-tak-odleglym-miejscu</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/263/nie-tak-dawno-temu-i-w-nie-tak-odleglym-miejscu#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 16:40:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[czarny humor]]></category>
		<category><![CDATA[feministki]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[ludzka głupota]]></category>
		<category><![CDATA[parytety]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=263</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;środowiska feministyczne przeforsowały w końcu pomysł parytetów w Sejmie. Wielka radość tych kobiet, by od razu pokazać jakie to kobiety są lepsze w te polityczne klocki tworzą wielką partię na całe swoje pół Sejmu nazwaną Demokratyczno-Emancypacyjna Liga. Szybko jednak okazuje się, że szlachetna idea łącząca feministki przed parytetami zatarła się i rozbieżność poglądów daje o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;środowiska feministyczne przeforsowały w końcu pomysł parytetów w Sejmie. Wielka radość tych <em>kobiet</em>, by od razu pokazać jakie to kobiety są lepsze w te polityczne klocki tworzą wielką partię na całe swoje pół Sejmu nazwaną Demokratyczno-Emancypacyjna Liga. Szybko jednak okazuje się, że szlachetna idea łącząca feministki przed parytetami zatarła się i rozbieżność poglądów daje o sobie znać na każdym kroku, więc w dość szczególnych okolicznościach nastąpił tak zwany <strong>BU</strong>szmenski <strong>R</strong>ozłam <strong>D</strong>emokratyczno-<strong>E</strong>mancypacyjnej <strong>L</strong>igi, powodując powstanie ogromnego mnóstwa małych partyjek.</p>
<p><span id="more-263"></span>W zaistniałej sytuacji, pośród rozgardiaszu jaki zapanował w Sejmie, jedna z posłanek będą w stanie wzburzenia krzyczała z mównicy coś o tym, by parytet miał być przekazaniem kobietom wszystkich miejsc w Sejmie, jednak w skutek wyżej wymienionych okoliczności i roznoszonych plotek, finalnie parytet nie został rozszerzony na wszystkie miejsca w Sejmie, ale na wszystkie zawody w Polsce. Powstałą sytuację próbowano jeszcze przez kilka lat odkręcać co powodowało jeszcze większy chaos i zniszczenia.</p>
<h3>Tymczasem na planecie Ziemia&#8230;</h3>
<p>Co by się nie działo pod białym dachem, zwykli obywatele Polski musieli jakoś pchać codzienny wózek zmartwień, jak zawsze zmagając się z problemami takimi jak na przykład poszukiwanie pracy. Pewnego dnia pani Jadzia w skutek niefortunnych zdarzeń musiała pożegnać się z życiem na zasiłku i poszukać pracy. Udała się więc do pośredniaka i po odstaniu swojego dostąpiła szansy zdobycia pracy.</p>
<p>Kilka podstawowych pytań, imię, nazwisko adres&#8230;</p>
<p>- Wykształcenie?</p>
<p>- Oczywiście, wyższe, skończyłam socjologię i psychologię.</p>
<p>- Mhm&#8230; czyli, że brak&#8230; No cóż w takim razie będziemy dla Pani szukać czegoś z ogólnej puli. Spójrzmy co tu mamy&#8230; O proszę, sieć kablowa będzie kłaść nowe połączenia do podmiejskich osiedli, całkiem dobrze płatne, niech Pani pokaże rękę&#8230; Dobrze, w sam raz do łopaty.</p>
<p>- Mówi Pan, że mam kopać rowy na jakichś bezdrożach? Przecież będę tak zmęczona po całym dniu, że nie będę miała siły nic robić, a kiedy mam mieć czas na swoje hobby? W żadnym wypadku!</p>
<p>- Hmm, no cóż nie każdy lubi pracę w plenerze, ale mamy coś i na to &#8211; posada w kopalni węgla, od kiedy znowu stały się rentowne kopalnie potrzebują górników. No niech Pani rzuci okiem, górnik przodowy, dobre zarobki i dużo różnych dodatków.</p>
<p>- Co? Mam kopać węgiel pod ziemią,<strong> w brudzie i ciemności</strong>?! Pan chyba na głowę upadł, wie Pan jak to niszczy płuca i skórę?!</p>
<p>- Okej, też nie. Too możeee&#8230; Więcej emocji? Co by Pani powiedziała na wstąpienie do wojska? Wojna na południu wymaga od nas żołnierzy, a naszym siłom brakuje ludzi, męski kontyngent jest już pełny, ale są miejsca w damskim. Mogę Panią skierować do odpowiedniej jednostki&#8230;</p>
<p>- Nie mam zamiaru bić się w jakichś durnych męskich wojnach, tylko dlatego że nie potraficie po ludzku się dogadać!</p>
<p>- Tak, tak oczywiście, a tą nazywa się <em>Babską wojną</em> zupełnie bez powodu&#8230;</p>
<p>- Co tam Pan mamrocze?</p>
<p>- Nic, nic. O to się Pani spodoba. Pracownik fizycz&#8230;</p>
