<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ogurpad &#187; ludzie</title>
	<atom:link href="http://ogurpad.pl/tag/ludzie/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ogurpad.pl</link>
	<description>Blog Ogura</description>
	<lastBuildDate>Sun, 27 Mar 2011 00:18:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Polski masochizm kinematograficzny</title>
		<link>http://ogurpad.pl/398/polski-masochizm-kinematograficzny</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/398/polski-masochizm-kinematograficzny#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 21:59:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[serial]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=398</guid>
		<description><![CDATA[Są takie rzeczy, nad którymi myślę od czasu do czasu i w końcu zbierze się tego we mnie więcej i muszę to sprzedać szerszemu światu. I tak na przykład niezmiennie zastanawia mnie, jak to jest, że gdy w historii kraju jest pasmo: sukces, porażka, sukces, porażka to na przykład Amerykanie zrobią z tego 3 całkiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Są takie rzeczy, nad którymi myślę od czasu do czasu i w końcu zbierze się tego we mnie więcej i muszę to sprzedać szerszemu światu. I tak na przykład niezmiennie zastanawia mnie, jak to jest, że gdy w historii kraju jest pasmo: sukces, porażka, sukces, porażka to na przykład Amerykanie zrobią z tego 3 całkiem strawne filmy o sukcesach pomijając porażki, a Polacy zrobią 3 nędzne seriale o porażkach pomijając sukcesy? Ja rozumiem, że krzewienie patriotyzmu, pamiętanie o historii i tak dalej, no ale bez przesady, ileż można wałkować ten sam temat?</p>
<p><span id="more-398"></span></p>
<p>Czy Polacy tak bardzo uwielbiają się umartwiać nad sobą? Może chodzi o to, że dzięki temu możemy zwalić obecną sytuację na historię, na tych co na nas napadali i nas ciemiężyli, bo na pewno przyczyną nie jest brak tematów do ekranizacji. Przecież mamy na swoim koncie wiele wydarzeń, którymi można się pochwalić i nakręcić dobry film, albo przynajmniej taki po którym człowiek nie jest zdołowany, tudzież nie czuje nienawiści do wszystkich sąsiednich narodów.</p>
<p>Niestety chyba po <em>Krzyżakach</em>, <em>Potopie</em>, <em>Ogniem i mieczem</em> skończyła się chęć robienia filmów, które podnoszą na duchu, teraz mamy filmy i seriale takie, że w co drugim jesteśmy bici i poniżani przez zaborców, czyli na przykład <em>Katyń</em>, <em>Czas honoru</em> itp. Nie chodzi o to, że nie powinno się robić takich filmów, bo wspomniany <em>Katyń </em>odegrał ważną rolę w informowaniu ludzi na świecie o tych wydarzeniach, ale o to, że jest mnóstwo innych tematów. Dlaczego nie nakręcono jeszcze żadnego filmu o Odsieczy wiedeńskiej? Przecież to świetny materiał na historyczny film akcji. Za granicą mają <em>Braveheart&#8217;a</em>, <em>Szeregowca Ryana</em>, czemu nie można by czegoś nakręcić w stylu <em>300 </em>(polskie Termopile mamy, nawet zagraniczny zespół Sabaton napisał piosenkę o Obronie Wizny)? Jedyna nadzieja chyba teraz w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_warszawska_1920_%28film%29" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_warszawska_1920_28film_29?referer=');"><em>Bitwie warszawskiej 1920</em></a>, aczkolwiek to raczej nie będzie to co mam na myśli porównując to z <em>Krzyżakami</em>.</p>
<p>W sumie problem jest w tym, że 90% naszych produkcji jest o porażkach, a 90% amerykańskich o sukcesach. Nasza historia jest co najmniej 5 razy dłuższa, niemało sukcesów, a jednak reżyserzy wybierają gorsze występy naszej reprezentacji (hmm piłkarskie odniesienie w sumie pasuje).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/398/polski-masochizm-kinematograficzny/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Które słowo jest wulgarniejsze?</title>
		<link>http://ogurpad.pl/192/ktore-slowo-jest-wulgarniejsze</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/192/ktore-slowo-jest-wulgarniejsze#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 23:32:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[ankieta]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[porównania]]></category>
		<category><![CDATA[projekty]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[wulgaryzmy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=192</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu w pokrętnych okolicznościach wywiązała się rozmowa, z której wyklarowało się pytanie: które słowo jest wulgarniejsze &#8222;kurwa&#8221; czy &#8222;poruchałbym&#8221;. Sens tego całego sporu był taki, że dla mnie odpowiedź była oczywista, a jak się wtedy okazało niby się myliłem. Tak czy siak jako że sprawy nieoczywistych oczywistości są mi bliskie, czytaj nie lubię [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu w pokrętnych okolicznościach wywiązała się rozmowa, z której wyklarowało się pytanie: które słowo jest wulgarniejsze &#8222;kurwa&#8221; czy &#8222;poruchałbym&#8221;. Sens tego całego sporu był taki, że dla mnie odpowiedź była oczywista, a jak się wtedy okazało niby się myliłem. Tak czy siak jako że sprawy nieoczywistych oczywistości są mi bliskie, czytaj nie lubię ich zostawić nierozstrzygniętych, więc postanowiłem zrobić ankietę z wyżej wymienionym pytaniem. I teraz dwie uwagi, pierwsza techniczna: głosów zebrałem 250, jednak dopiero po 144 głosie dodałem pytanie o płeć, a z tym pytaniem wyniki są ciekawsze, toteż mimo wszystko skupię się na tych 106 późniejszych głosach. Druga uwaga jest taka, że moje wnioski to jak nazwa wskazuje <strong>moje</strong> wnioski, nikomu nie każę się z nimi zgadzać.</p>
<p><span id="more-192"></span>No dobra to teraz do rzeczy. Rozkład głosów kształtuje się następująco:</p>
<div id="attachment_193" class="wp-caption aligncenter" style="width: 593px"><a href="http://ogurpad.pl/wp-content/uploads/2010/01/ankieta1.png"><img class="size-full wp-image-193" src="http://ogurpad.pl/wp-content/uploads/2010/01/ankieta1.png" alt="" width="583" height="206" /></a><p class="wp-caption-text">Wyniki ogólne</p></div>
