<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ogurpad &#187; odchyły</title>
	<atom:link href="http://ogurpad.pl/tag/odchyly/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ogurpad.pl</link>
	<description>Blog Ogura</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Jul 2010 21:59:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Rozkręciłem, wymieniłem i zwyciężyłem!</title>
		<link>http://ogurpad.pl/375/rozkrecilem-wymienilem-i-zwyciezylem</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/375/rozkrecilem-wymienilem-i-zwyciezylem#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Jun 2010 11:33:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[informatycy]]></category>
		<category><![CDATA[monitor]]></category>
		<category><![CDATA[naprawa]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=375</guid>
		<description><![CDATA[Od kilku tygodni włączanie monitora to była ruletka. To dlatego, że mój monitor poczuł, że może wszystko a proste wyświetlanie tego co dostaje od karty graficznej to prymitywne zajęcie i nie realizuje się w tym w pełni. Toteż zaczął próbować nowych rzeczy. Zaczął od sztuki minimalizmu &#8211; czarny ekran, chociaż zważywszy na otoczenie mógł być [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od kilku tygodni włączanie monitora to była ruletka. To dlatego, że mój monitor poczuł, że może wszystko a proste wyświetlanie tego co dostaje od karty graficznej to prymitywne zajęcie i nie realizuje się w tym w pełni. Toteż zaczął próbować nowych rzeczy.</p>
<p><span id="more-375"></span></p>
<p>Zaczął od sztuki minimalizmu &#8211; czarny ekran, chociaż zważywszy na otoczenie mógł być to znany obraz, czyli <a href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Malevich.black-square.jpg&amp;filetimestamp=20060114093208" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik_Malevich.black-square.jpg_amp_filetimestamp=20060114093208&amp;referer=');">Czarny kwadrat na białym tle</a>. Potem zaczął odkrywać nowe style, zwłaszcza spodobał mu się impresjonizm, sznury kolorowych kropek zdawał się tworzyć w mgnieniu oka. Czasem widocznie miał depresję, bo rysował tylko szare linie wzdłuż ekranu. Czasem pole ciemnych kropek które rozjaśniały się coraz bardziej, wręcz zdawały się krzyczeć w końcu.</p>
<p>A propos &#8211; po pewnym czasie fascynacja malarstwem ustąpiła miejsca muzyce. Co prawda tu szło mu gorzej, bo jedyne co udało mu się osiągnąć to narastający pisk, aż czasem zastanawiałem się, czy nie ma zamiaru wybuchnąć. Cóż, pirotechniki nie uświadczyłem, po ostatniej fazie krzyku migał tylko z głupia diodą.</p>
<p>Artystyczne pomysły zajmowały go tak bardzo, że wyświetlaniem tego co powinien zajmował się raz na ze sto prób. Nie żebym miał coś do nawiedzonych artystów, ale internet sam się nie przejrzy, więc postanowiłem coś zrobić. Jako że mniej lub bardziej dotkliwe poklepywania po obudowie ani groźby nie dawały efektu, postanowiłem dobrać mu się do bebechów. Obudowa dzielnie stawiała opór, ale nie ma mocnego na dwa śrubokręty. Gdy już tak leżał w stanie rozkładu zacząłem dumać co tam u niego ciekawego. Oprócz kurzu nie było tam nic ciekawego, ale dojrzałem jeden kondensator, który wydawał się jakiś nie teges, był &#8222;napuchnięty&#8221;. Przyjrzałem się jakie tam miał wartości, poszukałem i znalazłem taki sam w starym zasilaczu.</p>
<p>Chwilę się wahałem, czy wymiana tego nie uwali monitora totalnie, ale w sumie i tak był już pożal się boże, więc złapałem lutownicę i wylutowałem starocia i przylutowałem nowy. Pełen obaw skręciłem, odpaliłem i&#8230; poszło!</p>
<div id="attachment_376" class="wp-caption aligncenter" style="width: 528px"><a href="http://ogurpad.pl/wp-content/uploads/2010/06/kond.jpg"><img class="size-full wp-image-376" title="kond" src="http://ogurpad.pl/wp-content/uploads/2010/06/kond.jpg" alt="" width="518" height="389" /></a><p class="wp-caption-text">To właśnie to małe gówienko zatruwało mi życie od  paru tygodni</p></div>
<p>Nie powiem żebym był pewien co robiłem, ale 60% pewności miałem, za to satysfakcja, że podziałało pełna.</p>
<p>Mam tylko nadzieję, że to nie blef, a jutro znowu przywita mnie impresjonizm.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/375/rozkrecilem-wymienilem-i-zwyciezylem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sfera Dysona</title>
		<link>http://ogurpad.pl/285/sfera-dysona</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/285/sfera-dysona#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 12:25:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[gwiazdy]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[kosmos]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[pseudonauka]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>
		<category><![CDATA[sfera dysona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=285</guid>
		<description><![CDATA[Przypomniało mi się ostatnio, o tzw Sferze Dysona. W skrócie to jest taka hipotetyczna megakonstrukcja, wielka sfera która zostałaby zbudowana dookoła Słońca (w odległości mniej więcej tak, żeby obejmować orbitę Wenus), a cel tego wszystkiego jest taki, żeby móc wykorzystywać całą co do dżula energię Słońca. Szalony wymysł futurystów, którzy mieli za dużo wolnego czasu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przypomniało mi się ostatnio, o tzw Sferze Dysona. W skrócie to jest taka hipotetyczna megakonstrukcja, wielka sfera która zostałaby zbudowana dookoła Słońca (w odległości mniej więcej tak, żeby obejmować orbitę Wenus), a cel tego wszystkiego jest taki, żeby móc wykorzystywać całą co do dżula energię Słońca. Szalony wymysł futurystów, którzy mieli za dużo wolnego czasu i zielska? Bardzo możliwe. Czadowo by to wyglądało z Ziemi? Oczywiście :D</p>