<p>- Proszę pana, czy nie ma Pan dla mnie <strong>normalnej</strong> pracy?</p>
<p>- Przepraszam, co Pani rozumie poprzez normalną pracę?</p>
<p>- No taką co każda kobieta może wykonywać, wie Pan, opiekunka do dziecka, mogę uczyć historii w podstawówce albo sekretarka, znam języki&#8230;</p>
<p>- Taa no niestety muszę Panią zmartwić, że co prawda są takie oferty pracy, ale dla mężczyzn.</p>
<p>- Jak to dla mężczyzn? No, ale jeśli oni nie biorą ich to ja wezmę.</p>
<p>- Niestety prawo parytetowe kategorycznie tego zabrania&#8230;</p>
<p>- Przecież to jakiś absurd! Jest praca dla mnie, a Pan nie chce mi jej dać, zamiast tego oferuje mi tylko jakieś ciężkie zawody! To<strong> czysta dyskryminacja</strong>, jesteś Pan szowinistyczna świnia i tyle! Ja tego tak nie zostawię, o nie nie, żeby tak bezczelnie dyskryminować kobiety&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/263/nie-tak-dawno-temu-i-w-nie-tak-odleglym-miejscu/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tachionowe dywagacje nad lenistwem</title>
		<link>http://ogurpad.pl/182/tachionowe-dywagacje-nad-lenistwem</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/182/tachionowe-dywagacje-nad-lenistwem#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 12:22:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[dziwny]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[lenistwo]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[pseudonauka]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>
		<category><![CDATA[tachion]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=182</guid>
		<description><![CDATA[Jako że idą święta, czyli okres który bardzo lubię, a zwłaszcza związany z nim zamęt, a jak wiadomo najlepiej myśli się trzepiąc dywan, to mój umysł starając się wyłączyć na świat zewnętrzny zaczyna działać w sposób dość losowy, chaotycznie przetwarzając informacje i do jeszcze bardziej chaotycznych wniosków dochodząc. I tak wymyśliłem nową wymówkę logiczne uzasadnienie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako że idą święta, czyli <em>okres który bardzo lubię</em>, a zwłaszcza związany z nim zamęt, a jak wiadomo najlepiej myśli się trzepiąc dywan, to mój umysł starając się wyłączyć na świat zewnętrzny zaczyna działać w sposób dość losowy, chaotycznie przetwarzając informacje i do jeszcze bardziej chaotycznych wniosków dochodząc. I tak wymyśliłem nową <span style="text-decoration: line-through;">wymówkę</span> logiczne uzasadnienie lenistwa. Potrzebne będą: 1 motto życiowe i 1 hipoteza fizyczna.</p>
<p><span id="more-182"></span></p>
<p>I tak, motto które użyję to &#8222;Jak już coś robić, to robić to dobrze&#8221;, w tym przypadku będzie to oznaczać, że jak się coś zdecyduję robić to będę to robić tak szybko jak potrafię. I teraz załóżmy że w naszym eksperymencie występują Ogur Beta (dziwny twór robiący <strong>wszystko związane z pracowaniem</strong> 2x szybciej niż normalnie) i Ogur Prawdziwy (czyli ja, wiadomo :P). Chociaż widzimy się nawzajem, to nie wpływamy na siebie. Zaczynamy.</p>
<p>O godzinie 12:00 dostajemy polecenie zrobienia czegoś (np. wspomniane trzepanie dywanów, zuo). I tak do 12:10 wszystko dzieje się tak samo, ale o tej 12:10 postanawiamy w końcu to zrobić. I teraz, o 12:15 Ogur Prawdziwy jeszcze siedzi przy kompie, ale widzi, że Ogur Beta już pobiegł i zaczął trzepać dywan. O 12:20 OB kończy, OP zaczyna i kończy o 12:30. Co ciekawego było w tym eksperymencie &#8211; ja jako Ogur Prawdziwy <strong>obserwowałem</strong> swoją przyszłość w postaci Ogura Beta, z racji jego większej szybkości pracowania.</p>
<p>A teraz co by było, gdyby Ogur Beta pracował z prędkością przyświetlną? Momentalnie po zdecydowaniu się na wykonanie pracy, zobaczyłbym tą przyszłość w postaci OB.</p>
<p>No i teraz czas na hipotezę fizyczną. Generalnie zgodnie z teorią względności prędkość światła jest tak zajebista, że nic nie może jej osiągnąć. No, ale to jest na tyle ciekawą pożywką dla pisarzy Sci-Fi i innych fantastów, że wymyślili coś takiego jak tachiony, czyli hipotetyczne cząstki, które poruszają się z <strong>prędkością nadświetlną</strong> i mało tego, poruszają się w głąb czasu, czyli cofają się w czasie.</p>