<p>Głosów jak wspomniałem było 106, w tym 45 mężczyzn i 61 kobiet. Jak widać wyniki ankiety wskazują, że za bardziej wulgarne słowo to <em>kurwa</em>, jednak nie jest to bardzo duża przewaga. Istotny jest za to rozkład płci: mężczyźni dość jednogłośnie wybrali, u kobiet podział jest w miarę równy.</p>
<h3>W tym momencie kończą się rzetelne dane, a zaczynają subiektywne dywagacje</h3>
<p>Otóż śmiem twierdzić, że rozkład jest taki, a nie inny gdyż kobiety, które wybrały <em>poruchałbym</em> po prostu nie widzą różnicy miedzy słowem <strong>wulgarnym </strong>a <strong>rubasznym</strong>, może nawet nie znają słowa rubaszny i dlatego, to dla nich jedno mydło. A jako, że możliwe że niektóre uznają za &#8222;wulgarne&#8221; słowo <em>cyce</em>, albo czerwienią się nawet przy słowie<em> penis </em>(termin medyczny, dalszy komentarz zbędny). Dodatkowo mówiąc, że <em>kurwa</em> jest słowem pospolitym, dochodzi do jakiegoś absurdu, gdzie <em>kurwa</em> jest powszechnym, normalnym(!) słowem, a <em>poruchałbym</em> przez to, że jest wstydliwe, rubaszne staje się wulgarnym. Gdyby prof. Miodek nie żył, to właśnie teraz by się w grobie przewracał.</p>
<p>Powszechność czyni wulgarne słowo niewulgarnym? A ubogi zasób słownictwa, tak że rubaszne wyrażenia są czymś nowym nagle powoduje wzrost wulgarności słowa? Proponuję eksperyment, na które słowo ludzie zwrócą uwagę i jak, w różnych grupach, np znajomi, młodsza część rodziny, starsza, w miejscach publicznych, w szkole, na uczelni, w pracy. Z tym, że to nie da wyników które słowo jest wulgarniejsze, jedynie, które zwróci uwagę. By wiedzieć na pewno trzeba wprost spytać.</p>
<p>Cóż ja uważam, że jednak <em>kurwa</em> była, jest i będzie jednym z czołówki polskich najwulgarniejszych słów. To, że jest pospolita nie umniejsza jej wartości.</p>
<p>PS dla tych co twierdzą, że wyniki ankiety są błędne: <em>poruchałbym, rżnąć się, bzykać, gzić się, obciągać, cycuchy i dupsko</em>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/192/ktore-slowo-jest-wulgarniejsze/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kilka słów o 16:9 vs. 4:3</title>
		<link>http://ogurpad.pl/166/kilka-slow-o-169-vs-43</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/166/kilka-slow-o-169-vs-43#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Dec 2009 19:49:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[ekrany panoramiczne]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[laptopy]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[ludzka głupota]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[porównania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=166</guid>
		<description><![CDATA[Z chęcią napisania tego teksu nosiłem się już od dawna, w miarę czasu zbierając kolejne elementy w całość. Sprawa jest typu &#8222;tylko ogurowi nudzi się na tyle, żeby w ogóle czepiać się i zajmować takimi rzeczami&#8221; i zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób poruszona przeze mnie kwestia jest równie interesująca, to kwestia wpływu pierdów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z chęcią napisania tego teksu nosiłem się już od dawna, w miarę czasu zbierając kolejne elementy w całość. Sprawa jest typu &#8222;tylko ogurowi nudzi się na tyle, żeby w ogóle czepiać się i zajmować takimi rzeczami&#8221; i zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób poruszona przeze mnie kwestia jest równie interesująca, to kwestia wpływu pierdów Eskimosów na pokrywy lodowe, lecz mimo to piszę to dla spokoju własnego umysłu.<span id="more-166"></span></p>
<p>Przejdźmy do rzeczy: jak można się zorientować po tytule chcę omówić kilka rzeczy związanych z porównaniem proporcji rozdzielczości ekranów, wyśmiać parę bzdur, obalić kilka mitów, przedstawić kilka faktów, przyznać rację w kilku sprawach. Do dzieła.</p>
<h3>Plusy(?) ekranów panoramicznych</h3>
<p>Zacznę od omówienia kilku najczęściej wymienianych zalet proporcji 16:9:</p>
<ol>
<li><em>Format 16:9 oferuje więcej miejsca niż 4:3</em> &#8211; ta, a boisko do golfa jest większe od piłkarskiego. Co z tego wynika? Że to bzdura, bo twórcy tych teorii zdają się nie zauważać, że głównym czynnikiem tego że panoramiczna 22&#8243; jest większa od zwykłej 19&#8243; jest nie proporcja ekranu, a liczba cali. Co ciekawe w przypadku tych samych przekątnych, to właśnie panoramiczne wypadają jako te gorsze.</li>
<li><em>Na 16:9 lepiej ogląda się filmy</em> &#8211; i tu jest kwestia gustu i nieścisłości. Bo jeśli ktoś chce mieć wykorzystany ekran, to fakt, panoramiczne ekrany będą wykorzystane całe, ale tylko przy oglądaniu panoramicznych filmów, bo w przypadku 4:3 będą czarne pasy po bokach. Oczywiście wiadome jest że panoramiczne filmy na 4:3 zyskują czarne pasy na górze i dole, ale ta akurat przydają się na napisy pod filmem. Kwestia gustu, tego nie krytykuje, ja lubię mieć napisy na czarnym tle, ktoś inny woli inaczej.</li>
<li><em>Panoramiczne są dużo lepsze do pracy</em> &#8211; znowu, trzeba ustalić do jakiej pracy. Jeśli potrzeba nam szerokości, bo interesuje nas zawsze jeden wiersz i wiele kolumn odnoszących się do niego, to fakt, 16:9 jest lepsze. Ale nie zgodzę się z twierdzeniem że np w Photoshopie pracuje się wygodniej &#8211; na 4:3 mam więcej miejsca, a paski narzędzi rozłożone mam równo miernie, także nie muszę przejeżdżać całej szerokości ekranu. Prace z tekstami? O ile mi wiadomo normalnie kartki są orientowane pionowo i się najwygodniej pracuje, na panoramie albo mamy puste miejsce po bokach, albo kartka jest niepotrzebnie przybliżona. O ile nie mamy panoramki z pivotem (przekręcanie o 90°) to 4:3 są dużo lepsze. Przy czytaniu podobnie: linijki na całą szerokość ekranu? Niewygodnie. Co innego jeśli mamy np skan książki gdzie są obie strony obok siebie. Tak czy siak, nie zgadzam się z ogólnym twierdzeniem, że panoramiczne są lepsze do pracy. To jakby bezmyślnie mówić, że rowery są lepsze od samochodów.</li>