<p><span id="more-285"></span>Zacząłem się zastanawiać nad przymiarkami do budowy tego molocha. Opierałem się na danych z wikipedii i kilku innych miejsc. Plan taktyczny:</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 610px"><img title="Sfera Dysona" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8c/Dyson_Sphere_Diagram-pl.svg/600px-Dyson_Sphere_Diagram-pl.svg.png" alt="" width="600" height="600" /><p class="wp-caption-text">Sfera Dysona (z wikipedii).</p></div>
<p>Promień sfery ma mieć 1,5*10<sup>11</sup> metrów, a grubość 3 metry. Policzmy jaką objętość będzie miała sama sfera:</p>
<p>r<sub>wieksze</sub> to podany wyżej promień sfery, r<sub>mniejsze</sub> to ten sam promień zmniejszony o 3m<sub>.<br />
</sub></p>
<p>V<sub>wieksze</sub> &#8211; V<sub>mniejsze</sub> = 4/3 π (r<sub>wieksze</sub><sup>3</sup> &#8211; r<sub>miejsze</sub><sup>3</sup>) = 4/3 π 2,02 *10<sup>23</sup> = 8,48 *10<sup>23 </sup>m<sup>3</sup></p>
<p>Całkiem nieźle, dałoby się z tego uformować planetkę wielkości Saturna. W sumie gdyby Saturn był cały ze stali idealnie by się nadawał żeby go rozmontować w tym celu, no ale nie bez powodu nazywa się gazowym olbrzymem.</p>
<p>Liczmy dalej: biorąc gęstość stali 7860 kg/m<sup>3</sup> otrzymamy, że potrzebna stal będzie ważyć 6,67*10<sup>27</sup> kg. Sześć kwadrylionów ton. Oooosooom :D</p>
<p>Zupełnym przypadkiem posiadam tylko kilkanaście stalowych drucików i gwoździ, także moje prywatne zasoby są dość mocno niewystarczające. Nic to jednak, nie ma takiej rzeczy której nie można kupić. Spójrzmy na ceny &#8211; zgodnie z np <a href="http://www.polska-azja.pl/2010/02/17/malezja-ceny-stali-ida-w-gore/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.polska-azja.pl/2010/02/17/malezja-ceny-stali-ida-w-gore/?referer=');">tym</a> cena tony stali to jedyne 585 dolców. Czyli potrzebną mi ilość stali dostanę już za 3,9*10<sup>27 </sup>dolarów.</p>
<p>Kapkę dużo wyszło, dobrze by było trochę pożyczyć &#8211; może od Wuja Sama? Zobaczmy ile można by od nich wyciągnąć&#8230; Hmm cóż wychodzi, że potrzeba 272 173 122 409 962 ich całe PKB. Coś podobno kryzys mają, chyba nie pożyczą&#8230;</p>
<p>Trzeba poszukać gdzieś indziej. Można by jakąś gwiazdę podszczypać z materii. Nasze słoneczko musi zostać, planety też zostawimy, żeby dzieci miały się o czym uczyć, wiec poszukamy coś spoza Układu Słonecznego. W kosmosie wszystko strasznie daleko, wiec jak już chcemy zawinąć jakąś gwiazdkę to mogłaby być nie za duża. Czarne dziury zostawmy, za bardzo przyciągają uwagę, a poszukajmy gwiazdy neutronowej.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 275px"><img src="http://img202.imageshack.us/img202/882/07619.jpg" alt="" width="265" height="304" /><p class="wp-caption-text">Tak, tego właśnie mi potrzeba.</p></div>
<p>Zgodnie z wcześniej obliczoną masą materii i gęstością gwiazdy neutronowej ~5*10<sup>17</sup> kg/m<sup>3</sup> to trzeba nam obiekt o promieniu 1471 m. Świetnie, niecałe trzy kilometry średnicy, trzeba teraz tylko znaleźć gwiazdę neutronową, wyszarpnąć jej taki kawałeczek materii i przyciągnąć to do nas, a potem porobić z części neutronów protony i elektrony, następnie poskładać atomy węgla i żelaza i voila! Mamy stal na sferę Dysona!</p>
<p>Ktoś się zapyta &#8211; po kiego ci budować takie koromysło, które zasłoni Słoneczko? Akurat jeśli komuś będzie brakować światła to można wykorzystać część zbieranej energii by oświetlać ziemię, będzie to nawet lepsze rozwiązanie niż teraz, bo oprócz światła dostajemy masę różnego rodzaju promieniowania. A resztę energii można wykorzystać do zasilania np Mózgu Matrioszka albo Playstation 4 (chociaż tutaj eksperci spierają się czy Słoneczna Sfera Dysona wystarczy) (żeby nie było, idea wykorzystania energii jest Stachira, który jednak całym sercem próbuje mi wybić z głowy pomysł budowy sfery).</p>
<p><em><span style="font-size: x-small;">Wyniki mogą być błędne, przez błędne dane lub błąd obliczeń. Nie odpowiadam za katastrofy astronomiczne spowodowane opieraniem się na moich wynikach.</span></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/285/sfera-dysona/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Elektrownie atomowe to ZUO!</title>
		<link>http://ogurpad.pl/278/elektrownie-atomowe-to-zuo</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/278/elektrownie-atomowe-to-zuo#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 14:53:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[ekoterroryści]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[ludzka głupota]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=278</guid>
		<description><![CDATA[Wielu z was myśli pewnie, że elektrownie atomowe to bezpieczne i wydajne źródła energii elektrycznej. Że są ekologiczne i prawidłowo użytkowane nie będą stanowić zagrożenia dla ludzi, a Czarnobyl &#8217;86 to tylko jeden jedyny taki wypadek. OTÓŻ NIE! Elektrownie atomowe to czyste wcielone zuo, manifestacja szatana na ziemskim padole, wymysł szaleńców, którzy chcą zniszczenia rodzaju [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wielu z was myśli pewnie, że elektrownie atomowe to bezpieczne i wydajne źródła energii elektrycznej. Że są ekologiczne i prawidłowo użytkowane nie będą stanowić zagrożenia dla ludzi, a Czarnobyl &#8217;86 to tylko jeden jedyny taki wypadek. <strong>OTÓŻ NIE! Elektrownie atomowe to czyste wcielone zuo, manifestacja szatana na ziemskim padole, wymysł szaleńców, którzy chcą zniszczenia rodzaju ludzkiego!</strong></p>
<p><span id="more-278"></span>Nie dajcie się zwieść ekspertom, którzy w eleganckich garniturkach mydlą wam oczy, perspektywą czystej energii, pokazując ładne wykresiki i używają dużo mądrych i trudnych słów. To wszystko spisek, spisek! Spisek ma na celu zniszczenie obywateli polskich, bo nie daliście się chyba nabrać na to, że elektrownie są nieszkodliwe, o co to to, to nie! Zabójcze promieniowanie nie można powstrzymać jakimiś betonowymi murami itp. Promieniowanie zabije każdego w odległości co najmniej 50km! A to jeśli elektrownia nie wybuchnie, bo jeśli wybuchnie to strach blady padnie na wszystkich. Jedna potrafiła by zmieść województwo, co dopiero gdy będzie ich więcej! Nie trzeba chyba tłumaczyć czym to się może skończyć, każdy wie co się stało w Czarnobylu, a od tego czasu ich zabójcza technologia została jeszcze bardziej rozwinięta.</p>