<p>No to teraz zaaplikujmy taki motorek  Ogurowi Beta, od teraz możemy go nazywać Ogur Tachion, bo tak szybko teraz pracuje. No i powtarzamy eksperyment, czyli godzina 12:00 dostajemy polecenie. I teraz najciekawsza część. Poprzednio, gdy decydowałem się coś robić obserwowałem jak Ogur Beta to robi. A teraz zważywszy na nadświetlny przekręt, ja najpierw zobaczę robienie tego, a potem się dopiero zdecyduję to zrobić. Innymi słowy: przy założeniu, że będę pracował z prędkością nadświetlną, <strong>dopiero jak zobaczę siebie (Ogura Tachion) robiącego coś, to dopiero wtedy zdecyduję się na zrobienie tego.</strong></p>
<p>Niektórzy powiedzą, że to tylko wykręt od roboty, ale ja wiem swoje, fizyki nie oszukasz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/182/tachionowe-dywagacje-nad-lenistwem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O tym jak to nawet przeglądarce nie można ufać</title>
		<link>http://ogurpad.pl/178/o-tym-jak-to-nawet-przegladarce-nie-mozna-ufac</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/178/o-tym-jak-to-nawet-przegladarce-nie-mozna-ufac#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 11:15:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[dziwny]]></category>
		<category><![CDATA[FF]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[pobieranie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=178</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio podczas ściągania demka Torchlight zauważyłem wielce osobliwą rzecz. Mianowicie, chociaż wiem że to polska i jak się nie patrzy to ludzie nie pracują, no ale myślałem, że przeglądarek to nie dotyczy. A okazuje się, że żeby ściągało się z przyzwoitą prędkością to nie dość, że trzeba patrzeć to jeszcze najlepiej trzymać za belkę i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Ostatnio podczas ściągania demka Torchlight zauważyłem wielce osobliwą rzecz. Mianowicie, chociaż wiem że to polska i jak się nie patrzy to ludzie nie pracują, no ale myślałem, że przeglądarek to nie dotyczy. A okazuje się, że żeby ściągało się z przyzwoitą prędkością to nie dość, że trzeba patrzeć to jeszcze najlepiej trzymać za belkę i poganiać potrząsając. Tak przynajmniej było w moim przypadku.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=zHDNm7VSzD0" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.youtube.com/watch?v=zHDNm7VSzD0&amp;referer=');"></a><span id="more-178"></span></p>
<p style="text-align: center;"><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/zHDNm7VSzD0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350" src="http://www.youtube.com/v/zHDNm7VSzD0"></embed></object></p>
<p>Czy jest tego jakieś racjonalne wytłumaczenie? Czy może do końca życia będę musiał trząść okienkiem, żeby godziwie pobierać?</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/178/o-tym-jak-to-nawet-przegladarce-nie-mozna-ufac/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Full Moher Jacket</title>
		<link>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 12:08:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[czarny humor]]></category>
		<category><![CDATA[dziwny]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[moher]]></category>
		<category><![CDATA[mpk]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=148</guid>
		<description><![CDATA[Jako ze często i najczęściej długo jeżdżę autobusami, to często mi się nudzi podczas tych podróży. Autobusy jako takie oferują kilkanaście rodzajów rozrywek. Po większości z tych które wymyśliłem od razu widać, że musiało się mi bardzo nudzić, bo normalni ludzie generalnie nie robią takich rzeczy, a do ww. zaliczają się na przykład: Bussurfing &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako ze często i najczęściej długo jeżdżę autobusami, to często mi się nudzi podczas tych podróży. Autobusy jako takie oferują kilkanaście rodzajów rozrywek. Po większości z tych które wymyśliłem od razu widać, że musiało się mi bardzo nudzić, bo normalni ludzie generalnie nie robią takich rzeczy, a do ww. zaliczają się na przykład:</p>
<ol>
<li>Bussurfing &#8211; potrzebny stary autobus i kręta trasa, autobus wychyla się na zakrętach, a ja trzymając się pionowej rurki udaje, że to żagiel.</li>