<li><em>Ekrany panoramiczne są lepsze do gier</em> &#8211; o ile w przypadku pracy mogę dyskutować, to tutaj chce mi się śmiać. Na każdy argument za panoramicznymi, można w ten sam sposób powiedzieć o zwykłych (np panoramki dają szerszy kąt widzenia &#8211; a co jeśli mi jest potrzebny wyższy, albo szerszy nie jest do niczego potrzebny, tylko rozprasza?). Zduszając śmiech, chciałbym nie wspominać, o tym jak starsze gry są paskudnie rozciągane na takich ekranach (i jest to argument, gdyż uważam że większość nowych gier to kupy). I co to ma w ogóle być za argument &#8222;Crysis na 42&#8243; wygląda super&#8221;. A na 42&#8243; zwykłym ekranie by nie wyglądał?</li>
<li>Niektórzy w ogóle mówią, że na panoramicznych jest lepszy obraz (ciekawe w jakim sensie) y f ogule. Ale daruję sobie takie przypadki.</li>
</ol>
<h3>Suplement o interneceniu</h3>
<p>Powyżej wspomniałem już o tym jak to faktycznie jest z tym miejscem, ale muszę to jeszcze trochę rozwinąć. Weźmy na przykład przeglądanie internetu. W przypadku większości sztywnych stron, będziemy na panoramce mieć paski po bokach. Jeśli strona jest bardziej plastyczna, to rozciągnie się na całą szerokość, tylko wtedy podobnie jak z Wordem, linijki będą długie, więc niewygodne do czytania. Obecne trendy w tworzeniu stron w większości przypadków realizują się w układzie strony podzielonej na dwie kolumny, treść główną i sidebar z różnymi opcjami linkami. Zastanawiam się tylko teraz czy to ekrany dostosowały się do stron, czy strony ekranów i coś mi mówi, że raczej nastąpiło to drugie. Wskazywałoby to na fakt, że proporcje 16:9 niezbyt podpasowały użytkownikom internetu. Oczywiście ktoś powie, że zawsze można wykorzystać dodatkową szerokość na jakieś przeglądarkowe sidebary, np z zakładkami itp. aczkolwiek osobiście nie widziałem jeszcze nikogo, kto przeglądając internet na panoramicznym ekranie, miał stale otwarty boczny panel z czymkolwiek. Ulubione strony są zazwyczaj na pasku nad wyświetlaną stroną.</p>
<p>I właśnie &#8211; tak najczęściej jest np w przypadku Firefoxa na Windowsie &#8211; od góry: pasek z nazwą okna, pasek z głównymi rozwijanymi menu, pasek z nawigacją, pasek z zakładkami, pasek z kartami, treść właściwa, na dole pasek stanu, no i pasek Windowsa. W przypadku rozdzielczości 1280&#215;720 (16:9) poziome paski zajmują ~27% ekranu. W przypadku rozdzielczości 1280&#215;1024 (4:3) ta części jest równa 20%. Jak dla mnie to jakoś mniejszy, ten większy obszar.</p>
<h3>A teraz coś z mojego ulubionego tematu &#8211; ludzka głupota</h3>
<p>Generalnie za rozpleźnięcie się 16:9 odpowiada moda, żeby nie powiedzieć lans. Wszystko zaczęło się nie od panoramicznych TV, bo one były sobie, ludzie oglądali na nich panoramiczne filmy i to sobie było na boku, nie tykało kompów. Zaczęło się od lapków. Generalnie pierwsze lapki miały ekrany w proporcji 4:3, jak zresztą większość monitorów. Z tym że ludzie oczywiście <em>zawsze wiedzą czego chcą</em> więc używając lapków jak zwykłych PC, zaczęło im np doskwierać, że na ściśniętej klawiaturze lapka nie ma bloku klawiatury numerycznej. Żeby ją dodać, trzeba było poszerzyć całego lapka, a jako, że ekran lapka jest tej samej szerokości co dolna część, więc poszerzając dół jednocześnie zwiększył by się ekran, zmieniając się w energożerną toporną klapę, zwiększył by się też ogólny rozmiar i waga całego lapka. Więc, zaczęto robić lapki z panoramkami &#8211; łiii <em>wszyscy</em> są happy, mamy lapka, mamy bloczek numeryczny, jest dobrze. A jako że lapek jest super lansiarski (bo po co nam sprzętowo lepszy PC, skoro możemy sobie kupić za tą samą cenę lapka i nosić go sobie wszędzie, wszak po to jest) to wszędzie było pełno lapków. Dalej jest trochę marketingu, reklamy inne bzdety, mija trochę czasu i na rynku monitorów są właściwie tylko panoramki! I jakoś nie chce mi się wierzyć, że wszyscy wybrali 16:9 bo w każdej materii jest lepsze od 4:3.</p>
<p>Najlepsze jest jak to wpływa na zwykle TV. Nie-panoramicznego TV dzisiaj ze świeczką szukać, więc wszyscy mają superwielgachne szerokie telewizory. I &#8211; nigdy nie przestanę się z tego nabijać &#8211; w 99% to co widzę na takich ekranach to paskudnie rozciągnięte programy nadawane przecież w 4:3. Nigdy nie zrozumiem co ludziom się tak w tym podoba &#8211; dlaczego wolą oglądać zniekształcony obraz, zamiast ukorzyć się i przestawić format wyświetlania? Bo boki ekranu będą niewykorzystane? O boże, no faktycznie, w końcu nie po to płacę, żeby czarny ekran wyświetlać. Nie przyjmuję tłumaczenia o antytalenciu technicznym do zmiany tego, bo zawsze znajdzie się ktoś kompetenty, często wystarczy kogoś z rodziny poprosić (ostatnio tej młodszej części) i to zmieni. Tłumaczenia &#8222;mi to nie przeszkadza&#8221; to nawet nie tykam, bo to już skrajna ignorancja.</p>
<p>Chociaż jakby się nad tym zastanowić&#8230; Może właśnie o to chodzi? Ludzie w telewizorze, rozciągnięci na ekranie wydają się niscy i grubi, z przez to że tv często stoi zbyt blisko, a standardowy sygnał telewizyjny powoduje, że obraz jest rozpikselizowany i niewyraźny, ludzie są brzydcy. O to chodzi? <strong>Dowartościowywanie się? </strong>O rany, nie tykam tego, bo śmierdzi&#8230;</p>
<h3>Pośmiane, porównajmy coś jeszcze</h3>
<p>Często wśród zalet panoramicznych ekranów są takie przedstawienia, ile to obrazu nam ucieka jeśli jest to wersja przycięta do formatu 4:3. Przykład takiego porównania:</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 642px"><img src="http://smietnik.ogurpad.pl/ile_daje_169sm.jpg" alt="16:9 przycięty do 4:3 (tracony obszar zaznaczony na zielono)" width="632" height="313" /><p class="wp-caption-text">16:9 przycięty do 4:3 (tracony obszar zaznaczony na zielono)</p></div>