<p>Poza tym, oczywiście jest to próba wrogiego ataku na polskie bogactwo narodowe czyli węgiel. Imperialistyczne zapędy będą próbować wcisnąć nam swój drogi i niebezpieczny uran, tak by nasz węgiel stał się bezużyteczny. Bezczelnie twierdzą też, jakoby również węgiel zawierał uran i tor, przez co spalając go wpuszczamy je do atmosfery. To oczywiste brednie, przecież wiadomo, że węgiel to tylko bezpieczna czarna skała.</p>
<p>Na domiar złego, elektrownia będzie produkować tony niebezpiecznych odpadów promieniotwórczych, które będą stanowić problem już na wieki wieków!</p>
<p>Co gorsza będą budować te elektrownie nawet wbrew nam, ale nie możemy się poddać, musimy je ciągle bojkotować, a jeśli już jakaś powstanie to trzymać się od niej z daleka.</p>
<p><strong>TU JEST KONIEC WPISU, NIE CZYTAJCIE DALEJ!</strong></p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 553px"><img class=" " src="http://img205.imageshack.us/img205/7325/infectioussubstance2.jpg" alt="" width="543" height="498" /><p class="wp-caption-text">Typowa elektrownia atomowa - ogromne kominy zatruwają powietrze radioaktywnymi odpadami</p></div>
<p>Oczywiście to co napisałem, co czyste brednie, myśleniem nieskażone, ale w tym szaleństwie jest metoda. Otóż społeczeństwo polsko-ciemnogrodzkie odpowiednio nastawione faktycznie będzie uważać elektrownie za śmiertelne zagrożenie, zabijające samą swoją obecnością. Wobec tego, jeśli elektrownia zostałaby ulokowana kilkanaście kilometrów od miasta, w okolicach jakiejś wsi, tambylcy w popłochu będą się wyprowadzać, nikt nie będzie chciał tam mieszkać, więc ziemia będzie tania. Co więcej, bliżej elektrowni prąd powinien być tańszy, kolejny plus. Idąc dalej, w elektrowni jest możliwość, że ja jako informatyk znajdę zatrudnienie. Czyli praca blisko domu, a jednocześnie poza miastem, plus jako pracownik sektora energetycznego miałbym zniżkę na prąd. Dodatkowo do elektrowni na pewno doprowadzony byłby internet, więc odpada problem informacyjnego zadupia na wsi.</p>
<p>Podsumowując &#8211; poza miastem, ale niezbyt daleko, praca na miejscu, tani prąd, doprowadzony internet itd. Żyć nie umierać :D</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/278/elektrownie-atomowe-to-zuo/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sesja + LEGO + Ogur = &#8230;</title>
		<link>http://ogurpad.pl/245/sesja-lego-ogur</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/245/sesja-lego-ogur#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 20:24:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[LEGO]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[pająk]]></category>
		<category><![CDATA[projekty]]></category>
		<category><![CDATA[robot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=245</guid>
		<description><![CDATA[Jak mawia staropolskie przysłowie: żadna kobieta nie da ci tego, co mogą dać ci klocki LEGO. Będąc smarkiem w przedszkolu, budując kolejny samochodzik z tychże klocuszków, byłem święcie przekonany do prawdziwości tych słów. Obecnie, kilkanaście lat później, myślałem, że jednak myliłem się i to tylko takie szowinistyczne porzekadło i tak byłoby do dziś, gdyby nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jak mawia staropolskie przysłowie: żadna kobieta nie da ci tego, co mogą dać ci klocki LEGO. Będąc smarkiem w przedszkolu, budując kolejny samochodzik z tychże klocuszków, byłem święcie przekonany do prawdziwości tych słów. Obecnie, kilkanaście lat później, myślałem, że jednak myliłem się i to tylko takie szowinistyczne porzekadło i tak byłoby do dziś, gdyby nie to, że przyszła sesja i groźba konieczności uczenia się. A każdy wie, że nie ma bardziej kreatywnego dla studentów czasu niż sesja.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-245"></span>I tak, myśląc jak wspaniale by pewnie było pouczyć się probabilistyki wyciągnąłem spod łóżka zakurzone pudełko z klockami LEGO. I cóż rzec, tak jak nie zapomina się jazdy na rowerze, tak nie zapomniałem jak układać te plastikowe kawałki, by wychodziły z nich cuda wianki. Tym razem postanowiłem jednak zrobić coś ambitniejszego niż dziwne mniej lub bardziej mechaniczne pojazdy. Teraz postanowiłem wykorzystać trochę bardziej skomplikowane rozkminy i zbudować takiego robocika łażącego na pajęczych nogach.</p>
<p style="text-align: justify;">Zacząłem od jednej nogi, miałem na to kilkanaście koncepcji, jedne lepsze drugie gorsze. Zrobiłem tą jedną nogę, potem drugą, wyszły takie dwie nogi ciągnące za sobą koła. Przemyślałem sprawę przez noc, rozebrałem to od nowa zbudowałem szkielet umieściłem cztery nogi i zacząłem kminić nad napędem. Początkowo używałem starego silnika chyba z magnetofonu, ale był słaby, ciężki i zatrzymywał się, więc zacząłem szukać innego. W końcu wylutowałem silniczek z CD-ROMu, ten już był lekki i mocny. Poskładałem to wszystko do kupy, podłączyłem jakiś wiekowy zasilacz znaleziony w piwnicy i oto efekt (jakość trochę kiepska, bo ciemno w pokoju, a i obróbka ścięła jakość):</p>
<p style="text-align: center;"><object style="width: 425px; height: 350px;" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/1tIFzR0flyY&amp;fmt=18" /><embed style="width: 425px; height: 350px;" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350" src="http://www.youtube.com/v/1tIFzR0flyY&amp;fmt=18"></embed></object></p>