<li> Zwisanie swobodne &#8211; niektóre autobusy mają poziomą rurkę do trzymania na takiej wysokości, że gdy się jej złapię, wiszę kilka cm nad podłogą.<span id="more-148"></span></li>
<li>Sailing &#8211; to wymaga odpowiedniej deszczowej pogody i działa tylko na kilku trasach, a w sumie jest tylko taką gimnastyką dla umysłu &#8211; jeśli ulica ma konkretne koleiny w dobrym miejscu i napadało już dużo wody, to autobus wjeżdżając w nią, powoduje że strumień wody jest wyrzucany do góry, zupełnie jak przez płynącą łódkę.</li>
<li>SMSowa ruletka &#8211; odpisuję na SMSa, używając do tego dwóch rąk, celem jest to, żeby przy nagłym ruszeniu, zatrzymaniu się czy skręceniu autobusu utrzymać się na nogach. W porannym tłoku zabawa traci sens :P</li>
<li>Różne inne mniej lub bardziej głupie.</li>
</ol>
<p>Generalnie większość z nich jest można tak to określić zręcznościowa. Ostatnio jednak wpadłem na nowy pomysł, zabawy która jest chyba bardziej rozwijająca, bo angażuje szare komórki do pracy. Otóż postanowiłem wykorzystać fakt, że linia 44 którą najczęściej kursuje ma tą właściwość, że jest głównym sposobem dostania się różnych starych bab z cmentarza na Lipowej do apteki na Narutowicza (serio, 80% bab wsiadających na Lipowej wysiada pod apteką). Jako że przewija się ich trochę przez te autobusy to właśnie je wykorzystałem jako podstawę tej gry wyobraźni. A polega ona na tym, że opierając się na wyglądzie, minach, czasem zachowaniach przypisać danemu moherowi funkcję w wyimaginowanym oddziale wojskowym albo w partii polityczniej itp. Im bardziej tendencyjny, oparty na stereotypach opis tym lepiej. Taki żeby pasował idealnie do sklecenia ekipy rodem z Drużyny A, albo typowych gier i kreskówek.</p>
<p>Przydałyby się jakieś zdjęcia żeby to bardziej objaśnić, ale zdjęć z własnych prób nie posiadam bo a) nie noszę przy sobie zazwyczaj aparatu (komórka to nie aparat) b) nie śpieszy mi się do konfrontacji z moherem (zwłaszcza że te co ciekawsze i wdzięczniejsze w opisywaniu to te postawniejsze). Ale w końcu po coś mamy internet, nie?</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img504.imageshack.us/img504/7568/437739801048c364a47.jpg" alt="" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 1 - Weteran</p></div>
<p>Weteran. Klasyczny przykład żołnierza, który niejedno już widział i niejedno przeżył. Czas znacznie zaznaczył swój upływ, lecz mimo to Weteran wciąż jest zwarty i gotowy do akcji, a werwy zazdrości mu nie jeden żółtodziób. Choć nie jest posyłany na miejsca największych akcji, a głównie doradza dzieląc się swym doświadczeniem, to mimo wszystko jeśli byłaby potrzeba stanąłby do walki.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img class=" " src="http://img42.imageshack.us/img42/9573/4377354893a8c2f632a.jpg" alt="Moher nr 2 - Evil Mastermind" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 2 - Evil Mastermind</p></div>
<p>Evil Mastermind. Głównodowodzący sił zła. Niepozorny z postury, lecz siła jego podstępów i intryg powoduje, że nie można go lekceważyć. Na zdjęciu zaciera ręce, planując kolejne druzgoczące posunięcie. Jego wzrok przenikliwy i pełen chęci czynienia zła. Zaciera ręce, oczami wyobraźni już widząc kalających się na kolanach wrogów.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img35.imageshack.us/img35/5701/43772797942bd76acf4.jpg" alt="Moher nr 3 - Bojownik" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 3 - Bojownik</p></div>
<p>Bojownik. Młoda krew na arenie polityczniej. Zastępy pełnych zapału bojowników opozycji nigdy nie cofną się przed głoszeniem swoich racji. Na zdjęciu widać typowy przykład, szalik prezentujący przynależność ideologiczną, na głowie zawadiacko przekrzywiony beret, ręka nonszalancko trzymana w kieszeni i dumnie prezentowana flaga organizacji.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img686.imageshack.us/img686/5641/437732135a141f3aca0.jpg" alt="Moher nr 4 - Zabójca" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 4 - Zabójca</p></div>
<p style="text-align: center;">