<p>No faktycznie już czuję, omijają mnie niezapomniane wrażenia (pomijając to co wcześniej napisałem o przydatności czarnych pasów w innej wersji dopasowania 16:9 do 4:3). Ale zaraz, spójrzmy na to z innej strony. To właśnie 16:9 jest stratne, a przez jego dominację, tracimy detale które byłyby w wersji 4:3!</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 642px"><img src="http://smietnik.ogurpad.pl/ile_daje_43sm.jpg" alt="as" width="632" height="496" /><p class="wp-caption-text">4:3 przycięty do 16:9 (tracony obszar zaznaczony na brązowo)</p></div>
<p>Normalnie skandal. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że z jednej strony <em>badania potwierdzają</em>, że 16:9 jest przyjaźniejsze dla ludzkich oczu. Grający zwolennicy potwierdzają, że mają szersze pole widzenia. Tylko, że znowu inne badania mówią, ze mężczyźni generalnie mają wąskie pole widzenia, skupiające się na punkcie, a statystycznie większość graczy to faceci. Coś tu nie gra? Lobby feministyczne, chce zniewieszczać facetów przez zmianę sposobu widzenia?! Nie, pewnie nie&#8230;</p>
<h3>Finito</h3>
<p>Podniosłych wniosków końcowych nie będzie, bo nie zamierzam nikogo przekonywać do takich czy takich ekranów, za to wolałbym namawiać do samodzielnego myślenia. Osobiście będę trwał przy zwykłych 4:3 póki się będzie dało, chociaż przez modę jest to coraz trudniejsze (z drugiej strony mniejszy wybór, mniej czasu w sklepie:P). Tak więc myślcie, wyłączcie tryb grubasa w TV i nie dajcie się zwariować.</p>
<p><em>PS Dziewczyny, rozciągnięty obraz was pogrubia, nie dajcie się tak traktować!</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/166/kilka-slow-o-169-vs-43/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Full Moher Jacket</title>
		<link>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 12:08:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[czarny humor]]></category>
		<category><![CDATA[dziwny]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[moher]]></category>
		<category><![CDATA[mpk]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=148</guid>
		<description><![CDATA[Jako ze często i najczęściej długo jeżdżę autobusami, to często mi się nudzi podczas tych podróży. Autobusy jako takie oferują kilkanaście rodzajów rozrywek. Po większości z tych które wymyśliłem od razu widać, że musiało się mi bardzo nudzić, bo normalni ludzie generalnie nie robią takich rzeczy, a do ww. zaliczają się na przykład: Bussurfing &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako ze często i najczęściej długo jeżdżę autobusami, to często mi się nudzi podczas tych podróży. Autobusy jako takie oferują kilkanaście rodzajów rozrywek. Po większości z tych które wymyśliłem od razu widać, że musiało się mi bardzo nudzić, bo normalni ludzie generalnie nie robią takich rzeczy, a do ww. zaliczają się na przykład:</p>
<ol>
<li>Bussurfing &#8211; potrzebny stary autobus i kręta trasa, autobus wychyla się na zakrętach, a ja trzymając się pionowej rurki udaje, że to żagiel.</li>
<li> Zwisanie swobodne &#8211; niektóre autobusy mają poziomą rurkę do trzymania na takiej wysokości, że gdy się jej złapię, wiszę kilka cm nad podłogą.<span id="more-148"></span></li>
<li>Sailing &#8211; to wymaga odpowiedniej deszczowej pogody i działa tylko na kilku trasach, a w sumie jest tylko taką gimnastyką dla umysłu &#8211; jeśli ulica ma konkretne koleiny w dobrym miejscu i napadało już dużo wody, to autobus wjeżdżając w nią, powoduje że strumień wody jest wyrzucany do góry, zupełnie jak przez płynącą łódkę.</li>
<li>SMSowa ruletka &#8211; odpisuję na SMSa, używając do tego dwóch rąk, celem jest to, żeby przy nagłym ruszeniu, zatrzymaniu się czy skręceniu autobusu utrzymać się na nogach. W porannym tłoku zabawa traci sens :P</li>
<li>Różne inne mniej lub bardziej głupie.</li>
</ol>
<p>Generalnie większość z nich jest można tak to określić zręcznościowa. Ostatnio jednak wpadłem na nowy pomysł, zabawy która jest chyba bardziej rozwijająca, bo angażuje szare komórki do pracy. Otóż postanowiłem wykorzystać fakt, że linia 44 którą najczęściej kursuje ma tą właściwość, że jest głównym sposobem dostania się różnych starych bab z cmentarza na Lipowej do apteki na Narutowicza (serio, 80% bab wsiadających na Lipowej wysiada pod apteką). Jako że przewija się ich trochę przez te autobusy to właśnie je wykorzystałem jako podstawę tej gry wyobraźni. A polega ona na tym, że opierając się na wyglądzie, minach, czasem zachowaniach przypisać danemu moherowi funkcję w wyimaginowanym oddziale wojskowym albo w partii polityczniej itp. Im bardziej tendencyjny, oparty na stereotypach opis tym lepiej. Taki żeby pasował idealnie do sklecenia ekipy rodem z Drużyny A, albo typowych gier i kreskówek.</p>
<p>Przydałyby się jakieś zdjęcia żeby to bardziej objaśnić, ale zdjęć z własnych prób nie posiadam bo a) nie noszę przy sobie zazwyczaj aparatu (komórka to nie aparat) b) nie śpieszy mi się do konfrontacji z moherem (zwłaszcza że te co ciekawsze i wdzięczniejsze w opisywaniu to te postawniejsze). Ale w końcu po coś mamy internet, nie?</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img504.imageshack.us/img504/7568/437739801048c364a47.jpg" alt="" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 1 - Weteran</p></div>
<p>Weteran. Klasyczny przykład żołnierza, który niejedno już widział i niejedno przeżył. Czas znacznie zaznaczył swój upływ, lecz mimo to Weteran wciąż jest zwarty i gotowy do akcji, a werwy zazdrości mu nie jeden żółtodziób. Choć nie jest posyłany na miejsca największych akcji, a głównie doradza dzieląc się swym doświadczeniem, to mimo wszystko jeśli byłaby potrzeba stanąłby do walki.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img class=" " src="http://img42.imageshack.us/img42/9573/4377354893a8c2f632a.jpg" alt="Moher nr 2 - Evil Mastermind" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 2 - Evil Mastermind</p></div>
