<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ogurpad &#187; schizy</title>
	<atom:link href="http://ogurpad.pl/tag/schizy/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ogurpad.pl</link>
	<description>Blog Ogura</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Jul 2010 21:59:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Sfera Dysona</title>
		<link>http://ogurpad.pl/285/sfera-dysona</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/285/sfera-dysona#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 12:25:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[gwiazdy]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[kosmos]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[pseudonauka]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>
		<category><![CDATA[sfera dysona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=285</guid>
		<description><![CDATA[Przypomniało mi się ostatnio, o tzw Sferze Dysona. W skrócie to jest taka hipotetyczna megakonstrukcja, wielka sfera która zostałaby zbudowana dookoła Słońca (w odległości mniej więcej tak, żeby obejmować orbitę Wenus), a cel tego wszystkiego jest taki, żeby móc wykorzystywać całą co do dżula energię Słońca. Szalony wymysł futurystów, którzy mieli za dużo wolnego czasu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przypomniało mi się ostatnio, o tzw Sferze Dysona. W skrócie to jest taka hipotetyczna megakonstrukcja, wielka sfera która zostałaby zbudowana dookoła Słońca (w odległości mniej więcej tak, żeby obejmować orbitę Wenus), a cel tego wszystkiego jest taki, żeby móc wykorzystywać całą co do dżula energię Słońca. Szalony wymysł futurystów, którzy mieli za dużo wolnego czasu i zielska? Bardzo możliwe. Czadowo by to wyglądało z Ziemi? Oczywiście :D</p>
<p><span id="more-285"></span>Zacząłem się zastanawiać nad przymiarkami do budowy tego molocha. Opierałem się na danych z wikipedii i kilku innych miejsc. Plan taktyczny:</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 610px"><img title="Sfera Dysona" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8c/Dyson_Sphere_Diagram-pl.svg/600px-Dyson_Sphere_Diagram-pl.svg.png" alt="" width="600" height="600" /><p class="wp-caption-text">Sfera Dysona (z wikipedii).</p></div>
<p>Promień sfery ma mieć 1,5*10<sup>11</sup> metrów, a grubość 3 metry. Policzmy jaką objętość będzie miała sama sfera:</p>
<p>r<sub>wieksze</sub> to podany wyżej promień sfery, r<sub>mniejsze</sub> to ten sam promień zmniejszony o 3m<sub>.<br />
</sub></p>
<p>V<sub>wieksze</sub> &#8211; V<sub>mniejsze</sub> = 4/3 π (r<sub>wieksze</sub><sup>3</sup> &#8211; r<sub>miejsze</sub><sup>3</sup>) = 4/3 π 2,02 *10<sup>23</sup> = 8,48 *10<sup>23 </sup>m<sup>3</sup></p>
<p>Całkiem nieźle, dałoby się z tego uformować planetkę wielkości Saturna. W sumie gdyby Saturn był cały ze stali idealnie by się nadawał żeby go rozmontować w tym celu, no ale nie bez powodu nazywa się gazowym olbrzymem.</p>
<p>Liczmy dalej: biorąc gęstość stali 7860 kg/m<sup>3</sup> otrzymamy, że potrzebna stal będzie ważyć 6,67*10<sup>27</sup> kg. Sześć kwadrylionów ton. Oooosooom :D</p>
<p>Zupełnym przypadkiem posiadam tylko kilkanaście stalowych drucików i gwoździ, także moje prywatne zasoby są dość mocno niewystarczające. Nic to jednak, nie ma takiej rzeczy której nie można kupić. Spójrzmy na ceny &#8211; zgodnie z np <a href="http://www.polska-azja.pl/2010/02/17/malezja-ceny-stali-ida-w-gore/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.polska-azja.pl/2010/02/17/malezja-ceny-stali-ida-w-gore/?referer=');">tym</a> cena tony stali to jedyne 585 dolców. Czyli potrzebną mi ilość stali dostanę już za 3,9*10<sup>27 </sup>dolarów.</p>