<p>Zabójca. Wygląda przeciętnie, tak przeciętnie jak się tylko da, dzięki czemu nie wyróżnia się z tłumu co czyni go jeszcze bardziej zabójczym. Jedyną rzeczą, która wyjawia jego prawdziwe oblicze są patrzące w dal oczy, oczy które widziały już za dużo. Bezwzględny, czy to posługując się bronią snajperską, czy to zabijając cel w bezpośredniej walce. Nie ma przed nim ucieczki, jeśli jesteś na jego liście.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img src="http://img687.imageshack.us/img687/4646/863776968824a25784.jpg" alt="Moher nr 5 - Roztargniony technik" width="500" height="383" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 5 - Roztargniony technik</p></div>
<p>Roztargniony technik. Jednostka wspierająca, jej zadaniem jest budowanie i obsługiwanie różnego rodzaju urządzeń. Zdolny i przydatny, chociaż z pewnych względów (vide nos) roztargniony, przez co zdarza mu się popełniać czasem nawet katastrofalne błędy. Z tego powodu nikt nie daje mu broni do ręki, wszyscy są już wystarczająco zaniepokojeni gdy są obok niego gdy majstruje przy swoich maszynkach, nie wspominając już o materiałach wybuchowych.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px"><img src="http://img109.imageshack.us/img109/1829/196699133798ecb4a49f.jpg" alt="Moher nr 6 - Szalony technik" width="425" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 6 - Szalony technik</p></div>
<p>Szalony technik. Podobny do poprzedniego typu, z tym że ten dokładnie wie i panuje nad tym co robi. To tylko jego szalona i nieprzewidywalna natura sprawia, że efekty działań są podobne do Roztargnionego Technika, lecz bardziej niszczycielskie. Większość gadżetów, które konstruuje są wymyślnymi pułapkami, nierzadko związanymi z wybuchami, które uwielbia. Prawdę mówiąc, znając jego zachowania, nie mamy pewności czy fotografa nie spotkała jakaś wybuchowa niespodzianka.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 543px"><img src="http://img697.imageshack.us/img697/3600/babcia2x.jpg" alt="Moher nr 7 - Goniec" width="533" height="410" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 7 - Goniec</p></div>
<p>Goniec. Wyspecjalizowany w szybkim przemieszczaniu się, przekazywaniu informacji i przesyłek w najtrudniejszych warunkach. Potrafi błyskawicznie i niezauważenie przemierzać teren, tuż pod okiem wroga, w rzadkim przypadku namierzenia go, ma arsenał sztuczek pozwalających na ukrycie się bądź zmylenie pościgu. Cenny członek każdego oddziału partyzanckiego.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 322px"><img src="http://img257.imageshack.us/img257/1988/1717012460854542cd47.jpg" alt="Moher nr 8 - Ciężkozbrojny moher" width="312" height="334" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 8 - Ciężkozbrojny moher</p></div>
<p>Ciężkozbrojny moher. Prawdziwy, niezniszczalny twardziel. Używa tylko broni która waży przynajmniej 20kg i robi dziury wielkości talerza. Nie wie co to strach, za to wie jak niszczyć. Mentor Rambo. Najczęściej służy w oddziałach najemniczych, bo użycie go przez rząd jest porównywalne z odpaleniem broni jądrowej. Tam gdzie spojrzy trawa już nie wyrośnie, tak gdzie stanie, równowaga w przyrodzie już nie powróci. Wszyscy nazywają go Full Moher Jacket, ale tylko gdy tego nie słyszy.</p>
<p>No, to taki przykład. Paradoksalnie w internecie jest mało odpowiednich zdjęć moherów (cenzura czy co?), a już na pewno nie ma takich wdzięcznych jak spotykam w autobusach, gdzie wyobraźnia sama pracuje i tworzy wyimaginowany dream team, który chciałoby się obsadzić w rolach &#8216;Moherowej Dwunastki&#8217; czy &#8216;Moher 2: Pierwszy Szew&#8217;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dotyk informatyka</title>
		<link>http://ogurpad.pl/139/dotyk-informatyka</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/139/dotyk-informatyka#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 23:22:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[dziwny]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[informatycy]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=139</guid>
		<description><![CDATA[Informatycy to ogólnie rzecz biorąc, dziwna nacja, o tym wie chyba każdy. Stereotypowy wizerunek informatyka właściwie często w ogóle nie różni się od stanu faktycznego. Cherlawe, blade cienie w nerdowskich T-shirtach albo galowych flanelach, opalające się tylko przy blasku monitorów, często niewychodzące z domu tygodniami (albo tylko po artykuły pierwszej potrzeby, np czyste płytki DVD). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Informatycy to ogólnie rzecz biorąc, dziwna nacja, o tym wie chyba każdy. Stereotypowy wizerunek informatyka właściwie często w ogóle nie różni się od stanu faktycznego. Cherlawe, blade cienie w nerdowskich T-shirtach albo galowych flanelach, opalające się tylko przy blasku monitorów, często niewychodzące z domu tygodniami (albo tylko po artykuły pierwszej potrzeby, np czyste płytki DVD).</p>