<p>Evil Mastermind. Głównodowodzący sił zła. Niepozorny z postury, lecz siła jego podstępów i intryg powoduje, że nie można go lekceważyć. Na zdjęciu zaciera ręce, planując kolejne druzgoczące posunięcie. Jego wzrok przenikliwy i pełen chęci czynienia zła. Zaciera ręce, oczami wyobraźni już widząc kalających się na kolanach wrogów.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img35.imageshack.us/img35/5701/43772797942bd76acf4.jpg" alt="Moher nr 3 - Bojownik" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 3 - Bojownik</p></div>
<p>Bojownik. Młoda krew na arenie polityczniej. Zastępy pełnych zapału bojowników opozycji nigdy nie cofną się przed głoszeniem swoich racji. Na zdjęciu widać typowy przykład, szalik prezentujący przynależność ideologiczną, na głowie zawadiacko przekrzywiony beret, ręka nonszalancko trzymana w kieszeni i dumnie prezentowana flaga organizacji.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img686.imageshack.us/img686/5641/437732135a141f3aca0.jpg" alt="Moher nr 4 - Zabójca" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 4 - Zabójca</p></div>
<p style="text-align: center;">
<p>Zabójca. Wygląda przeciętnie, tak przeciętnie jak się tylko da, dzięki czemu nie wyróżnia się z tłumu co czyni go jeszcze bardziej zabójczym. Jedyną rzeczą, która wyjawia jego prawdziwe oblicze są patrzące w dal oczy, oczy które widziały już za dużo. Bezwzględny, czy to posługując się bronią snajperską, czy to zabijając cel w bezpośredniej walce. Nie ma przed nim ucieczki, jeśli jesteś na jego liście.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img src="http://img687.imageshack.us/img687/4646/863776968824a25784.jpg" alt="Moher nr 5 - Roztargniony technik" width="500" height="383" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 5 - Roztargniony technik</p></div>
<p>Roztargniony technik. Jednostka wspierająca, jej zadaniem jest budowanie i obsługiwanie różnego rodzaju urządzeń. Zdolny i przydatny, chociaż z pewnych względów (vide nos) roztargniony, przez co zdarza mu się popełniać czasem nawet katastrofalne błędy. Z tego powodu nikt nie daje mu broni do ręki, wszyscy są już wystarczająco zaniepokojeni gdy są obok niego gdy majstruje przy swoich maszynkach, nie wspominając już o materiałach wybuchowych.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px"><img src="http://img109.imageshack.us/img109/1829/196699133798ecb4a49f.jpg" alt="Moher nr 6 - Szalony technik" width="425" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 6 - Szalony technik</p></div>
<p>Szalony technik. Podobny do poprzedniego typu, z tym że ten dokładnie wie i panuje nad tym co robi. To tylko jego szalona i nieprzewidywalna natura sprawia, że efekty działań są podobne do Roztargnionego Technika, lecz bardziej niszczycielskie. Większość gadżetów, które konstruuje są wymyślnymi pułapkami, nierzadko związanymi z wybuchami, które uwielbia. Prawdę mówiąc, znając jego zachowania, nie mamy pewności czy fotografa nie spotkała jakaś wybuchowa niespodzianka.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 543px"><img src="http://img697.imageshack.us/img697/3600/babcia2x.jpg" alt="Moher nr 7 - Goniec" width="533" height="410" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 7 - Goniec</p></div>
<p>Goniec. Wyspecjalizowany w szybkim przemieszczaniu się, przekazywaniu informacji i przesyłek w najtrudniejszych warunkach. Potrafi błyskawicznie i niezauważenie przemierzać teren, tuż pod okiem wroga, w rzadkim przypadku namierzenia go, ma arsenał sztuczek pozwalających na ukrycie się bądź zmylenie pościgu. Cenny członek każdego oddziału partyzanckiego.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 322px"><img src="http://img257.imageshack.us/img257/1988/1717012460854542cd47.jpg" alt="Moher nr 8 - Ciężkozbrojny moher" width="312" height="334" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 8 - Ciężkozbrojny moher</p></div>
<p>Ciężkozbrojny moher. Prawdziwy, niezniszczalny twardziel. Używa tylko broni która waży przynajmniej 20kg i robi dziury wielkości talerza. Nie wie co to strach, za to wie jak niszczyć. Mentor Rambo. Najczęściej służy w oddziałach najemniczych, bo użycie go przez rząd jest porównywalne z odpaleniem broni jądrowej. Tam gdzie spojrzy trawa już nie wyrośnie, tak gdzie stanie, równowaga w przyrodzie już nie powróci. Wszyscy nazywają go Full Moher Jacket, ale tylko gdy tego nie słyszy.</p>
<p>No, to taki przykład. Paradoksalnie w internecie jest mało odpowiednich zdjęć moherów (cenzura czy co?), a już na pewno nie ma takich wdzięcznych jak spotykam w autobusach, gdzie wyobraźnia sama pracuje i tworzy wyimaginowany dream team, który chciałoby się obsadzić w rolach &#8216;Moherowej Dwunastki&#8217; czy &#8216;Moher 2: Pierwszy Szew&#8217;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dotyk informatyka</title>
		<link>http://ogurpad.pl/139/dotyk-informatyka</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/139/dotyk-informatyka#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 23:22:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[dziwny]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[informatycy]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=139</guid>
		<description><![CDATA[Informatycy to ogólnie rzecz biorąc, dziwna nacja, o tym wie chyba każdy. Stereotypowy wizerunek informatyka właściwie często w ogóle nie różni się od stanu faktycznego. Cherlawe, blade cienie w nerdowskich T-shirtach albo galowych flanelach, opalające się tylko przy blasku monitorów, często niewychodzące z domu tygodniami (albo tylko po artykuły pierwszej potrzeby, np czyste płytki DVD). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Informatycy to ogólnie rzecz biorąc, dziwna nacja, o tym wie chyba każdy. Stereotypowy wizerunek informatyka właściwie często w ogóle nie różni się od stanu faktycznego. Cherlawe, blade cienie w nerdowskich T-shirtach albo galowych flanelach, opalające się tylko przy blasku monitorów, często niewychodzące z domu tygodniami (albo tylko po artykuły pierwszej potrzeby, np czyste płytki DVD).</p>