<p>Kapkę dużo wyszło, dobrze by było trochę pożyczyć &#8211; może od Wuja Sama? Zobaczmy ile można by od nich wyciągnąć&#8230; Hmm cóż wychodzi, że potrzeba 272 173 122 409 962 ich całe PKB. Coś podobno kryzys mają, chyba nie pożyczą&#8230;</p>
<p>Trzeba poszukać gdzieś indziej. Można by jakąś gwiazdę podszczypać z materii. Nasze słoneczko musi zostać, planety też zostawimy, żeby dzieci miały się o czym uczyć, wiec poszukamy coś spoza Układu Słonecznego. W kosmosie wszystko strasznie daleko, wiec jak już chcemy zawinąć jakąś gwiazdkę to mogłaby być nie za duża. Czarne dziury zostawmy, za bardzo przyciągają uwagę, a poszukajmy gwiazdy neutronowej.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 275px"><img src="http://img202.imageshack.us/img202/882/07619.jpg" alt="" width="265" height="304" /><p class="wp-caption-text">Tak, tego właśnie mi potrzeba.</p></div>
<p>Zgodnie z wcześniej obliczoną masą materii i gęstością gwiazdy neutronowej ~5*10<sup>17</sup> kg/m<sup>3</sup> to trzeba nam obiekt o promieniu 1471 m. Świetnie, niecałe trzy kilometry średnicy, trzeba teraz tylko znaleźć gwiazdę neutronową, wyszarpnąć jej taki kawałeczek materii i przyciągnąć to do nas, a potem porobić z części neutronów protony i elektrony, następnie poskładać atomy węgla i żelaza i voila! Mamy stal na sferę Dysona!</p>
<p>Ktoś się zapyta &#8211; po kiego ci budować takie koromysło, które zasłoni Słoneczko? Akurat jeśli komuś będzie brakować światła to można wykorzystać część zbieranej energii by oświetlać ziemię, będzie to nawet lepsze rozwiązanie niż teraz, bo oprócz światła dostajemy masę różnego rodzaju promieniowania. A resztę energii można wykorzystać do zasilania np Mózgu Matrioszka albo Playstation 4 (chociaż tutaj eksperci spierają się czy Słoneczna Sfera Dysona wystarczy) (żeby nie było, idea wykorzystania energii jest Stachira, który jednak całym sercem próbuje mi wybić z głowy pomysł budowy sfery).</p>
<p><em><span style="font-size: x-small;">Wyniki mogą być błędne, przez błędne dane lub błąd obliczeń. Nie odpowiadam za katastrofy astronomiczne spowodowane opieraniem się na moich wynikach.</span></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/285/sfera-dysona/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tachionowe dywagacje nad lenistwem</title>
		<link>http://ogurpad.pl/182/tachionowe-dywagacje-nad-lenistwem</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/182/tachionowe-dywagacje-nad-lenistwem#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 12:22:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[dziwny]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[lenistwo]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[pseudonauka]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>
		<category><![CDATA[tachion]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=182</guid>
		<description><![CDATA[Jako że idą święta, czyli okres który bardzo lubię, a zwłaszcza związany z nim zamęt, a jak wiadomo najlepiej myśli się trzepiąc dywan, to mój umysł starając się wyłączyć na świat zewnętrzny zaczyna działać w sposób dość losowy, chaotycznie przetwarzając informacje i do jeszcze bardziej chaotycznych wniosków dochodząc. I tak wymyśliłem nową wymówkę logiczne uzasadnienie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako że idą święta, czyli <em>okres który bardzo lubię</em>, a zwłaszcza związany z nim zamęt, a jak wiadomo najlepiej myśli się trzepiąc dywan, to mój umysł starając się wyłączyć na świat zewnętrzny zaczyna działać w sposób dość losowy, chaotycznie przetwarzając informacje i do jeszcze bardziej chaotycznych wniosków dochodząc. I tak wymyśliłem nową <span style="text-decoration: line-through;">wymówkę</span> logiczne uzasadnienie lenistwa. Potrzebne będą: 1 motto życiowe i 1 hipoteza fizyczna.</p>
<p><span id="more-182"></span></p>