<p><strong>Uwaga! Dalszy tekst zawiera drastyczne zdjęcie informatyka w naturalnym środowisku, dlatego może być nieodpowiedni dla osób nie mających wcześniej styczności z podobnymi zjawiskami!</strong></p>
<p><span id="more-139"></span>Generalnie ten gatunek stworzeń (z łac. <em>Homo Nerdus</em>) zajmuje się rzeczami, o których normalny człowiek nawet nie pomyślałby, że można się zajmować, a już na pewno nie miałby w sobie takiej dozy masochizmu niezbędnej do pracy z blaszakami (o pokrzywieniu umysłu nie wspominam, bo to oczywiste). Większość problemów, które rozwiązują sami sobie stworzyli, ba, często rozwiązaniem jednego jest kolejny, a na domiar złego rozwiązania rzadko kiedy przedstawiają wymierne korzyści dla normalnych ludzi. Niewielu osobom udało się w pełni zrozumieć informatyków, nie stając się przy tym jednym z nich.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 528px"><a href="http://img130.imageshack.us/img130/1962/inf.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/img130.imageshack.us/img130/1962/inf.jpg?referer=');"><img class="  " title="Homo Nerdus" src="http://img130.imageshack.us/img130/1962/inf.jpg" alt="Homo Nerdus" width="518" height="389" /></a><p class="wp-caption-text">Homo Nerdus w środowisku naturalnym. Widoczny jest zwyczajowy strój zwany potocznie flanelą, jak również owłosienie twarzowe, po którym można oszacować czas przyklejenia do krzesła.</p></div>
<p>Jednak w całym tym flanelowym szaleństwie informatycy wytworzyli potrzebę ich samych w społeczeństwie. Świat jest skomputeryzowany i oparty na wszelkiej maści mniej lub bardziej elektronicznych ustrojstwach, tak więc bez odrobiny wiedzy technicznej nie da się dzisiaj żyć. I teoretycznie każdy powinien móc samemu korzystać z wszystkich tych dobrodziejstw techniki, w końcu wszystko jest reklamowane jako łatwe i proste w obsłudze, intuicyjne czy wręcz inteligentne i inne takie tam cuda wianki. Problem leży w tym, że mimo wszystko nie do końca jest możliwe skonstruowanie  jakiejkolwiek maszyny, którą każdy człowiek będzie potrafił sam obsługiwać (idiotoodpornych to już w ogóle nie ma). No, ale statystycznie większość jednak powinna to umieć. I tu pojawia się sedno sprawy &#8211; niektóre sprzęty zawzięcie i irracjonalnie odmawiają współpracy, w stylu &#8216;nie, bo nie&#8217;. A wtedy chcąc nie chcąc musi szukać pomocy kogoś &#8216;kompetentniejszego&#8217; (określenie często mocno na wyrost). Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie szalenie irytujący fakt, że często taki informatyk robi dokładnie to samo co wcześniejsza osoba, albo co gorsza, nic nie robi, bo okazuje się, że problem z którym ktoś toczył morderczą walkę przez ostatnie półtorej godziny sam zniknął.</p>
<p>O ludziach się mówi że mają smykałkę do stolarki, rękę do zwierząt itd. W przypadku informatyków nazywam to &#8216;dotykiem informatyka&#8217; chociaż większość opisuje to słowami wyrażającymi głęboką frustrację i generalnie niezbyt pozytywne emocje, czasem nawet wskazując na podejrzane i niejasnego pochodzenia powiązania maszyn z informatykami. To oczywiście wierutna bzdura (&#8216;szatański pakt z maszynami&#8217; &#8211; nie no, proszę was&#8230;) nie zmienia to jednak faktu, że komentarz &#8216;Przecież tak samo robiłem!&#8217; przepełniony goryczą pojawia się równie często co problemy z kompami.</p>
<p>No ale cóż my możemy na to poradzić. ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/139/dotyk-informatyka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ośmiopoziomowy elfio-krasnoludzki czarodziej z mieczem, czyli munchkinizm stosowany</title>
		<link>http://ogurpad.pl/29/osmiopoziomowy-elfio-krasnoludzki-czarodziej-z-mieczem-czyli-munchkinizm-stosowany</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/29/osmiopoziomowy-elfio-krasnoludzki-czarodziej-z-mieczem-czyli-munchkinizm-stosowany#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2009 18:24:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[gry]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[munchkin]]></category>