<p><strong>Uwaga! Dalszy tekst zawiera drastyczne zdjęcie informatyka w naturalnym środowisku, dlatego może być nieodpowiedni dla osób nie mających wcześniej styczności z podobnymi zjawiskami!</strong></p>
<p><span id="more-139"></span>Generalnie ten gatunek stworzeń (z łac. <em>Homo Nerdus</em>) zajmuje się rzeczami, o których normalny człowiek nawet nie pomyślałby, że można się zajmować, a już na pewno nie miałby w sobie takiej dozy masochizmu niezbędnej do pracy z blaszakami (o pokrzywieniu umysłu nie wspominam, bo to oczywiste). Większość problemów, które rozwiązują sami sobie stworzyli, ba, często rozwiązaniem jednego jest kolejny, a na domiar złego rozwiązania rzadko kiedy przedstawiają wymierne korzyści dla normalnych ludzi. Niewielu osobom udało się w pełni zrozumieć informatyków, nie stając się przy tym jednym z nich.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 528px"><a href="http://img130.imageshack.us/img130/1962/inf.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/img130.imageshack.us/img130/1962/inf.jpg?referer=');"><img class="  " title="Homo Nerdus" src="http://img130.imageshack.us/img130/1962/inf.jpg" alt="Homo Nerdus" width="518" height="389" /></a><p class="wp-caption-text">Homo Nerdus w środowisku naturalnym. Widoczny jest zwyczajowy strój zwany potocznie flanelą, jak również owłosienie twarzowe, po którym można oszacować czas przyklejenia do krzesła.</p></div>
<p>Jednak w całym tym flanelowym szaleństwie informatycy wytworzyli potrzebę ich samych w społeczeństwie. Świat jest skomputeryzowany i oparty na wszelkiej maści mniej lub bardziej elektronicznych ustrojstwach, tak więc bez odrobiny wiedzy technicznej nie da się dzisiaj żyć. I teoretycznie każdy powinien móc samemu korzystać z wszystkich tych dobrodziejstw techniki, w końcu wszystko jest reklamowane jako łatwe i proste w obsłudze, intuicyjne czy wręcz inteligentne i inne takie tam cuda wianki. Problem leży w tym, że mimo wszystko nie do końca jest możliwe skonstruowanie  jakiejkolwiek maszyny, którą każdy człowiek będzie potrafił sam obsługiwać (idiotoodpornych to już w ogóle nie ma). No, ale statystycznie większość jednak powinna to umieć. I tu pojawia się sedno sprawy &#8211; niektóre sprzęty zawzięcie i irracjonalnie odmawiają współpracy, w stylu &#8216;nie, bo nie&#8217;. A wtedy chcąc nie chcąc musi szukać pomocy kogoś &#8216;kompetentniejszego&#8217; (określenie często mocno na wyrost). Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie szalenie irytujący fakt, że często taki informatyk robi dokładnie to samo co wcześniejsza osoba, albo co gorsza, nic nie robi, bo okazuje się, że problem z którym ktoś toczył morderczą walkę przez ostatnie półtorej godziny sam zniknął.</p>
<p>O ludziach się mówi że mają smykałkę do stolarki, rękę do zwierząt itd. W przypadku informatyków nazywam to &#8216;dotykiem informatyka&#8217; chociaż większość opisuje to słowami wyrażającymi głęboką frustrację i generalnie niezbyt pozytywne emocje, czasem nawet wskazując na podejrzane i niejasnego pochodzenia powiązania maszyn z informatykami. To oczywiście wierutna bzdura (&#8216;szatański pakt z maszynami&#8217; &#8211; nie no, proszę was&#8230;) nie zmienia to jednak faktu, że komentarz &#8216;Przecież tak samo robiłem!&#8217; przepełniony goryczą pojawia się równie często co problemy z kompami.</p>
<p>No ale cóż my możemy na to poradzić. ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/139/dotyk-informatyka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Śledzik :]</title>
		<link>http://ogurpad.pl/97/sledzik</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/97/sledzik#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2009 00:53:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[ludzka głupota]]></category>
		<category><![CDATA[nk]]></category>
		<category><![CDATA[śledzik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=97</guid>
		<description><![CDATA[Tak właśnie, tym razem zamierzam napisać o super-hiper-mega-fajnym pomyśle, który pojawił się właśnie na naszej-klasie, o Śledziku, którego wszyscy uwielbiają, o którym słyszy się same superlatywy, wszyscy go wychwalają pod niebiosa, a Internet pełen jest pochlebnych opinii o nim. Wielu nie może wyjść ze zdumienia, że mogli się obyć bez niego, co widać po tym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak właśnie, tym razem zamierzam napisać o super-hiper-mega-fajnym pomyśle, który pojawił się właśnie na naszej-klasie, o Śledziku, którego wszyscy uwielbiają, o którym słyszy się same superlatywy, wszyscy go wychwalają pod niebiosa, a Internet pełen jest pochlebnych opinii o nim. Wielu nie może wyjść ze zdumienia, że mogli się obyć bez niego, co widać po tym jak często go używają. <span id="more-97"></span> Oczywiście wszyscy wiemy jak jest naprawdę, chociaż ostatnie zdanie nie do końca jest nieprawdziwe, bo to właśnie ludzie nienawidzący śledzika najwięcej na nim piszą. Ale po kolei &#8211; ja nie zamierzam wieszać psów na Śledziku. Nie, ja chcę oswoić to zjawisko i spróbować powiedzieć czemu stało się jak stało.</p>
<h3>Śledzik, z czym to się je?</h3>
<p>Głupie pytanie, z chlebem :P Nagłówek powinien brzmieć &#8222;Mikroblog, z czym to się je?&#8221;, bo tym właśnie jest Śledzik. Mikroblog to jakby skrzyżowanie chatu z blogiem, przypomina to trochę gadanie opisami na GG. Nie jest to chat, ani komunikator, także kolejne wpisy nie są rozmową &#8211; od tego są wspomniane sposoby. Umieszczony wpis można skomentować tak jak wpisy na blogu albo czyjeś zdjęcie. Mikroblogi służą informowaniu ludzi o tym co się teraz robi lub co zamierza robić. Nie jest to jak niektórzy sądzą wymysł naszej-klasy, w internecie jest kilka tego typu serwisów jak <a href="http://blip.pl/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/blip.pl/?referer=');">blip.pl</a> czy <a href="http://flaker.pl/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/flaker.pl/?referer=');">flaker.pl</a> z polskich lub <a href="http://twitter.com/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/twitter.com/?referer=');">twitter.com</a>, który był pierwszym tego typu serwisem.</p>