<p style="text-align: justify;">Jak widać porusza się dosyć pokracznie, no ale z pustego i Salomon nie naleje, zwłaszcza, że i tak konstrukcja jest dość delikatna i jakby coś jeszcze mu dołożyć to by się rozkraczył. Rozbudowy nie przewiduję, taki jaki jest pozostanie (do czasu aż coś innego będę robił z LEGO :P).</p>
<p>Jeszcze kilka zdjęć:</p>
<table style="text-align: center; width: 100%; height: 272px;" border="0">
<tbody>
<tr>
<td><a href="http://img202.imageshack.us/i/nsdc16437.jpg/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/img202.imageshack.us/i/nsdc16437.jpg/?referer=');"><img class="alignnone" src="http://img202.imageshack.us/img202/7553/nsdc16437.th.jpg" alt="" width="150" height="128" /></a></td>
<td><a href="http://img269.imageshack.us/i/nsdc16418.jpg/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/img269.imageshack.us/i/nsdc16418.jpg/?referer=');"><img class="alignnone" src="http://img269.imageshack.us/img269/7268/nsdc16418.th.jpg" alt="" width="150" height="128" /></a></td>
<td><a href="http://img695.imageshack.us/i/nsdc16434.jpg/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/img695.imageshack.us/i/nsdc16434.jpg/?referer=');"><img class="alignnone" src="http://img695.imageshack.us/img695/8394/nsdc16434.th.jpg" alt="" width="150" height="128" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td><a href="http://img708.imageshack.us/i/nsdc16417.jpg/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/img708.imageshack.us/i/nsdc16417.jpg/?referer=');"><img class="alignnone" src="http://img708.imageshack.us/img708/788/nsdc16417.th.jpg" alt="" width="150" height="128" /></a></td>
<td><a href="http://img341.imageshack.us/i/nsdc16436.jpg/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/img341.imageshack.us/i/nsdc16436.jpg/?referer=');"><img class="alignnone" src="http://img341.imageshack.us/img341/603/nsdc16436.th.jpg" alt="" width="150" height="128" /></a></td>
<td style="text-align: center;"><a href="http://img171.imageshack.us/i/nsdc16419.jpg/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/img171.imageshack.us/i/nsdc16419.jpg/?referer=');"><img class="alignnone" src="http://img171.imageshack.us/img171/3421/nsdc16419.th.jpg" alt="" width="150" height="128" /></a></td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/245/sesja-lego-ogur/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Które słowo jest wulgarniejsze?</title>
		<link>http://ogurpad.pl/192/ktore-slowo-jest-wulgarniejsze</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/192/ktore-slowo-jest-wulgarniejsze#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 23:32:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[ankieta]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[porównania]]></category>
		<category><![CDATA[projekty]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[wulgaryzmy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=192</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu w pokrętnych okolicznościach wywiązała się rozmowa, z której wyklarowało się pytanie: które słowo jest wulgarniejsze &#8222;kurwa&#8221; czy &#8222;poruchałbym&#8221;. Sens tego całego sporu był taki, że dla mnie odpowiedź była oczywista, a jak się wtedy okazało niby się myliłem. Tak czy siak jako że sprawy nieoczywistych oczywistości są mi bliskie, czytaj nie lubię [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu w pokrętnych okolicznościach wywiązała się rozmowa, z której wyklarowało się pytanie: które słowo jest wulgarniejsze &#8222;kurwa&#8221; czy &#8222;poruchałbym&#8221;. Sens tego całego sporu był taki, że dla mnie odpowiedź była oczywista, a jak się wtedy okazało niby się myliłem. Tak czy siak jako że sprawy nieoczywistych oczywistości są mi bliskie, czytaj nie lubię ich zostawić nierozstrzygniętych, więc postanowiłem zrobić ankietę z wyżej wymienionym pytaniem. I teraz dwie uwagi, pierwsza techniczna: głosów zebrałem 250, jednak dopiero po 144 głosie dodałem pytanie o płeć, a z tym pytaniem wyniki są ciekawsze, toteż mimo wszystko skupię się na tych 106 późniejszych głosach. Druga uwaga jest taka, że moje wnioski to jak nazwa wskazuje <strong>moje</strong> wnioski, nikomu nie każę się z nimi zgadzać.</p>
<p><span id="more-192"></span>No dobra to teraz do rzeczy. Rozkład głosów kształtuje się następująco:</p>
<div id="attachment_193" class="wp-caption aligncenter" style="width: 593px"><a href="http://ogurpad.pl/wp-content/uploads/2010/01/ankieta1.png"><img class="size-full wp-image-193" src="http://ogurpad.pl/wp-content/uploads/2010/01/ankieta1.png" alt="" width="583" height="206" /></a><p class="wp-caption-text">Wyniki ogólne</p></div>
<p>Głosów jak wspomniałem było 106, w tym 45 mężczyzn i 61 kobiet. Jak widać wyniki ankiety wskazują, że za bardziej wulgarne słowo to <em>kurwa</em>, jednak nie jest to bardzo duża przewaga. Istotny jest za to rozkład płci: mężczyźni dość jednogłośnie wybrali, u kobiet podział jest w miarę równy.</p>
<h3>W tym momencie kończą się rzetelne dane, a zaczynają subiektywne dywagacje</h3>
<p>Otóż śmiem twierdzić, że rozkład jest taki, a nie inny gdyż kobiety, które wybrały <em>poruchałbym</em> po prostu nie widzą różnicy miedzy słowem <strong>wulgarnym </strong>a <strong>rubasznym</strong>, może nawet nie znają słowa rubaszny i dlatego, to dla nich jedno mydło. A jako, że możliwe że niektóre uznają za &#8222;wulgarne&#8221; słowo <em>cyce</em>, albo czerwienią się nawet przy słowie<em> penis </em>(termin medyczny, dalszy komentarz zbędny). Dodatkowo mówiąc, że <em>kurwa</em> jest słowem pospolitym, dochodzi do jakiegoś absurdu, gdzie <em>kurwa</em> jest powszechnym, normalnym(!) słowem, a <em>poruchałbym</em> przez to, że jest wstydliwe, rubaszne staje się wulgarnym. Gdyby prof. Miodek nie żył, to właśnie teraz by się w grobie przewracał.</p>