<p>I tak, motto które użyję to &#8222;Jak już coś robić, to robić to dobrze&#8221;, w tym przypadku będzie to oznaczać, że jak się coś zdecyduję robić to będę to robić tak szybko jak potrafię. I teraz załóżmy że w naszym eksperymencie występują Ogur Beta (dziwny twór robiący <strong>wszystko związane z pracowaniem</strong> 2x szybciej niż normalnie) i Ogur Prawdziwy (czyli ja, wiadomo :P). Chociaż widzimy się nawzajem, to nie wpływamy na siebie. Zaczynamy.</p>
<p>O godzinie 12:00 dostajemy polecenie zrobienia czegoś (np. wspomniane trzepanie dywanów, zuo). I tak do 12:10 wszystko dzieje się tak samo, ale o tej 12:10 postanawiamy w końcu to zrobić. I teraz, o 12:15 Ogur Prawdziwy jeszcze siedzi przy kompie, ale widzi, że Ogur Beta już pobiegł i zaczął trzepać dywan. O 12:20 OB kończy, OP zaczyna i kończy o 12:30. Co ciekawego było w tym eksperymencie &#8211; ja jako Ogur Prawdziwy <strong>obserwowałem</strong> swoją przyszłość w postaci Ogura Beta, z racji jego większej szybkości pracowania.</p>
<p>A teraz co by było, gdyby Ogur Beta pracował z prędkością przyświetlną? Momentalnie po zdecydowaniu się na wykonanie pracy, zobaczyłbym tą przyszłość w postaci OB.</p>
<p>No i teraz czas na hipotezę fizyczną. Generalnie zgodnie z teorią względności prędkość światła jest tak zajebista, że nic nie może jej osiągnąć. No, ale to jest na tyle ciekawą pożywką dla pisarzy Sci-Fi i innych fantastów, że wymyślili coś takiego jak tachiony, czyli hipotetyczne cząstki, które poruszają się z <strong>prędkością nadświetlną</strong> i mało tego, poruszają się w głąb czasu, czyli cofają się w czasie.</p>
<p>No to teraz zaaplikujmy taki motorek  Ogurowi Beta, od teraz możemy go nazywać Ogur Tachion, bo tak szybko teraz pracuje. No i powtarzamy eksperyment, czyli godzina 12:00 dostajemy polecenie. I teraz najciekawsza część. Poprzednio, gdy decydowałem się coś robić obserwowałem jak Ogur Beta to robi. A teraz zważywszy na nadświetlny przekręt, ja najpierw zobaczę robienie tego, a potem się dopiero zdecyduję to zrobić. Innymi słowy: przy założeniu, że będę pracował z prędkością nadświetlną, <strong>dopiero jak zobaczę siebie (Ogura Tachion) robiącego coś, to dopiero wtedy zdecyduję się na zrobienie tego.</strong></p>
<p>Niektórzy powiedzą, że to tylko wykręt od roboty, ale ja wiem swoje, fizyki nie oszukasz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/182/tachionowe-dywagacje-nad-lenistwem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Full Moher Jacket</title>
		<link>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 12:08:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[czarny humor]]></category>
		<category><![CDATA[dziwny]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[moher]]></category>
		<category><![CDATA[mpk]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=148</guid>
		<description><![CDATA[Jako ze często i najczęściej długo jeżdżę autobusami, to często mi się nudzi podczas tych podróży. Autobusy jako takie oferują kilkanaście rodzajów rozrywek. Po większości z tych które wymyśliłem od razu widać, że musiało się mi bardzo nudzić, bo normalni ludzie generalnie nie robią takich rzeczy, a do ww. zaliczają się na przykład: Bussurfing &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jako ze często i najczęściej długo jeżdżę autobusami, to często mi się nudzi podczas tych podróży. Autobusy jako takie oferują kilkanaście rodzajów rozrywek. Po większości z tych które wymyśliłem od razu widać, że musiało się mi bardzo nudzić, bo normalni ludzie generalnie nie robią takich rzeczy, a do ww. zaliczają się na przykład:</p>
<ol>
<li>Bussurfing &#8211; potrzebny stary autobus i kręta trasa, autobus wychyla się na zakrętach, a ja trzymając się pionowej rurki udaje, że to żagiel.</li>