		<category><![CDATA[planszówki]]></category>
		<category><![CDATA[rpg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.ovh.org/?p=29</guid>
		<description><![CDATA[Z zamiarem kupienia sobie jakiejś planszówki nosiłem się już jakiś czas, ostatnio dzięki niewielkiemu przypływowi funduszy mogłem w końcu coś kupić. Wybór padł na Munchkina &#8211; widziałem go na ubiegłorocznym Falkonie, wydawał się ciekawy, a dodatkowo słyszałem dużo pozytywnych opinii o nim. Za krótki opis niech posłuży to co sami autorzy o nim piszą: Munchkin [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z zamiarem kupienia sobie jakiejś planszówki nosiłem się już jakiś czas, ostatnio dzięki niewielkiemu przypływowi funduszy mogłem w końcu coś kupić. Wybór padł na Munchkina &#8211; widziałem go na ubiegłorocznym Falkonie, wydawał się ciekawy, a dodatkowo słyszałem dużo pozytywnych opinii o nim. Za krótki opis niech posłuży to co sami autorzy o nim piszą:</p>
<blockquote><p>Munchkin to bezczelna parodia, która pozwala ci rozkoszować się magią gier fabularnych bez tego durnego odgrywania postaci.</p></blockquote>
<p><span id="more-29"></span></p>
<h3>Jaka duża kostka! &#8211; czyli zawartość pudełka.</h3>
<p>Pudełko jest średnio duże, chociaż na dobrą sprawę pełni funkcję reprezentacyjną, bo spokojnie można się bez niego obejść. W środku są dwie talie kart, dwie czerwone kostki k6 i jedna duża munchkinowa k10-tka oraz króka 4-stronicowa instrukcja (mimo że zasady są dość proste, to mogła by być ciut treściwsza, bo pozostawia kilka niejasności). Do gry używane są właściwie tylko te 165 kart, a jako że nie są jakieś super wytrzymałe to planuję kupić koszulki (szkoda tylko że karty są w rozmiarze amerykańskim, więc popularne tanie koszulki będą trochę za duże). Ogólnie, to że do gry nie potrzeba za dużo bambetli tylko dwie talie i k6 wychodzi na plus.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 658px"><img title="Zawartość pudełka" src="http://img14.imageshack.us/img14/4771/mun0.jpg" alt="Czym chata bogata, czyli zawartość pudełka" width="648" height="486" /><p class="wp-caption-text">Czym chata bogata, czyli zawartość pudełka</p></div>
<h3>To z której kupki mam brać teraz kartę? &#8211; czyli o co kaman.</h3>
<p>Ogólnie rzecz biorąc, zasady gry są proste (przynajmniej w mojej ocenie). Każdy z graczy ma swoją kolejkę, w której najpierw &#8222;otwiera drzwi&#8221;, skąd może na niego wyskoczyć potwór, klątwa lub coś innego, po walce otrzymuje skarby, które może też sprzedać i kończy kolejkę. Zależnie od tego co na niego wypadło, jak poszła walka itd jest kilka możliwości tego co robi. Nie będę się tu zbytnio rozwodził na niuansami gry, jeśli ktoś chce poczytać instrukcję jest dostępna <a title="Munchkin instrukcja" href="www.munchkin.pl/pdf/MunchkinInstrukcja.pdf" target="_blank">w internecie</a>. Generalnie w grze chodzi o to, żeby zdobyć 10 poziom, jest na to kilka sposobów, głównym jest walka z potworami, a w tym celu trzeba wzmacniać swoją postać.</p>
<blockquote><p>- Otwieram drzwi&#8230; Wyskakuje na mnie Wieśmin poziom 6&#8230; eee to łatwo go pokonam&#8230;<br />
- A wcale nie! Bo to jest&#8230; Przedwieczny, rozwścieczony i kolosany Wieśmin, poziom 26!<br />
- Oż&#8230;</p></blockquote>
<p>Cały urok Munchkina polega na tym, że większość klątw, zdolności postaci i innych paskudnych zagrań można użyć w dowolnym momencie, który jak się najczęściej zdarza jest wybitnie nieprzyjemny dla osoby, która właśnie toczy walkę z potworem i była już pewna zwycięstwa. Zawsze jest możliwość, że ktoś wzmocni potwora, zabierze nam broń albo usunie nasze specjalne zagranie które dało nam przewagę, a wtedy cóż&#8230; musimy uciekać, bo inaczej następuje marny koniec i w najlepszym wypadku kończy się to tylko na drobnych stratach w ekwipunku.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 496px"><img title="Skarby" src="http://img513.imageshack.us/img513/536/mun1.jpg" alt="Skarby, skarby, skarby!" width="486" height="648" /><p class="wp-caption-text">Skarby, skarby, skarby!</p></div>
