<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ogurpad &#187; śnieg</title>
	<atom:link href="http://ogurpad.pl/tag/snieg/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ogurpad.pl</link>
	<description>Blog Ogura</description>
	<lastBuildDate>Sun, 27 Mar 2011 00:18:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę&#8230;</title>
		<link>http://ogurpad.pl/420/nienawidze-nienawidze-nienawidze</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/420/nienawidze-nienawidze-nienawidze#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Dec 2010 22:04:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[ludzka głupota]]></category>
		<category><![CDATA[mpk]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[zuo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=420</guid>
		<description><![CDATA[Staram się żyć w zgodzie i spokoju, nie wadząc nikomu i od innych wymagam tego samego, tzn. po prostu żeby starali się żyć tak by każda okazja, przy której następuje kontakt z ludźmi nie była zarazem okazją do pielęgnowania w sobie nienawiści do rodzaju ludzkiego. Niestety jak się okazuje ewolucja społeczeństwa przebiega w przeciwnym kierunku, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Staram się żyć w zgodzie i spokoju, nie wadząc nikomu i od innych wymagam tego samego, tzn. po prostu żeby starali się żyć tak by każda okazja, przy której następuje kontakt z ludźmi nie była zarazem okazją do pielęgnowania w sobie nienawiści do rodzaju ludzkiego. Niestety jak się okazuje ewolucja społeczeństwa przebiega w przeciwnym kierunku, a zachowania społeczne ustępują miejsca zachowaniom stada. I to dzikich bawołów.</p>
<p><span id="more-420"></span></p>
<p>O czym w ogóle mówię? Oczywiście o komunikacji w mieście podczas takiego straszliwego kataklizmu jakim jest przyjście zimy. I to nie dla tego że nagle spada dużo śniegu na co drogowcy reagują tradycyjnym zaskoczeniem, tylko dlatego że jak się okazuje ów pozornie niegroźny śnieg ma straszliwe właściwości. Mianowicie przesiąka przez czaszkę i zamraża mózg przez co racjonalne myślenie staje się całkowicie niemożliwe. Co gorsza nie zmienia to wyglądu człowieka, więc można osoby dotknięte tym stanem rozpoznać tylko po zachowaniu, co na dobra sprawę jednak nie jest trudne.</p>
<p>O ile mógłbym jakoś zrozumieć to co się działo pierwszego dnia gdy spadł śnieg, to jednak to co było dzisiaj, pierwszego dnia względnej odwilży to po prostu woła o pomstę do nieba. Wychodząc na uczelnię pomyślałem sobie: o, nie ma śniegu na ulicach, bo zaczął się topić, to lepiej powinny autobusy jeździć. Ta, mhm. To może miałoby sens gdyby nie to, że kierowcy też coś sobie pomyśleli, a było to pewnie coś w stylu: o, stopniał śnieg, mogę jeździć moim zajebistym 5-osobowym samochodzikiem, którym zawsze jeżdżę sam, bo w przecież jest mój. I heja wyjeżdżać na ulice, a już po chwili okazuje się, że dużo takich osób pomyślało podobnie więc co mamy? Koreczki! Wszyscy się cieszą, a najbardziej kierowcy autobusów, które na śliskich stromych podjazdach wcale nie mają łatwiej jeśli jest za nimi sznur samochodów z obu stron. Najlepsze jest to gdy motywacją wsiadających do samochodów jest myślenie w stylu: nie będę jechać autobusem jak pospólstwo, przecież po to mam swój samochód żeby jeździć kiedy chce i gdzie chce, a poza tym autobusy to tylko stoją w korkach. Stoją, bo przecież kurwa nie przefruną nad masą &#8216;pustych samochodów&#8217;.</p>
<p>Ludzie, którzy pomyślą troszeczkę i wybiorą jednak autobus też są niewiele lepsi. Bo przecież nie ma to jak wepchnąć się do autobusu, przepchnąć się na przód, żeby kupić bilety, bo przecież kioski też są dla pospólstwa, podobnie jak kupowanie biletów na zapas. No bo przecież może się bilet zmarnować mimo że ceny biletów nie zmieniają się codziennie w przeciwieństwie do ludzi, którzy jednak codziennie autobusami jeżdżą. I kupuje taki jeden z drugim, autobus stoi dodatkowe kilka minut na każdym przystanku, potem święte oburzenie, czemu te autobusy takie spóźnione! I po bileciki do kierowcy&#8230;</p>
<p>Nawet jak już taki ma gotowy bilet to reszta zachowania dalej zwierzęca &#8211; zamiast dać ludziom wysiąść z autobusu to czatuje pod drzwiami, co by tylko ktoś przed nim nie wsiadł. Albo odwrotnie, stoi w autobusie przy drzwiach, ludzie chcą wysiąść to taki stoi, bo przecież on tu nie wysiada, wiec dupska nie przesunie. A i z drugiej strony, jego przystanek to czerwona lampka w głowie się zapala no to sru do wyjścia co by tam po drodze nie było, po co pomyśleć lepiej się pchać. Stanie w autobusie to też sztuka &#8211; wsiadam środkowym wejściem to dalej się nie przesunę. Luz na tyle, ścisk w środku? Nic to, nie przesunę się, bo po co, ja mam miejsce.</p>
<p>W piątek była darmowa komunikacja miejska, ale co z tego skoro ludzie i tak wiedzą swoje i pewnie nawet jakby cały rok dać im darmowe autobusy to i tak popierniczaliby w swoich autkach? No cóż parafrazując Piłsudskiego, można by powiedzieć o komunikacji miejskiej:</p>
<blockquote><p>Pomysł dobry, tylko ludzie chuje.</p>
<p style="text-align: right;">ogur o komunikacji miejskiej</p>
</blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/420/nienawidze-nienawidze-nienawidze/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O tym jak miałem pomysł tak głupi, że nawet natura mi przeszkodziła</title>
		<link>http://ogurpad.pl/118/o-tym-jak-mialem-pomysl-tak-glupi-ze-nawet-natura-mi-przeszkodzila</link>
		<comments>http://ogurpad.pl/118/o-tym-jak-mialem-pomysl-tak-glupi-ze-nawet-natura-mi-przeszkodzila#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 18:37:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ogur</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[informacje]]></category>
		<category><![CDATA[jesień]]></category>
		<category><![CDATA[nerd]]></category>
		<category><![CDATA[odchyły]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogurpad.pl/?p=118</guid>
		<description><![CDATA[Stary, albo właśnie w ciągu nocy spadło od cholery śniegu, albo tym razem naprawdę porządnie zaspałeś&#8230; Powinieneś zrobić coś z tym budzikiem. ja do siebie, dziś rano Jeszcze parę dni temu miałem napisać sielankowe zachwyty nad tym jaka to jesień jest cudowna, jak to uwielbiam tę porę roku, jak to pięknie i malowniczo jest no [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Stary, albo właśnie w ciągu nocy spadło od cholery śniegu, albo tym razem naprawdę porządnie zaspałeś&#8230; Powinieneś zrobić coś z tym budzikiem.</p>
<p style="text-align: right;">ja do siebie, dziś rano</p>
</blockquote>
<p>Jeszcze parę dni temu miałem napisać sielankowe zachwyty nad tym jaka to jesień jest cudowna, jak to uwielbiam tę porę roku, jak to pięknie i malowniczo jest no i standardowo pół miliarda punktów &#8222;Dlaczego jesień jest lepsza od innych pór roku&#8221;. Miałem, a teraz co? Wstaję dzisiaj rano i widzę, że piękne żółto-pomarańczowo-czerwone liście na drzewach są przykryte warstwą obrzydliwego śniegu!</p>
<p><span id="more-118"></span>W sumie, w pierwszej chwili, jeszcze leżąc na łóżku, gdy spojrzałem w okno myślałem, że to tylko gęsta mgła. Coś mi jednak nie pasowało, więc zwlokłem się z łóżka jako że i tak miałem wstać, bo dzisiaj nosiłem się z szaloną koncepcją pójścia na wykłady. Spojrzenie przez okno wywołało serię czynności, które miały mi uświadomić, że po prostu jeszcze się nie obudziłem, a to co widzę to sen będący wynikiem oglądania zaśnieżonych krajobrazów w South Parku oraz wczorajszych żartów o tym jak to będzie dzisiaj zasypane. Niestety śnieżna widok nie chciał zniknąć i upierdliwie stawał się pewną rzeczywistością. Szok jaki to musiało we mnie wywołać tłumaczy to, że nadal chciałem iść na wykłady. Jednak los, który próbował ociągnąć mnie od tego pomysłu miał kolejnego asa w rękawie &#8211; śnieg chociaż nie podziałał na mnie zniechęcająco, to jednak musiał być brany pod uwagę jeśli miałem wyjść na zewnątrz.</p>
<p>Ruszyłem więc szturmem na szafy szukając odpowiedniego ekwipunku. Szafy nie opierały się długo i już po chwili miałem w rękach czapkę i zimową kurtkę (z mysiego futra +10 odporności na zimno). Jednak mimo szeroko zakrojonych poszukiwań nigdzie nie mogłem znaleźć butów. Popatrzyłem za okno &#8211; no nie, może chcę iść na wykłady ale szalony to nie jestem, żeby po takim śniegu zasuwać w haluweczkach. W międzyczasie &#8211; pierwszy wykład stał się już historią i już niedługo to samo miało się stać z drugim. Jako że sytuacja była już poważna zasięgnąłem do zewnętrznego źródła informacji, czyli wysłałem smsa do mamy, ale niewiele mi to pomogło, bo był to raczej jednowiadomościowy monolog. Wtedy udało mi się wyrwać z szponów tego głupiego pomysłu i gdy na 1,5 przed 3 wykładem dostałem informację o miejscu przebywania butów, nie zrobiło to już na mnie większego wrażenia i nie spowodowało zmiany nowych planów, czyli trzymania się z dala od tego co jest za oknem.</p>
<p>Bo kto wie, może właśnie nadeszła zima stulecia spowodowana globalnym ociepleniem? Albo w nocy rozpętała się wojna atomowa lub uderzył meteoryt przez co popioły zasłoniły słońce i nastała wieczna noc i zima? &#8216;No way, tam może być pół miliarda stopni na minusie, lepiej nie ryzykować&#8217; powiedziałem sobie. Od tamtego momentu minęło już 6 godzin, obserwacje świata za oknem nie przynoszą pozytywnych wiadomości, co prawda śnieg(a może popiół?) już nie pada, ale może to tylko gorzej, bo znaczy to, że wokół ziemi utworzyła się zamarznięta sfera przez co nie dość, że nie dociera słońce, ale też jesteśmy zupełnie odcięci od świata tj. Wszechświata.</p>
<p>Powoli zaczynam dochodzić do wniosku, że to wszystko wina tego mojego pomysłu, stopnień jego irracjonalności musiał być tak wysoki, że spowodowało tak wysokie natężenie promieniowania G, iż sama Matka Natura to odczuła i musiała interweniować, a obecna sytuacja to działania prewencyjne, tak bym na drugi raz lepiej przemyślał takie pomysły.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogurpad.pl/118/o-tym-jak-mialem-pomysl-tak-glupi-ze-nawet-natura-mi-przeszkodzila/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Dynamic Page Served (once) in 0.217 seconds -->