<li> Zwisanie swobodne &#8211; niektóre autobusy mają poziomą rurkę do trzymania na takiej wysokości, że gdy się jej złapię, wiszę kilka cm nad podłogą.<span id="more-148"></span></li>
<li>Sailing &#8211; to wymaga odpowiedniej deszczowej pogody i działa tylko na kilku trasach, a w sumie jest tylko taką gimnastyką dla umysłu &#8211; jeśli ulica ma konkretne koleiny w dobrym miejscu i napadało już dużo wody, to autobus wjeżdżając w nią, powoduje że strumień wody jest wyrzucany do góry, zupełnie jak przez płynącą łódkę.</li>
<li>SMSowa ruletka &#8211; odpisuję na SMSa, używając do tego dwóch rąk, celem jest to, żeby przy nagłym ruszeniu, zatrzymaniu się czy skręceniu autobusu utrzymać się na nogach. W porannym tłoku zabawa traci sens :P</li>
<li>Różne inne mniej lub bardziej głupie.</li>
</ol>
<p>Generalnie większość z nich jest można tak to określić zręcznościowa. Ostatnio jednak wpadłem na nowy pomysł, zabawy która jest chyba bardziej rozwijająca, bo angażuje szare komórki do pracy. Otóż postanowiłem wykorzystać fakt, że linia 44 którą najczęściej kursuje ma tą właściwość, że jest głównym sposobem dostania się różnych starych bab z cmentarza na Lipowej do apteki na Narutowicza (serio, 80% bab wsiadających na Lipowej wysiada pod apteką). Jako że przewija się ich trochę przez te autobusy to właśnie je wykorzystałem jako podstawę tej gry wyobraźni. A polega ona na tym, że opierając się na wyglądzie, minach, czasem zachowaniach przypisać danemu moherowi funkcję w wyimaginowanym oddziale wojskowym albo w partii polityczniej itp. Im bardziej tendencyjny, oparty na stereotypach opis tym lepiej. Taki żeby pasował idealnie do sklecenia ekipy rodem z Drużyny A, albo typowych gier i kreskówek.</p>
<p>Przydałyby się jakieś zdjęcia żeby to bardziej objaśnić, ale zdjęć z własnych prób nie posiadam bo a) nie noszę przy sobie zazwyczaj aparatu (komórka to nie aparat) b) nie śpieszy mi się do konfrontacji z moherem (zwłaszcza że te co ciekawsze i wdzięczniejsze w opisywaniu to te postawniejsze). Ale w końcu po coś mamy internet, nie?</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img504.imageshack.us/img504/7568/437739801048c364a47.jpg" alt="" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 1 - Weteran</p></div>
<p>Weteran. Klasyczny przykład żołnierza, który niejedno już widział i niejedno przeżył. Czas znacznie zaznaczył swój upływ, lecz mimo to Weteran wciąż jest zwarty i gotowy do akcji, a werwy zazdrości mu nie jeden żółtodziób. Choć nie jest posyłany na miejsca największych akcji, a głównie doradza dzieląc się swym doświadczeniem, to mimo wszystko jeśli byłaby potrzeba stanąłby do walki.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img class=" " src="http://img42.imageshack.us/img42/9573/4377354893a8c2f632a.jpg" alt="Moher nr 2 - Evil Mastermind" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 2 - Evil Mastermind</p></div>
<p>Evil Mastermind. Głównodowodzący sił zła. Niepozorny z postury, lecz siła jego podstępów i intryg powoduje, że nie można go lekceważyć. Na zdjęciu zaciera ręce, planując kolejne druzgoczące posunięcie. Jego wzrok przenikliwy i pełen chęci czynienia zła. Zaciera ręce, oczami wyobraźni już widząc kalających się na kolanach wrogów.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img35.imageshack.us/img35/5701/43772797942bd76acf4.jpg" alt="Moher nr 3 - Bojownik" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 3 - Bojownik</p></div>
<p>Bojownik. Młoda krew na arenie polityczniej. Zastępy pełnych zapału bojowników opozycji nigdy nie cofną się przed głoszeniem swoich racji. Na zdjęciu widać typowy przykład, szalik prezentujący przynależność ideologiczną, na głowie zawadiacko przekrzywiony beret, ręka nonszalancko trzymana w kieszeni i dumnie prezentowana flaga organizacji.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 343px"><img src="http://img686.imageshack.us/img686/5641/437732135a141f3aca0.jpg" alt="Moher nr 4 - Zabójca" width="333" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 4 - Zabójca</p></div>