<h3>Dlaczego Śledzik śmierdzi (?)</h3>
<p>Nie da się ukryć, że na chwilę obecną Śledzik nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Dlaczego tak się stało? Według mnie to było mniej więcej tak:</p>
<ol>
<li>Dodany zostaje Śledzik. Jest to kolejna innowacja na naszej-klasie, więc grupa bojowników, którzy przy każdej okazji czepiają się nk i organizują mniej lub bardziej durne akcje na nk ma nowy cel. Przystępują więc do spamowania Śledzia.</li>
<li>Śledzia nie można wyłączyć z poziomu ustawień naszej-klasy, więc po pierwsze muszą widzieć go wszyscy, jak również efekty działań bojowników, którzy to mają dzięki temu nowe &#8222;argumenty&#8221;.</li>
<li>Proponowane do śledzenia są profile sławnych osób, co powoduje kojarzenie go z narzędziem powiązanym z profilami fikcyjnymi i reklamą.</li>
<li>Śledź zostaje masowo zaspamowany &#8211; przeważają bluzgi na niego, niedziałające sposoby wyłączania, jak i sposoby, które tak naprawdę ośmieszają piszących (o tym dalej).</li>
<li>Utrwalony wizerunek Śledzia &#8211; śmietnik pełen bluzgów, który zajmuje miejsce i nie wiadomo po co jest.</li>
</ol>
<p>Administratorzy naszej-klasy popełnili błąd, który okazał się katastrofalny w skutkach &#8211; postanowili, że nowa funkcjonalność zostanie wdrożona niejako na siłę, bez możliwości wyłączenia. To spowodowało wymienione działania i popsuło opinię. Wg mnie jedyną szansą na ocalenie tego pomysłu jest umożliwienie wyłączenia go. Wtedy po pewnym czasie sytuacja powinna się uspokoić, nerwy opaść, a ludzie nauczyliby się do czego służy mikroblog. Niezainteresowani wyłączyliby go, a zainteresowani używali, tak jak jest z większością fukncji nk. Cóż, administratorzy powinni wziąć to jako lekcję i zapamiętać na przyszłość.</p>
<h3>Śledzikologia</h3>
<p>Pojawienie się Śledzika wywołało podzielenie się ludzi na kilka grup. Grupa pierwsza to ludzie, którzy po prostu zignorowali go. Druga to zażarci bojownicy świętego dżihadu. Trzecia to tacy, którzy wykorzystali sytuację by porobić sobie jaja z ludzi. :) To właśnie oni wymyślają wszelkie sposoby na usuwanie, magiczne kody do wklejania czy inne szamańskie zabiegi. Ogólnie efekty są od żałośnie śmiesznych do bardzo śmiesznych. Rozmowy, które ludzie prowadzą przez Śledzia, może i wyglądają sensownie dla ich wspólnych znajomych, ale dla innych to cóż&#8230; przypominają monologi schizofreników. Cudowne kody&#8230; Zaczęło się pewnie od przepisywanych seriali windowsów, teraz są jeszcze dwa typy &#8211; od ludzi, którzy widzą literki w cyfrach i dla takich, którzy ich nie widzą. I tak niektórzy dzielnie przepisują 5P13RD4L4J-5L3D21U biorąc to za ciąg znaków. Jeszcze lepsze jest J3st3$-D3b1L3^^-I-n13-M4$Z-^^Ó7GU. Do tego kupa mniej lub bardziej udanych obrazków i ogólnie wesoły nastrój w Sieci (- Głupi jesteś! &#8211; A Ty używasz Śledzika!)</p>
<h3>I co zrobić Panie Wankiel?</h3>
<p>Jeśli potrzebujesz upuścić trochę agresji to proponuję dołączyć do dżihadu. Osobiście zamierzam przeczekać aż sytuacja się uspokoi, mam nadzieję że admini dodadzą możliwość ukrywania, wtedy wojownicy przestaną być dokuczliwi i kto wie, może sam zacznę używać Śledzia, bo przecież na dobrą sprawę, komentowanie zdjęć na nk nie różni się niczym od komentowania wpisów na Śledziu, czego wielu ludzi nie może zobaczyć. Nie ulega wątpliwości, że nie jest to usługa dla każdego, większość po prostu oczekuje od nk, że będzie sposobem komunikacji ze znajomymi raz na jakiś czas.</p>
<p>Na koniec stara mądrość ludowa:</p>
<blockquote><p>Kto ma g####* w głowie ten g####** powie.</p></blockquote>
<p>PS: Póki co zawsze można go ukryć <a href="http://jakusunacsledzika.pl/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/jakusunacsledzika.pl/?referer=');">tak</a> albo <a href="http://pokazywarka.pl/sledzikssie/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pokazywarka.pl/sledzikssie/?referer=');">tak</a>. Sam używam tego drugiego, bo przy okazji poprawiłem sobie kilka innych rzeczy w nk. Sposoby wcale nie są takie trudne jak się może wydawać na pierwszy rzut oka (do not turn on computer panic ;]).</p>
<p><span style="color: #999999;"><em>*gołąbki **guzik</em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/97/sledzik/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas na zbieranie energii</title>
		<link>http://ogurpad.pl/85/czas-na-zbieranie-energii</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/85/czas-na-zbieranie-energii#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 22:19:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[czarny humor]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[ludzka głupota]]></category>
		<category><![CDATA[mpk]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=85</guid>
		<description><![CDATA[Już najwyższy czas zebrać się w sobie zacząć przygotowywać się na nowy rok akademicki. Ale mówiąc o przygotowaniach nie mam na myśli przygotowań do nauki czy coś takiego. Nie nie, głównie myślę tu o przygotowaniach do konfrontacji z moim największym i w gruncie rzeczy jedynym lękiem i rzeczą, która jest w stanie mnie pokonać &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już najwyższy czas zebrać się w sobie zacząć przygotowywać się na nowy rok akademicki. Ale mówiąc o przygotowaniach nie mam na myśli przygotowań do nauki czy coś takiego. Nie nie, głównie myślę tu o przygotowaniach do konfrontacji z moim największym i w gruncie rzeczy jedynym lękiem i rzeczą, która jest w stanie mnie pokonać &#8211; <strong>ludzka głupota</strong>.</p>
<p><span id="more-85"></span></p>