<p>Powszechność czyni wulgarne słowo niewulgarnym? A ubogi zasób słownictwa, tak że rubaszne wyrażenia są czymś nowym nagle powoduje wzrost wulgarności słowa? Proponuję eksperyment, na które słowo ludzie zwrócą uwagę i jak, w różnych grupach, np znajomi, młodsza część rodziny, starsza, w miejscach publicznych, w szkole, na uczelni, w pracy. Z tym, że to nie da wyników które słowo jest wulgarniejsze, jedynie, które zwróci uwagę. By wiedzieć na pewno trzeba wprost spytać.</p>
<p>Cóż ja uważam, że jednak <em>kurwa</em> była, jest i będzie jednym z czołówki polskich najwulgarniejszych słów. To, że jest pospolita nie umniejsza jej wartości.</p>
<p>PS dla tych co twierdzą, że wyniki ankiety są błędne: <em>poruchałbym, rżnąć się, bzykać, gzić się, obciągać, cycuchy i dupsko</em>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/192/ktore-slowo-jest-wulgarniejsze/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tachionowe dywagacje nad lenistwem</title>
		<link>http://ogurpad.pl/182/tachionowe-dywagacje-nad-lenistwem</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/182/tachionowe-dywagacje-nad-lenistwem#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 12:22:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[dziwny]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[lenistwo]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[pseudonauka]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>
		<category><![CDATA[tachion]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=182</guid>
		<description><![CDATA[Jako że idą święta, czyli okres który bardzo lubię, a zwłaszcza związany z nim zamęt, a jak wiadomo najlepiej myśli się trzepiąc dywan, to mój umysł starając się wyłączyć na świat zewnętrzny zaczyna działać w sposób dość losowy, chaotycznie przetwarzając informacje i do jeszcze bardziej chaotycznych wniosków dochodząc. I tak wymyśliłem nową wymówkę logiczne uzasadnienie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako że idą święta, czyli <em>okres który bardzo lubię</em>, a zwłaszcza związany z nim zamęt, a jak wiadomo najlepiej myśli się trzepiąc dywan, to mój umysł starając się wyłączyć na świat zewnętrzny zaczyna działać w sposób dość losowy, chaotycznie przetwarzając informacje i do jeszcze bardziej chaotycznych wniosków dochodząc. I tak wymyśliłem nową <span style="text-decoration: line-through;">wymówkę</span> logiczne uzasadnienie lenistwa. Potrzebne będą: 1 motto życiowe i 1 hipoteza fizyczna.</p>
<p><span id="more-182"></span></p>
<p>I tak, motto które użyję to &#8222;Jak już coś robić, to robić to dobrze&#8221;, w tym przypadku będzie to oznaczać, że jak się coś zdecyduję robić to będę to robić tak szybko jak potrafię. I teraz załóżmy że w naszym eksperymencie występują Ogur Beta (dziwny twór robiący <strong>wszystko związane z pracowaniem</strong> 2x szybciej niż normalnie) i Ogur Prawdziwy (czyli ja, wiadomo :P). Chociaż widzimy się nawzajem, to nie wpływamy na siebie. Zaczynamy.</p>
<p>O godzinie 12:00 dostajemy polecenie zrobienia czegoś (np. wspomniane trzepanie dywanów, zuo). I tak do 12:10 wszystko dzieje się tak samo, ale o tej 12:10 postanawiamy w końcu to zrobić. I teraz, o 12:15 Ogur Prawdziwy jeszcze siedzi przy kompie, ale widzi, że Ogur Beta już pobiegł i zaczął trzepać dywan. O 12:20 OB kończy, OP zaczyna i kończy o 12:30. Co ciekawego było w tym eksperymencie &#8211; ja jako Ogur Prawdziwy <strong>obserwowałem</strong> swoją przyszłość w postaci Ogura Beta, z racji jego większej szybkości pracowania.</p>
<p>A teraz co by było, gdyby Ogur Beta pracował z prędkością przyświetlną? Momentalnie po zdecydowaniu się na wykonanie pracy, zobaczyłbym tą przyszłość w postaci OB.</p>
<p>No i teraz czas na hipotezę fizyczną. Generalnie zgodnie z teorią względności prędkość światła jest tak zajebista, że nic nie może jej osiągnąć. No, ale to jest na tyle ciekawą pożywką dla pisarzy Sci-Fi i innych fantastów, że wymyślili coś takiego jak tachiony, czyli hipotetyczne cząstki, które poruszają się z <strong>prędkością nadświetlną</strong> i mało tego, poruszają się w głąb czasu, czyli cofają się w czasie.</p>
<p>No to teraz zaaplikujmy taki motorek  Ogurowi Beta, od teraz możemy go nazywać Ogur Tachion, bo tak szybko teraz pracuje. No i powtarzamy eksperyment, czyli godzina 12:00 dostajemy polecenie. I teraz najciekawsza część. Poprzednio, gdy decydowałem się coś robić obserwowałem jak Ogur Beta to robi. A teraz zważywszy na nadświetlny przekręt, ja najpierw zobaczę robienie tego, a potem się dopiero zdecyduję to zrobić. Innymi słowy: przy założeniu, że będę pracował z prędkością nadświetlną, <strong>dopiero jak zobaczę siebie (Ogura Tachion) robiącego coś, to dopiero wtedy zdecyduję się na zrobienie tego.</strong></p>
<p>Niektórzy powiedzą, że to tylko wykręt od roboty, ale ja wiem swoje, fizyki nie oszukasz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/182/tachionowe-dywagacje-nad-lenistwem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Full Moher Jacket</title>
		<link>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 12:08:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[czarny humor]]></category>
		<category><![CDATA[dziwny]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[moher]]></category>
		<category><![CDATA[mpk]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=148</guid>
		<description><![CDATA[Jako ze często i najczęściej długo jeżdżę autobusami, to często mi się nudzi podczas tych podróży. Autobusy jako takie oferują kilkanaście rodzajów rozrywek. Po większości z tych które wymyśliłem od razu widać, że musiało się mi bardzo nudzić, bo normalni ludzie generalnie nie robią takich rzeczy, a do ww. zaliczają się na przykład: Bussurfing &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako ze często i najczęściej długo jeżdżę autobusami, to często mi się nudzi podczas tych podróży. Autobusy jako takie oferują kilkanaście rodzajów rozrywek. Po większości z tych które wymyśliłem od razu widać, że musiało się mi bardzo nudzić, bo normalni ludzie generalnie nie robią takich rzeczy, a do ww. zaliczają się na przykład:</p>