<p style="text-align: center;">
<p>Zabójca. Wygląda przeciętnie, tak przeciętnie jak się tylko da, dzięki czemu nie wyróżnia się z tłumu co czyni go jeszcze bardziej zabójczym. Jedyną rzeczą, która wyjawia jego prawdziwe oblicze są patrzące w dal oczy, oczy które widziały już za dużo. Bezwzględny, czy to posługując się bronią snajperską, czy to zabijając cel w bezpośredniej walce. Nie ma przed nim ucieczki, jeśli jesteś na jego liście.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img src="http://img687.imageshack.us/img687/4646/863776968824a25784.jpg" alt="Moher nr 5 - Roztargniony technik" width="500" height="383" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 5 - Roztargniony technik</p></div>
<p>Roztargniony technik. Jednostka wspierająca, jej zadaniem jest budowanie i obsługiwanie różnego rodzaju urządzeń. Zdolny i przydatny, chociaż z pewnych względów (vide nos) roztargniony, przez co zdarza mu się popełniać czasem nawet katastrofalne błędy. Z tego powodu nikt nie daje mu broni do ręki, wszyscy są już wystarczająco zaniepokojeni gdy są obok niego gdy majstruje przy swoich maszynkach, nie wspominając już o materiałach wybuchowych.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 435px"><img src="http://img109.imageshack.us/img109/1829/196699133798ecb4a49f.jpg" alt="Moher nr 6 - Szalony technik" width="425" height="500" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 6 - Szalony technik</p></div>
<p>Szalony technik. Podobny do poprzedniego typu, z tym że ten dokładnie wie i panuje nad tym co robi. To tylko jego szalona i nieprzewidywalna natura sprawia, że efekty działań są podobne do Roztargnionego Technika, lecz bardziej niszczycielskie. Większość gadżetów, które konstruuje są wymyślnymi pułapkami, nierzadko związanymi z wybuchami, które uwielbia. Prawdę mówiąc, znając jego zachowania, nie mamy pewności czy fotografa nie spotkała jakaś wybuchowa niespodzianka.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 543px"><img src="http://img697.imageshack.us/img697/3600/babcia2x.jpg" alt="Moher nr 7 - Goniec" width="533" height="410" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 7 - Goniec</p></div>
<p>Goniec. Wyspecjalizowany w szybkim przemieszczaniu się, przekazywaniu informacji i przesyłek w najtrudniejszych warunkach. Potrafi błyskawicznie i niezauważenie przemierzać teren, tuż pod okiem wroga, w rzadkim przypadku namierzenia go, ma arsenał sztuczek pozwalających na ukrycie się bądź zmylenie pościgu. Cenny członek każdego oddziału partyzanckiego.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 322px"><img src="http://img257.imageshack.us/img257/1988/1717012460854542cd47.jpg" alt="Moher nr 8 - Ciężkozbrojny moher" width="312" height="334" /><p class="wp-caption-text">Moher nr 8 - Ciężkozbrojny moher</p></div>
<p>Ciężkozbrojny moher. Prawdziwy, niezniszczalny twardziel. Używa tylko broni która waży przynajmniej 20kg i robi dziury wielkości talerza. Nie wie co to strach, za to wie jak niszczyć. Mentor Rambo. Najczęściej służy w oddziałach najemniczych, bo użycie go przez rząd jest porównywalne z odpaleniem broni jądrowej. Tam gdzie spojrzy trawa już nie wyrośnie, tak gdzie stanie, równowaga w przyrodzie już nie powróci. Wszyscy nazywają go Full Moher Jacket, ale tylko gdy tego nie słyszy.</p>
<p>No, to taki przykład. Paradoksalnie w internecie jest mało odpowiednich zdjęć moherów (cenzura czy co?), a już na pewno nie ma takich wdzięcznych jak spotykam w autobusach, gdzie wyobraźnia sama pracuje i tworzy wyimaginowany dream team, który chciałoby się obsadzić w rolach &#8216;Moherowej Dwunastki&#8217; czy &#8216;Moher 2: Pierwszy Szew&#8217;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/148/full-moher-jacket/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas na zbieranie energii</title>