<h3>Rzygaczu, Klątwa moherowego beretu i Kaczor zagłady &#8211; czyli humor w grze.</h3>
<blockquote><p>- Atakuje Cię Śliniący się śluz, który ma bouns przeciwko elfom!<br />
- Eeee ja już nie chcę być elfem!</p></blockquote>
<p>Nie da się ukryć, że gra jest parodią i naśmiewa się z RPGów. Nazwy przedmiotów, klątw, potworów są często przekręconą wersją ich dumnych RPGowych odpowiedników (vide wspomniany Wieśmin). Często są też totalnie abstrakcyjne. Mój potworny faworyt to <strong>Altanka</strong> &#8211; (jej opis) nikt nie może Ci pomóc, musisz zmierzyć się z nią sam!</p>
<p>Zacytowany dialog to typowy przykład pożądanego w grze munczkinizmu &#8211; rób wszystko co możesz, żeby zwiększyć swoje szanse, nawet jeśli to nie ma żadnego sensu i będzie oznaczać, że jesteś krasnoludem w różowych gaciach. Żarty na kratach często odnoszą się do pobocznych rzeczy związanych z RPG (np <strong>Przekąska Mistrza Gry</strong>) albo rozmaite aluzje (Potwór <strong>Prawnik</strong> nie będzie atakować złodzieja, gdyż nie pozwala mu na to <em>etyka</em>). Dodatkowo każda karta opatrzona jest stosownym i humorystycznym rysunkiem (np <strong>Kreatywne dodawanie</strong> gdzie jest rysunek pisemnego dodawania 2+2=22). Ogólnie wszystko ładnie splata się w całość i chwile gdy przegrywasz walkę z <strong>Przedwieczną Amazonką</strong> bo ktoś potraktował cię <strong>Miksturą Śmierdzącego Oddechu</strong> dają sporo radości :)</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 496px"><img title="Karty1" src="http://img14.imageshack.us/img14/4020/mun2.jpg" alt="Karty Drzwi 1" width="486" height="648" /><p class="wp-caption-text">Karty Drzwi 1</p></div>
<h3>Eee mógłby mi ktoś pomóc?</h3>
<p>W walce często nie możemy pokonać potwora sami (zwłaszcza gdy ktoś już nam, poprawka, potworowi pomógł) więc czasem trzeba dogadywać się z innymi graczami. To na jakich warunkach nam pomoże (<em>pomogę ci za 80% skarbów i ani monety mniej!</em>) to już indywidualna sprawa zależna najczęściej od rozpaczliwości naszego położenia. Oczywiście nikt nie każe nam dotrzymać warunków umowy, tylko trzeba się potem liczyć, że nikt nie będzie nam chciał w przyszłości pomóc.</p>
<p>Tak a propos niedotrzymywania warunków i ogólnie szwindli &#8211; generalnie póki nikt nie zauważy, że kantujemy tym lepiej dla nas. Prawo nie działa wstecz, więc można oszukiwać, zwłaszcza że instrukcja nawet zachęca do takich praktyk. Możemy wszystko dopóki nikt o tym nie wie, że jednak niekoniecznie możemy wszystko co właśnie zrobiliśmy. A okazji nie brakuje, od kantowania przy liczeniu poziomów, bonusów, braniu skarbów do używania przedmiotów itp. Oczywiście lepiej jest zachować trochę umiaru, jeśli oczekujemy, że inni gracze też będą zachowywać resztki przyzwoitości.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 496px"><img title="Karty2" src="http://img406.imageshack.us/img406/6070/mun3.jpg" alt="Karty Drzwi 2" width="486" height="648" /><p class="wp-caption-text">Karty Drzwi 2</p></div>
<h3>Podsumowanie</h3>
<blockquote><p>- I otwieram drzwi&#8230; Tak! Boska Interwencja, jestem Kapłanem a więc dostaję poziom, a to już 10, czyli wygrałem grę! Hahaha! Mięczaki!</p></blockquote>
<p>Cóż rzec słowem zakończenia &#8211; jeśli miałbym wymieniać wady gry to tak ze stricte związanych z graniem wad to może troszkę powtarzalność kart, ale tak na zdrowy rozsądek nikt nie oczekuje przecież od planszówki nieskończenie wielu niepowtarzalnych możliwości. Poza tym może to, że karty mogły by być ciut mocniejsze (ale to załatwi się koszulkami) i na pewno cena, bo 80 zł to tak ciut przydużo. Osobiście brakuje mi w pudełku jakichś urządzonek do oznaczania poziomów (proponowane używanie k10 średnio mi się podoba, obecnie używamy karteczek i zapisywania).</p>
<p>Mimo tych drobnych niedoskonałości, grę oceniam bardzo dobrze, w sam raz na takie luźne spotkania i granie, nie trzeba być wcale fanem RPG, żeby móc mieć świetną zabawę (chociaż znajomość realiów RPG zwiększa przyjemność, zwłaszcza związaną z aluzjami do RPG :]).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/29/osmiopoziomowy-elfio-krasnoludzki-czarodziej-z-mieczem-czyli-munchkinizm-stosowany/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Dynamic Page Served (once) in 0.311 seconds -->