<ol>
<li>Bussurfing &#8211; potrzebny stary autobus i kręta trasa, autobus wychyla się na zakrętach, a ja trzymając się pionowej rurki udaje, że to żagiel.</li>
<li> Zwisanie swobodne &#8211; niektóre autobusy mają poziomą rurkę do trzymania na takiej wysokości, że gdy się jej złapię, wiszę kilka cm nad podłogą.<span id="more-148"></span></li>
<li>Sailing &#8211; to wymaga odpowiedniej deszczowej pogody i działa tylko na kilku trasach, a w sumie jest tylko taką gimnastyką dla umysłu &#8211; jeśli ulica ma konkretne koleiny w dobrym miejscu i napadało już dużo wody, to autobus wjeżdżając w nią, powoduje że strumień wody jest wyrzucany do góry, zupełnie jak przez płynącą łódkę.</li>
<li>SMSowa ruletka &#8211; odpisuję na SMSa, używając do tego dwóch rąk, celem jest to, żeby przy nagłym ruszeniu, zatrzymaniu się czy skręceniu autobusu utrzymać się na nogach. W porannym tłoku zabawa traci sens :P</li>
<li>Różne inne mniej lub bardziej głupie.</li>
</ol>
<p>Generalnie większość z nich jest można tak to określić zręcznościowa. Ostatnio jednak wpadłem na nowy pomysł, zabawy która jest chyba bardziej rozwijająca, bo angażuje szare komórki do pracy. Otóż postanowiłem wykorzystać fakt, że linia 44 którą najczęściej kursuje ma tą właściwość, że jest głównym sposobem dostania się różnych starych bab z cmentarza na Lipowej do apteki na Narutowicza (serio, 80% bab wsiadających na Lipowej wysiada pod apteką). Jako że przewija się ich trochę przez te autobusy to właśnie je wykorzystałem jako podstawę tej gry wyobraźni. A polega ona na tym, że opierając się na wyglądzie, minach, czasem zachowaniach przypisać danemu moherowi funkcję w wyimaginowanym oddziale wojskowym albo w partii polityczniej itp. Im bardziej tendencyjny, oparty na stereotypach opis tym lepiej. Taki żeby pasował idealnie do sklecenia ekipy rodem z Drużyny A, albo typowych gier i kreskówek.</p>
<p>Przydałyby się jakieś zdjęcia żeby to bardziej objaśnić, ale zdjęć z własnych prób nie posiadam bo a) nie noszę przy sobie zazwyczaj aparatu (komórka to nie aparat) b) nie śpieszy mi się do konfrontacji z moherem (zwłaszcza że te co ciekawsze i wdzięczniejsze w opisywaniu to te postawniejsze). Ale w końcu po coś mamy internet, nie?</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img504.imageshack.us/img504/7568/437739801048c364a47.jpg" alt="" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 1 - Weteran</p></div>
<p>Weteran. Klasyczny przykład żołnierza, który niejedno już widział i niejedno przeżył. Czas znacznie zaznaczył swój upływ, lecz mimo to Weteran wciąż jest zwarty i gotowy do akcji, a werwy zazdrości mu nie jeden żółtodziób. Choć nie jest posyłany na miejsca największych akcji, a głównie doradza dzieląc się swym doświadczeniem, to mimo wszystko jeśli byłaby potrzeba stanąłby do walki.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img class=" " src="http://img42.imageshack.us/img42/9573/4377354893a8c2f632a.jpg" alt="Moher nr 2 - Evil Mastermind" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 2 - Evil Mastermind</p></div>
<p>Evil Mastermind. Głównodowodzący sił zła. Niepozorny z postury, lecz siła jego podstępów i intryg powoduje, że nie można go lekceważyć. Na zdjęciu zaciera ręce, planując kolejne druzgoczące posunięcie. Jego wzrok przenikliwy i pełen chęci czynienia zła. Zaciera ręce, oczami wyobraźni już widząc kalających się na kolanach wrogów.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img35.imageshack.us/img35/5701/43772797942bd76acf4.jpg" alt="Moher nr 3 - Bojownik" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 3 - Bojownik</p></div>
<p>Bojownik. Młoda krew na arenie polityczniej. Zastępy pełnych zapału bojowników opozycji nigdy nie cofną się przed głoszeniem swoich racji. Na zdjęciu widać typowy przykład, szalik prezentujący przynależność ideologiczną, na głowie zawadiacko przekrzywiony beret, ręka nonszalancko trzymana w kieszeni i dumnie prezentowana flaga organizacji.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img686.imageshack.us/img686/5641/437732135a141f3aca0.jpg" alt="Moher nr 4 - Zabójca" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 4 - Zabójca</p></div>
<p style="text-align: center;">
<p>Zabójca. Wygląda przeciętnie, tak przeciętnie jak się tylko da, dzięki czemu nie wyróżnia się z tłumu co czyni go jeszcze bardziej zabójczym. Jedyną rzeczą, która wyjawia jego prawdziwe oblicze są patrzące w dal oczy, oczy które widziały już za dużo. Bezwzględny, czy to posługując się bronią snajperską, czy to zabijając cel w bezpośredniej walce. Nie ma przed nim ucieczki, jeśli jesteś na jego liście.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img src="http://img687.imageshack.us/img687/4646/863776968824a25784.jpg" alt="Moher nr 5 - Roztargniony technik" width="500" height="383" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 5 - Roztargniony technik</p></div>
<p>Roztargniony technik. Jednostka wspierająca, jej zadaniem jest budowanie i obsługiwanie różnego rodzaju urządzeń. Zdolny i przydatny, chociaż z pewnych względów (vide nos) roztargniony, przez co zdarza mu się popełniać czasem nawet katastrofalne błędy. Z tego powodu nikt nie daje mu broni do ręki, wszyscy są już wystarczająco zaniepokojeni gdy są obok niego gdy majstruje przy swoich maszynkach, nie wspominając już o materiałach wybuchowych.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px"><img src="http://img109.imageshack.us/img109/1829/196699133798ecb4a49f.jpg" alt="Moher nr 6 - Szalony technik" width="425" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 6 - Szalony technik</p></div>