		<link>http://ogurpad.pl/85/czas-na-zbieranie-energii</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/85/czas-na-zbieranie-energii#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 22:19:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[czarny humor]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[ludzka głupota]]></category>
		<category><![CDATA[mpk]]></category>
		<category><![CDATA[schizy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=85</guid>
		<description><![CDATA[Już najwyższy czas zebrać się w sobie zacząć przygotowywać się na nowy rok akademicki. Ale mówiąc o przygotowaniach nie mam na myśli przygotowań do nauki czy coś takiego. Nie nie, głównie myślę tu o przygotowaniach do konfrontacji z moim największym i w gruncie rzeczy jedynym lękiem i rzeczą, która jest w stanie mnie pokonać &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już najwyższy czas zebrać się w sobie zacząć przygotowywać się na nowy rok akademicki. Ale mówiąc o przygotowaniach nie mam na myśli przygotowań do nauki czy coś takiego. Nie nie, głównie myślę tu o przygotowaniach do konfrontacji z moim największym i w gruncie rzeczy jedynym lękiem i rzeczą, która jest w stanie mnie pokonać &#8211; <strong>ludzka głupota</strong>.</p>
<p><span id="more-85"></span></p>
<p>Niektórym może się wydawać to absurdalne, lęk przed czymś tak abstrakcyjnym jak głupota, no ale cóż ja sam normalny do końca to nie jestem. Całe szaleństwo polega na tym, że moim sposobem na życie jest logika i racjonalne myślenie. Otoczyłem się takim murem i wszystko biorę na zdrowy rozsądek i dzięki temu większość rzeczy, które są przynajmniej odrobinę sensowne potrafię przyjąć, zanalizować i zależnie od tego potraktować. Gorzej jest z przejawami braku logiki, takimi pociskami z czystej głupoty i bezsensowności, które to gdy uderzają we mnie powodują mnóstwo strat. Wymykają się moim sposobom poznawczym, jak kij w mrowisko powodują chaos. Nie potrafię zignorować informacji która już do mnie dotarła, więc gdy trafia się głupota, bezskutecznie tracę czas na próby zrozumienia jej, poszukiwanie cząstek sensu.</p>
<p>Zawsze próbuję unikać miejsc i sytuacji, gdzie mogę być narażony na wysokie nasilenie głupoty. Niestety, kontakt z społeczeństwem jest równoznaczny z narażaniem się na takie wypadki. Społeczeństwo to taka dziwna instytucja, która powoduje, że zupełnie normalni ludzie, których nigdy bym nie podejrzewał o skłonności do emitowania głupoty, łączą się w większe jednostki, które stanowią potencjalne silne źródło głupoty &#8211; Tłum. Tłum do najgorsza forma organizacji ludzkiej, nieposiadająca prawie żadnych zalet a pełna wad. Powoduje, że ludzie stają się jedną masą, nie są w stanie do podejmowania indywidualnych decyzji, mogą robić jedynie to co reszta Tłumu.</p>
<p>Tłumowi można uciec &#8211; wystarczy się nie zatrzymywać w jego pobliżu, nie słuchać strzępków słów, które dolatują z jego strony, nie patrzeć na niego. Gorzej jest jeśli nie ma możliwości oddalenia się &#8211; gdy trzeba stać w zasięgu jego promieniowania głupotą, która wżera się w świadomość i atakuje logikę. Z Tłumem nie można walczyć &#8211; atak skierowany do całego Tłumu najczęściej nie odnosi żadnego skutku, a ataki kierowane do konkretnych jego jednostek powodują, że w odwecie atakują nas wszystkie pozostałe jego części. Nie przemawia do niego logika i racjonalne argumenty. Odpowiada absurdalnym brakiem indywidualizmu i pokazuje niechęć do samodzielnych przemyśleń.</p>