<p>Niektórym może się wydawać to absurdalne, lęk przed czymś tak abstrakcyjnym jak głupota, no ale cóż ja sam normalny do końca to nie jestem. Całe szaleństwo polega na tym, że moim sposobem na życie jest logika i racjonalne myślenie. Otoczyłem się takim murem i wszystko biorę na zdrowy rozsądek i dzięki temu większość rzeczy, które są przynajmniej odrobinę sensowne potrafię przyjąć, zanalizować i zależnie od tego potraktować. Gorzej jest z przejawami braku logiki, takimi pociskami z czystej głupoty i bezsensowności, które to gdy uderzają we mnie powodują mnóstwo strat. Wymykają się moim sposobom poznawczym, jak kij w mrowisko powodują chaos. Nie potrafię zignorować informacji która już do mnie dotarła, więc gdy trafia się głupota, bezskutecznie tracę czas na próby zrozumienia jej, poszukiwanie cząstek sensu.</p>
<p>Zawsze próbuję unikać miejsc i sytuacji, gdzie mogę być narażony na wysokie nasilenie głupoty. Niestety, kontakt z społeczeństwem jest równoznaczny z narażaniem się na takie wypadki. Społeczeństwo to taka dziwna instytucja, która powoduje, że zupełnie normalni ludzie, których nigdy bym nie podejrzewał o skłonności do emitowania głupoty, łączą się w większe jednostki, które stanowią potencjalne silne źródło głupoty &#8211; Tłum. Tłum do najgorsza forma organizacji ludzkiej, nieposiadająca prawie żadnych zalet a pełna wad. Powoduje, że ludzie stają się jedną masą, nie są w stanie do podejmowania indywidualnych decyzji, mogą robić jedynie to co reszta Tłumu.</p>
<p>Tłumowi można uciec &#8211; wystarczy się nie zatrzymywać w jego pobliżu, nie słuchać strzępków słów, które dolatują z jego strony, nie patrzeć na niego. Gorzej jest jeśli nie ma możliwości oddalenia się &#8211; gdy trzeba stać w zasięgu jego promieniowania głupotą, która wżera się w świadomość i atakuje logikę. Z Tłumem nie można walczyć &#8211; atak skierowany do całego Tłumu najczęściej nie odnosi żadnego skutku, a ataki kierowane do konkretnych jego jednostek powodują, że w odwecie atakują nas wszystkie pozostałe jego części. Nie przemawia do niego logika i racjonalne argumenty. Odpowiada absurdalnym brakiem indywidualizmu i pokazuje niechęć do samodzielnych przemyśleń.</p>
<p>I teraz najważniejsze &#8211; jest zjawisko, które ogromnie sprzyja tworzeniu się Tłumu, co gorsza dzięki niemu wystarczy mniejsza ilość osób by Tłum się utworzył. To MPK, które jest dla mnie bezdenną studnią powodów do frustracji i sytuacji w których jestem nastawiony na promieniowanie G, a jestem często jako że autobusy to mój podstawowy środek transportu. W tym środowisku Tłum przybiera różne formy, jest ich wiele, ale opiszę tylko kilka najważniejszych:</p>
<ol>
<li>Stare Baby &#8211; na linii 44 którą najczęściej jeżdżę często spotykany gatunek, mają skłonność do wsiadania na przystanku przy cmentarzu (i zwłaszcza tam, bywanie na cmentarzach to chyba ich 2 ulubiona czynność) na Lipowej by wysiąść na następnym przy aptece (tu bywają po to by mieć siłę wykonywać wspomniane wcześniej cmentarzowanie). Lubią robić zamieszanie, ponarzekać na rzeczy typu otwarte okno przez które je zawieje (oczywiście gdy na dworze 30 stopni), atakować innych niesionymi przedmiotami (czyli gustowną stadionówką) lub smrodem własnym. Co ciekawe, chociaż pod nosem mamroczą jaka to dzisiejsza młodzież niewychowana, to zapytanie się czy mogą usiąść (jeśli jednak zapytają, ustępuję) przekracza ich możliwości. Nie to nie, mi nie zależy, ja sobie posiedzę.</li>
<li>Hot-nastki &#8211; średnio od 15 lat w dół. Zagrożenia &#8211; bardzo silne promieniowanie G, poprzez bezmyślne rozmowy i czynności takie jak słuchanie najtragiczniejszego popu z możliwych puszczanego z komórek, które dodatkowo pogarszają efekt. Całość uzupełnia strój, który <strong>prawie</strong> jest oryginalny i ze smakiem. Kłopot w tym, że prawie. Generalnie o tyle dobrze, że nie atakują zmysłu węchu, chociaż zdarzają się również takie, nie wiedzą czy kąpie się w wodzie i spryskuje perfumami czy odwrotnie.</li>
<li>Hop-hipy &#8211; podobnie jak wyżej, z tym że wiek różny, strój często sportowy, a łeb zgolony. W głośnikach ich cudownych telefonów ambitni twórcy wypuwają z siebie słowa mówiąc o tym jak to im źle i ciężko się żyje. Lubią też pogadać na <strong>ambitne</strong> tematy, aczkolwiek ciężko je wyłowić z przecinków na K.</li>
<li>Żule, bezdomni itp &#8211; niegroźni w większej odległości. Nie atakują głupotą, za to nie są zbyt przyjemni w kontakcie bliższym niż metr. Jest jeden gatunek, który jednak ma pole rażenia obejmujące cały autobus &#8211; Cygan z Akordeonem &#8211; wtedy cała nadzieja, że kierowca go wyprosi, inaczej niszczy.</li>
<li>Blokerzy &#8211; osoby różnej płci, stanu i wieku za to ze wspólnym hobby &#8211; blokowaniem ruchu w autobusie. Lubią wejść tylnymi drzwiami i unieruchomić się w przejściu, skutkiem czego mimo, że w przejściu jest jeszcze miejsce, to nikt nie ma do niego dostępu.</li>
<li>Przesiadkowicze &#8211; z jakichś zupełnie absurdalnych i urojonych powodów, przesiadają się przy każdej okazji, a to nieźle ryje mózg. Obserwując ich, zauważyłem, że najbardziej pożądanym miejscem jest siedzenie w przedniej części, po prawej, przy oknie i przodem do jazdy. Uwielbiam je zajmować.</li>
<li>Anty-kioskarze &#8211; osoby, które przeszły wsteczną ewolucję i straciły zdolność przewidywania. Charakteryzują się tym, że dojeżdżają codziennie do pracy/uczelni kupując przy tym dzień w dzień po <strong>jednym </strong>bilecie u kierowcy. Niestety lubią występować grupami, przez co autobus stoi na przystanku, a dajmy na to mroźny wiatr wali po twarzy. Totalna nieodpowiedzialność społeczna.</li>
</ol>
<p>To takie TOP 7, które jest na tyle upierdliwe, że pamiętam je mimo, że jeszcze nie zacząłem dojeżdżać na uczelnię. Na pewno jeszcze nie raz o tym wspomnę, bo jak napisałem MPK jest dla mnie niekończącym się źródłem pokazów głupoty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/85/czas-na-zbieranie-energii/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Dynamic Page Served (once) in 0.246 seconds -->