<p>Szalony technik. Podobny do poprzedniego typu, z tym że ten dokładnie wie i panuje nad tym co robi. To tylko jego szalona i nieprzewidywalna natura sprawia, że efekty działań są podobne do Roztargnionego Technika, lecz bardziej niszczycielskie. Większość gadżetów, które konstruuje są wymyślnymi pułapkami, nierzadko związanymi z wybuchami, które uwielbia. Prawdę mówiąc, znając jego zachowania, nie mamy pewności czy fotografa nie spotkała jakaś wybuchowa niespodzianka.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 543px"><img src="http://img697.imageshack.us/img697/3600/babcia2x.jpg" alt="Moher nr 7 - Goniec" width="533" height="410" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 7 - Goniec</p></div>
<p>Goniec. Wyspecjalizowany w szybkim przemieszczaniu się, przekazywaniu informacji i przesyłek w najtrudniejszych warunkach. Potrafi błyskawicznie i niezauważenie przemierzać teren, tuż pod okiem wroga, w rzadkim przypadku namierzenia go, ma arsenał sztuczek pozwalających na ukrycie się bądź zmylenie pościgu. Cenny członek każdego oddziału partyzanckiego.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 322px"><img src="http://img257.imageshack.us/img257/1988/1717012460854542cd47.jpg" alt="Moher nr 8 - Ciężkozbrojny moher" width="312" height="334" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 8 - Ciężkozbrojny moher</p></div>
<p>Ciężkozbrojny moher. Prawdziwy, niezniszczalny twardziel. Używa tylko broni która waży przynajmniej 20kg i robi dziury wielkości talerza. Nie wie co to strach, za to wie jak niszczyć. Mentor Rambo. Najczęściej służy w oddziałach najemniczych, bo użycie go przez rząd jest porównywalne z odpaleniem broni jądrowej. Tam gdzie spojrzy trawa już nie wyrośnie, tak gdzie stanie, równowaga w przyrodzie już nie powróci. Wszyscy nazywają go Full Moher Jacket, ale tylko gdy tego nie słyszy.</p>
<p>No, to taki przykład. Paradoksalnie w internecie jest mało odpowiednich zdjęć moherów (cenzura czy co?), a już na pewno nie ma takich wdzięcznych jak spotykam w autobusach, gdzie wyobraźnia sama pracuje i tworzy wyimaginowany dream team, który chciałoby się obsadzić w rolach &#8216;Moherowej Dwunastki&#8217; czy &#8216;Moher 2: Pierwszy Szew&#8217;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dotyk informatyka</title>
		<link>http://ogurpad.pl/139/dotyk-informatyka</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/139/dotyk-informatyka#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 23:22:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[dziwny]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[informatycy]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=139</guid>
		<description><![CDATA[Informatycy to ogólnie rzecz biorąc, dziwna nacja, o tym wie chyba każdy. Stereotypowy wizerunek informatyka właściwie często w ogóle nie różni się od stanu faktycznego. Cherlawe, blade cienie w nerdowskich T-shirtach albo galowych flanelach, opalające się tylko przy blasku monitorów, często niewychodzące z domu tygodniami (albo tylko po artykuły pierwszej potrzeby, np czyste płytki DVD). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Informatycy to ogólnie rzecz biorąc, dziwna nacja, o tym wie chyba każdy. Stereotypowy wizerunek informatyka właściwie często w ogóle nie różni się od stanu faktycznego. Cherlawe, blade cienie w nerdowskich T-shirtach albo galowych flanelach, opalające się tylko przy blasku monitorów, często niewychodzące z domu tygodniami (albo tylko po artykuły pierwszej potrzeby, np czyste płytki DVD).</p>
<p><strong>Uwaga! Dalszy tekst zawiera drastyczne zdjęcie informatyka w naturalnym środowisku, dlatego może być nieodpowiedni dla osób nie mających wcześniej styczności z podobnymi zjawiskami!</strong></p>
<p><span id="more-139"></span>Generalnie ten gatunek stworzeń (z łac. <em>Homo Nerdus</em>) zajmuje się rzeczami, o których normalny człowiek nawet nie pomyślałby, że można się zajmować, a już na pewno nie miałby w sobie takiej dozy masochizmu niezbędnej do pracy z blaszakami (o pokrzywieniu umysłu nie wspominam, bo to oczywiste). Większość problemów, które rozwiązują sami sobie stworzyli, ba, często rozwiązaniem jednego jest kolejny, a na domiar złego rozwiązania rzadko kiedy przedstawiają wymierne korzyści dla normalnych ludzi. Niewielu osobom udało się w pełni zrozumieć informatyków, nie stając się przy tym jednym z nich.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 528px"><a href="http://img130.imageshack.us/img130/1962/inf.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/img130.imageshack.us/img130/1962/inf.jpg?referer=');"><img class="  " title="Homo Nerdus" src="http://img130.imageshack.us/img130/1962/inf.jpg" alt="Homo Nerdus" width="518" height="389" /></a><p class="wp-caption-text">Homo Nerdus w środowisku naturalnym. Widoczny jest zwyczajowy strój zwany potocznie flanelą, jak również owłosienie twarzowe, po którym można oszacować czas przyklejenia do krzesła.</p></div>
<p>Jednak w całym tym flanelowym szaleństwie informatycy wytworzyli potrzebę ich samych w społeczeństwie. Świat jest skomputeryzowany i oparty na wszelkiej maści mniej lub bardziej elektronicznych ustrojstwach, tak więc bez odrobiny wiedzy technicznej nie da się dzisiaj żyć. I teoretycznie każdy powinien móc samemu korzystać z wszystkich tych dobrodziejstw techniki, w końcu wszystko jest reklamowane jako łatwe i proste w obsłudze, intuicyjne czy wręcz inteligentne i inne takie tam cuda wianki. Problem leży w tym, że mimo wszystko nie do końca jest możliwe skonstruowanie  jakiejkolwiek maszyny, którą każdy człowiek będzie potrafił sam obsługiwać (idiotoodpornych to już w ogóle nie ma). No, ale statystycznie większość jednak powinna to umieć. I tu pojawia się sedno sprawy &#8211; niektóre sprzęty zawzięcie i irracjonalnie odmawiają współpracy, w stylu &#8216;nie, bo nie&#8217;. A wtedy chcąc nie chcąc musi szukać pomocy kogoś &#8216;kompetentniejszego&#8217; (określenie często mocno na wyrost). Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie szalenie irytujący fakt, że często taki informatyk robi dokładnie to samo co wcześniejsza osoba, albo co gorsza, nic nie robi, bo okazuje się, że problem z którym ktoś toczył morderczą walkę przez ostatnie półtorej godziny sam zniknął.</p>