<p>I teraz najważniejsze &#8211; jest zjawisko, które ogromnie sprzyja tworzeniu się Tłumu, co gorsza dzięki niemu wystarczy mniejsza ilość osób by Tłum się utworzył. To MPK, które jest dla mnie bezdenną studnią powodów do frustracji i sytuacji w których jestem nastawiony na promieniowanie G, a jestem często jako że autobusy to mój podstawowy środek transportu. W tym środowisku Tłum przybiera różne formy, jest ich wiele, ale opiszę tylko kilka najważniejszych:</p>
<ol>
<li>Stare Baby &#8211; na linii 44 którą najczęściej jeżdżę często spotykany gatunek, mają skłonność do wsiadania na przystanku przy cmentarzu (i zwłaszcza tam, bywanie na cmentarzach to chyba ich 2 ulubiona czynność) na Lipowej by wysiąść na następnym przy aptece (tu bywają po to by mieć siłę wykonywać wspomniane wcześniej cmentarzowanie). Lubią robić zamieszanie, ponarzekać na rzeczy typu otwarte okno przez które je zawieje (oczywiście gdy na dworze 30 stopni), atakować innych niesionymi przedmiotami (czyli gustowną stadionówką) lub smrodem własnym. Co ciekawe, chociaż pod nosem mamroczą jaka to dzisiejsza młodzież niewychowana, to zapytanie się czy mogą usiąść (jeśli jednak zapytają, ustępuję) przekracza ich możliwości. Nie to nie, mi nie zależy, ja sobie posiedzę.</li>
<li>Hot-nastki &#8211; średnio od 15 lat w dół. Zagrożenia &#8211; bardzo silne promieniowanie G, poprzez bezmyślne rozmowy i czynności takie jak słuchanie najtragiczniejszego popu z możliwych puszczanego z komórek, które dodatkowo pogarszają efekt. Całość uzupełnia strój, który <strong>prawie</strong> jest oryginalny i ze smakiem. Kłopot w tym, że prawie. Generalnie o tyle dobrze, że nie atakują zmysłu węchu, chociaż zdarzają się również takie, nie wiedzą czy kąpie się w wodzie i spryskuje perfumami czy odwrotnie.</li>
<li>Hop-hipy &#8211; podobnie jak wyżej, z tym że wiek różny, strój często sportowy, a łeb zgolony. W głośnikach ich cudownych telefonów ambitni twórcy wypuwają z siebie słowa mówiąc o tym jak to im źle i ciężko się żyje. Lubią też pogadać na <strong>ambitne</strong> tematy, aczkolwiek ciężko je wyłowić z przecinków na K.</li>
<li>Żule, bezdomni itp &#8211; niegroźni w większej odległości. Nie atakują głupotą, za to nie są zbyt przyjemni w kontakcie bliższym niż metr. Jest jeden gatunek, który jednak ma pole rażenia obejmujące cały autobus &#8211; Cygan z Akordeonem &#8211; wtedy cała nadzieja, że kierowca go wyprosi, inaczej niszczy.</li>
<li>Blokerzy &#8211; osoby różnej płci, stanu i wieku za to ze wspólnym hobby &#8211; blokowaniem ruchu w autobusie. Lubią wejść tylnymi drzwiami i unieruchomić się w przejściu, skutkiem czego mimo, że w przejściu jest jeszcze miejsce, to nikt nie ma do niego dostępu.</li>
<li>Przesiadkowicze &#8211; z jakichś zupełnie absurdalnych i urojonych powodów, przesiadają się przy każdej okazji, a to nieźle ryje mózg. Obserwując ich, zauważyłem, że najbardziej pożądanym miejscem jest siedzenie w przedniej części, po prawej, przy oknie i przodem do jazdy. Uwielbiam je zajmować.</li>
<li>Anty-kioskarze &#8211; osoby, które przeszły wsteczną ewolucję i straciły zdolność przewidywania. Charakteryzują się tym, że dojeżdżają codziennie do pracy/uczelni kupując przy tym dzień w dzień po <strong>jednym </strong>bilecie u kierowcy. Niestety lubią występować grupami, przez co autobus stoi na przystanku, a dajmy na to mroźny wiatr wali po twarzy. Totalna nieodpowiedzialność społeczna.</li>
</ol>
<p>To takie TOP 7, które jest na tyle upierdliwe, że pamiętam je mimo, że jeszcze nie zacząłem dojeżdżać na uczelnię. Na pewno jeszcze nie raz o tym wspomnę, bo jak napisałem MPK jest dla mnie niekończącym się źródłem pokazów głupoty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/85/czas-na-zbieranie-energii/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Dynamic Page Served (once) in 0.224 seconds -->