<p>O ludziach się mówi że mają smykałkę do stolarki, rękę do zwierząt itd. W przypadku informatyków nazywam to &#8216;dotykiem informatyka&#8217; chociaż większość opisuje to słowami wyrażającymi głęboką frustrację i generalnie niezbyt pozytywne emocje, czasem nawet wskazując na podejrzane i niejasnego pochodzenia powiązania maszyn z informatykami. To oczywiście wierutna bzdura (&#8216;szatański pakt z maszynami&#8217; &#8211; nie no, proszę was&#8230;) nie zmienia to jednak faktu, że komentarz &#8216;Przecież tak samo robiłem!&#8217; przepełniony goryczą pojawia się równie często co problemy z kompami.</p>
<p>No ale cóż my możemy na to poradzić. ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/139/dotyk-informatyka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O tym jak miałem pomysł tak głupi, że nawet natura mi przeszkodziła</title>
		<link>http://ogurpad.pl/118/o-tym-jak-mialem-pomysl-tak-glupi-ze-nawet-natura-mi-przeszkodzila</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/118/o-tym-jak-mialem-pomysl-tak-glupi-ze-nawet-natura-mi-przeszkodzila#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 18:37:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[informacje]]></category>
		<category><![CDATA[jesień]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=118</guid>
		<description><![CDATA[Stary, albo właśnie w ciągu nocy spadło od cholery śniegu, albo tym razem naprawdę porządnie zaspałeś&#8230; Powinieneś zrobić coś z tym budzikiem. ja do siebie, dziś rano Jeszcze parę dni temu miałem napisać sielankowe zachwyty nad tym jaka to jesień jest cudowna, jak to uwielbiam tę porę roku, jak to pięknie i malowniczo jest no [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Stary, albo właśnie w ciągu nocy spadło od cholery śniegu, albo tym razem naprawdę porządnie zaspałeś&#8230; Powinieneś zrobić coś z tym budzikiem.</p>
<p style="text-align: right;">ja do siebie, dziś rano</p>
</blockquote>
<p>Jeszcze parę dni temu miałem napisać sielankowe zachwyty nad tym jaka to jesień jest cudowna, jak to uwielbiam tę porę roku, jak to pięknie i malowniczo jest no i standardowo pół miliarda punktów &#8222;Dlaczego jesień jest lepsza od innych pór roku&#8221;. Miałem, a teraz co? Wstaję dzisiaj rano i widzę, że piękne żółto-pomarańczowo-czerwone liście na drzewach są przykryte warstwą obrzydliwego śniegu!</p>
<p><span id="more-118"></span>W sumie, w pierwszej chwili, jeszcze leżąc na łóżku, gdy spojrzałem w okno myślałem, że to tylko gęsta mgła. Coś mi jednak nie pasowało, więc zwlokłem się z łóżka jako że i tak miałem wstać, bo dzisiaj nosiłem się z szaloną koncepcją pójścia na wykłady. Spojrzenie przez okno wywołało serię czynności, które miały mi uświadomić, że po prostu jeszcze się nie obudziłem, a to co widzę to sen będący wynikiem oglądania zaśnieżonych krajobrazów w South Parku oraz wczorajszych żartów o tym jak to będzie dzisiaj zasypane. Niestety śnieżna widok nie chciał zniknąć i upierdliwie stawał się pewną rzeczywistością. Szok jaki to musiało we mnie wywołać tłumaczy to, że nadal chciałem iść na wykłady. Jednak los, który próbował ociągnąć mnie od tego pomysłu miał kolejnego asa w rękawie &#8211; śnieg chociaż nie podziałał na mnie zniechęcająco, to jednak musiał być brany pod uwagę jeśli miałem wyjść na zewnątrz.</p>
<p>Ruszyłem więc szturmem na szafy szukając odpowiedniego ekwipunku. Szafy nie opierały się długo i już po chwili miałem w rękach czapkę i zimową kurtkę (z mysiego futra +10 odporności na zimno). Jednak mimo szeroko zakrojonych poszukiwań nigdzie nie mogłem znaleźć butów. Popatrzyłem za okno &#8211; no nie, może chcę iść na wykłady ale szalony to nie jestem, żeby po takim śniegu zasuwać w haluweczkach. W międzyczasie &#8211; pierwszy wykład stał się już historią i już niedługo to samo miało się stać z drugim. Jako że sytuacja była już poważna zasięgnąłem do zewnętrznego źródła informacji, czyli wysłałem smsa do mamy, ale niewiele mi to pomogło, bo był to raczej jednowiadomościowy monolog. Wtedy udało mi się wyrwać z szponów tego głupiego pomysłu i gdy na 1,5 przed 3 wykładem dostałem informację o miejscu przebywania butów, nie zrobiło to już na mnie większego wrażenia i nie spowodowało zmiany nowych planów, czyli trzymania się z dala od tego co jest za oknem.</p>
<p>Bo kto wie, może właśnie nadeszła zima stulecia spowodowana globalnym ociepleniem? Albo w nocy rozpętała się wojna atomowa lub uderzył meteoryt przez co popioły zasłoniły słońce i nastała wieczna noc i zima? &#8216;No way, tam może być pół miliarda stopni na minusie, lepiej nie ryzykować&#8217; powiedziałem sobie. Od tamtego momentu minęło już 6 godzin, obserwacje świata za oknem nie przynoszą pozytywnych wiadomości, co prawda śnieg(a może popiół?) już nie pada, ale może to tylko gorzej, bo znaczy to, że wokół ziemi utworzyła się zamarznięta sfera przez co nie dość, że nie dociera słońce, ale też jesteśmy zupełnie odcięci od świata tj. Wszechświata.</p>
<p>Powoli zaczynam dochodzić do wniosku, że to wszystko wina tego mojego pomysłu, stopnień jego irracjonalności musiał być tak wysoki, że spowodowało tak wysokie natężenie promieniowania G, iż sama Matka Natura to odczuła i musiała interweniować, a obecna sytuacja to działania prewencyjne, tak bym na drugi raz lepiej przemyślał takie pomysły.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/118/o-tym-jak-mialem-pomysl-tak-glupi-ze-nawet-natura-mi-przeszkodzila/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Dynamic Page Served (once) in 0.273 seconds -->
